Jestem takim kretynem, że nawet nie wiem w jakim dziale mam umieścić to co odwaliłem 
Z racji tego, że mamy dziś tak piękny dzień postanowiłem wyciągnąć na spacer 2 poznane w tygodniu dziewczyny żeby je trochę poznać. Dzwonie do laski poznanej wczoraj, ok jesteśmy ustawieni.
Teraz problem. Dzwonię do tej drugiej. Ona strasznie zdziwiona że dzwonie, ale słychać było szczerą radość. Mówi, że ma coś do zrobienia, ale wieczorem chętnie ze mną wyjdzie. Rozłączam się, odpalam peta, analizuję jej słowa i... KURWA MAĆ TO NIE BYŁA TA DZIEWCZYNA. I nie byłoby w tym tragedii gdyby nie to, że owa dziewczyna mieszka w moich rodzinnych stronach 200 km stąd
Powinienem zadzwonić od razu i to powiedzieć, ale jest mi cholernie głupio.
Jeśli nie wymyślicie mi do wieczora jak to odkręcić to będę musiał zadzwonić i powiedzieć prawdę, relacja się posypie sądząc po jej charakterze.
No cóż jestem królem kretynów 
"Zjebał mi się kran" - wystarczy jak piwo postawisz

No wiesz to nie takie proste chciałem pociągnąć tą relację żeby w wakacje się z nią spotykać jak będę w domu. Teraz widujemy się bardzo rzadko a ona na pewno myśli że wróciłem na weekend do domu a byłoby to po prostu chamskie gdybym w takim wypadku się z nią nie spotkał dziś lub jutro.
bier samochod, odpalaj i , Miauczek, zapierd....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
200km, no jest trochę, nawet nie mam pomysłu, no ale chyba powinieneś jednak się spotkać.
200 km to ok 60-70 zeta w paliwie. Zawsze można pojechać przy okazji odwiedzić rodziców, albo jakichś starych znajomych. Myślę, że za 120 zeta w paliwie (razem z powrotem) można uznać, że jeśli oprócz niej spędzisz ten weekend zajebiście, to nie wyjdziesz wcale na minus
EDIT: a jakby jeszcze Ci się udało kogoś zabrać na pokład, żeby dorzucił się do paliwka, to już sytuacja absolutnie jasna wówczas
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
A to też peszek, bo obecnie w kieszeni mam grosze, a w baku paliwka komputer pokazuje na 120 km. No chłopaki takiej porady to ja się nie spodziewałem, nawet bym o tym sam nie pomyślał
Hmmm... przemyślę to(może na oparach bym dojechał:)).
pomysl, jaki spontan....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Autobusem wyszolby ci o wiele taniej
HAHAHA dowaliłeś.. wez zadzwon przepros i powiedz ze jest Ci przykto bo miales w planach wrocic do domu na weekend i chciałeś się z nią zobaczyć, ale coś Ci wypadło i musisz to przełożyc.
P.S. Napisz później co zrobiłeś XD
Edit: masz może rower w domu? xD to dopiero byłby spontan xD
Powiedz, że miałeś przyjechać, ale coś sie wysypało i nie dasz rady. Przeproś i po problemie.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Nie wiem jak u Ciebie wygląda sytuacja rodzinna ale rodzice zawsze mają to do siebie, że na pewno się w chuj ucieszą z faktu, że niepodziewanie ich odwiedziłeś i wątpie aby pogardzili grosza Ci na podróż powrotną. A i bez konkretnej wałówy nie wyjedziesz;]
Raczej bym dostał zjebe, że marnuje kase na przyjazd na 1 dzien, bo jutro musiałbym wyjeżdżać
No właśnie- upierdolone skarpety to wystarczający powód.
Rozjebałeś mnie
powiedz że jednak nie będzie Cię w mieście, coś się wydarzyło. Już miałeś wsiąść do pociągu i coś tam coś tam.. 
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Jedź do niej skoro jej obiecałeś,jak jeszcze jest ładna to tym bardziej...zorganizuj to jakoś albo zaproś ją żeby ona musiała jechać do Ciebie...może przy okazji przenocujesz Ty u niej albo ona u Ciebie?Same zyski,korzytsj że się umówiłeś i wyciągaj z tego ile możesz...a nuż przynajmniej poćwiczysz?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Potoczyło się to w końcu tak, że zadzwoniłem i powiedziałem że wypadł mi jakiś projekt na studiach i nie wracam. Spotkałem się za to z tamtą wcześniej umówioną. Mam teraz chwilę bo właśnie siedzi u mnie w łazience
Skrobnę niedługo jakiegos bloga to opiszę sytuacje
Pozdro uciekamy na miasto 