Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

To już koniec, ale co dalej?

9 posts / 0 new
Ostatni
Bajerncik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-08-07
Punkty pomocy: 1
To już koniec, ale co dalej?

Witajcie, mam taką sytuację - spotkałem się z pewną dziewczyną kilka razy na mieście, było bardzo miło. Od początku sporo dotyku, pocałunki, chodzenie za rękę, siadanie na kolanach, czasami jakieś przytulanie. Na chyba czwarte spotkanie zaproponowałem pójście do mnie no i problem - śmiertelnie obrażona, że niby za szybko, że zbyt dużo sobie wyobrażam, kilka dni się nie odzywała. Ja nie uważałem, żebym zrobił coś złego, więc tez nic nie pisałem, nie będę przepraszał za propozycję przyjścia do chaty no szanujmy się. Nagle napisała na jakieś neutralne tematy więc zaczęliśmy rozmawiać z jej inicjatywy.

Kilka dni potem coś tam napisała, że w sumie od początku nic nie czuje i żebym się przestał angażować i cokolwiek wyobrażać - no to sobie myślę, że to nie ma sensu żadnego skoro na spotkaniu mogę robić wszystko, nie wiem też co zrobiłem takiego - pisałem/dzwoniłem raczej rzadko, co kilka dni bo w sumie mam naturalnie swoje sprawy i jestem zajęty 24/7, studia, praca, znajomi, pasje itd. Może po prostu na spotkaniu za bardzo ją dotykałem, nie wiem, z jej strony nie było żadnych oporów i reagowała bardzo pozytywnie. Chociaż jeszcze nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, gdzie nadmiar dotyku miałby coś popsuć, natomiast jego brak owszem. Jeszcze powiedziała, że kolejna propozycja zaproszenia jej do mnie spowoduje, że mnie wszędzie zablokuje i się obrazi śmiertelnie.

Była jedna sytuacja z shit-testem, gdzie mówiła coś nagle "przyjedź do mnie bo się nudzę" to odparłem coś w stylu, że to nie brzmi jakby chciała się ze mną spotkać ze względu na mnie, tylko dlatego żeby zabić nudę - i nie brzmi to zachęcająco. A potem szybko odparła, że to był żart i test, że jakbym się zgodził przyjechać to by się obraziła i zablokowała wszędzie, bo "ona taka nie jest" - cokolwiek to znaczy.

Pytanie co dalej? Jesteśmy już po kilku spotkaniach i ona ciągle chce się spotykać na mieście (sama proponuje nawet, ale też sama płaci za siebie, więc nie chce się najeść za darmo)
a zazwyczaj moje relacje wyglądały tak, że zapraszałem laski już na 2-3 spotkaniu do siebie i prawie zawsze wychodził z tego związek albo luźne spotykanie na seks, a tu już chyba 6 spotkanie dzisiaj na mieście. Nie idzie to w żadną stronę, na mieście jej nie przelecę, do chaty zaprosić nie mogę, wygląda to tak jakby chciała się tylko spotykać na mieście "po przyjacielsku", ale i tak siada na kolanach i się całuje, przy ludziach. A zwlekanie z seksem zawsze gra na moją niekorzyść.

Ja i tak idę po rozum do głowy i sobie tą relację odpuszczam, bo nie mam czasu i energii, zamiast się cieszyć relacją, żeby to wszystko szło automatycznie, to musze ciągle analizować czy wszystko co mówi to jakieś dziwne shit-testy, ale jestem ciekaw waszych opinii, czy ktoś się spotkał z czymś podobnym i jak się to dalej potoczyło?

---
Biegnę do przodu niczym żółw.

M3phisto
Portret użytkownika M3phisto
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Planeta X

Dołączył: 2022-11-17
Punkty pomocy: 199

Bajerncik, z tego co napisałeś, laska chciałaby Cię okręcić wokół palca, abyś za nią biegał i dostosowywał się do jej "wykreowanej" w głowie wizji znajomości.

Skoro ona taka obrażalska i zgrywa niedostępną, być może zdystansowanie się na jakiś czas do niej coś zdziała. Na razie nie proponuj żadnych wspólnych wyjść na miasto, nie zapraszaj do domu i obserwuj sytuację. Gdyby to ona Cię gdzieś zapraszała, zgadzaj się, ale nie na pierwszy proponawany przez nią termin - zarzuć tekstem, że na studiach masz ważny projekt do zrealizowania, czy coś i możesz się spotkać nie jutro, pojutrze, tylko za kilka dni o konkretnej godzinie. Niech teraz ona pobiega. Albo pokaż się na jej oczach z jakąś koleżanką.

Jeśli znowu będą jakieś fochy z jej strony, to nie wiem czy to mam sens, aby dalej ciągnąć taką znajomość, bo ta Twoja pani jest trochę toksyczna.

------
Chcesz mieć fajną du.pę na sobotę? To ją sobie umyj! Wink
------

Umbrella
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 34
Miejscowość: Wschòd

Dołączył: 2020-07-22
Punkty pomocy: 238

Naprawdę nie zauważyłeś tej wielkiej, czerwonej flagi powiewającej na wietrze?

To zalatuje dziecinadą, takie straszenie, że ktoś Cię zablokuje tylko dlatego, że zapraszasz go do domu. Zachowania tego typu, obrażanie się słabo rokuje na przyszłość.

Spotkania powinny dawać radość, a nie być usłane jakimiś gierkami.

Bajerncik
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-08-07
Punkty pomocy: 1

no właśnie zauważyłem i z tego powodu zamierzam sobie odpuścić, bo ile można

---
Biegnę do przodu niczym żółw.

TenTypTakMa89
Portret użytkownika TenTypTakMa89
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: X

Dołączył: 2012-05-27
Punkty pomocy: 677

Odpuść, bo ta łaska jest dziecinna i po prostu pie*dolnieta Wink

Samarytanin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Świętokrzyskie

Dołączył: 2020-11-28
Punkty pomocy: 179

Odpowiadając na to pytanie - "To już koniec, ale co dalej?" Nic. Psy szczekają, karawana idzie dalej. Żyjesz dalej, wyciągasz wnioski z popełnionych błędów i zajmujesz się sobą.

Rocco
Portret użytkownika Rocco
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2015-05-28
Punkty pomocy: 247

Bajerncik, ewidentnie z tą panna jest coś nie tak. Takie od początku źle rokujące znajomości może tylko w 0.01% dobrze później wychodzą, ale te 99.99% to zawsze jest tylko dalszy syf, strata czasu i energii, kolejne "jazdy księżniczki" które jeszcze później się pojawiają. Ja rozumiem że "magia cipki" jest ogromna, ale z doświadczenia napiszę Ci że NIE warto doszukiwać się czekolady w gówienku.

pawlo3253
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Rożnowice

Dołączył: 2022-10-28
Punkty pomocy: 9

Uciekaj póki czas. Ja też dałem się takiej omotać (wcześniej nie znałem tej strony) i do teraz się z niej leczę, a co najgorsze dalej mnie prześladuje i nie daje o sobie zapomnieć czerpiąc z tego jakaś satysfakcję.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2751

Atencjuszka, jak najdalej od takich.

Myślę, że relacje polegają na wymianie. Jeżeli widzisz, że dajesz, a zyskujesz niewiele, to znaczy, że to jest niezdrowe.

Facet wkłada od początku więcej - fakt, ale jak dupa się nie odwdzięcza i jeszcze marudzi - to tylko przedsmak tego, co może nadejść jeśli by się to kontynuowało.

Bardzo dobrze myślisz, nie wątp we własny osąd. Trzymaj się.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.