Cześć. Jak w temacie jestem do bani 
Mam 18 lat nigdy nie miałem dziewczyny i nigdy się nie całowałem! Jak ja się uchowałem?!
Myślę, że to mój wygląd tak jak pisałem kiedyś mam podłużną twarz, duży garbaty nos i duże odstające uszy -.-
Kurwa no skąd ja się wziałem? Mój tata ma normalny kształt twarzy i nawet rysy twarzy ma dobre szerszy podbródek itd.
A ja? Wąski podbródek nie widać rysów twarzy prawie wcale (nie jestem gruby). Twarz długa jak nie wiem co. I beznadziejny profil.
Zmiana fryzury była, ubrania tak samo nie wiem co zrobić.
Wczoraj jak zasyiałem dostałem takiego doła, że nie mogłem w ogóle spać i teraz jestem zdenerwowany przez to.
Zostanę chyba prawiczkiem do końca życia, ba nawet nie pocałuje nikogo oprócz mamy.
Zacząłęm ćwiczyć może to poprawi mój wygląd twarzy?
CO MAM ROBIĆ? Już nie mam siły na nic.
Inner game ale jak nad tym popracuję to nic nie da bo i tak wygląd kobiety odepchnie.
Przestań być brzydki ! Czy jakoś tak, dokładnie nie pamiętam...
EDIT
Polecam ci książkę
"Kiedy byłem dziełem sztuki" Eric-Emmanuel Schmitt
taka krótka zwiewna, na jedno/dwa popołudnia.
Przestań być brzydki gdybym mógł tak zrobić to zamienił bym MOJE dobra materialne na to ale nie da się tak.
Nic już nie mogę zmienić oprócz operacji.
Na dziewczyny przyjdzie czas, ale ja mam tak w głowie że już bliżej 25 nie będę miał co szaleć bo wszystkie będą zajęte albo coś i nie będę miał nawet frajdy.
Chciał bym kolegom pokazać, że jakąś dziewczynę sobie znajdę ładną...
Na studniówke nie pojdę wcale bo samemu to nie ma sensu.
Zastanawia mnie po kim odziedziczyłem urodę?
Kaziu zmień myślenie. Życie zaczyna się dopiero po 25:)
Dam Ci do myślenia
A nie kończy ?
zmień bezsilność w złość i zacznij ćwiczyć, zamiast pisać smuty na forum wygoogluj rozpiskę treningu domatora i napierdalaj pompeczki, twarz ci sie zmieni, trochę przytyjesz, zmężniejesz i nos nie będzie juz tak widoczny
kojarzysz aktora Adrien Brodiego ? (Pianista) zobacz jak wygląda i jaką ma obecnie laseczkę (Lara Lieto) a jaki ma nos ?
przestań sie użalać a jak juz to robisz to napierdalaj pompki, jeszcze mi kuźwa podziękujesz za tę radę
they hate us cause they ain't us
Kojarzę aktora Ulrich, ale jak by nie było on jest kimś. Coś osiągnął jest AKTOREM, ma dużo pieniędzy i jest sławny.
Swoją drogą nie jest brzydki tylko nos ma niezbyt piękny.
Ćwiczę i nie tylko pompki.
Jeśli przeczytałeś podatawy to zapewne wiesz ze dla kobiet nie jest az tak wazny wygląd jak dla facetów , więc jeśli nie masz tego wyglądu to popracuj nad innymi cechami które są atrakcyjne dla kobiet . Z twojego wpisu wynika ze wszystko zwalasz jedynie na wyglad i mi to sie wydaje że ty to nawet pytań o godzine nie wykonaleś zwalajac wine na wygląd a tak na serio pewnie masz dużo więcej innych wad w swoim charakterze które cie blokują . Mój znajomy jest mega suchy wygląda niczym szczur do tego jest niski ma bardzo duzo pryszczy i w chuj krzywe zęby mimo tego ma dziewczyne ktora moze nie jest top model ale jest całkiem przyzwoita , sam bym sobie ją zerznał . Więc jednak bez wyglądu da sie . A jak ty bedziesz siedział w domu i dalej zamulał i bał sie podchodzić do panienek bo ci jeszcze któraś czasem powie spadaj brzydalu to bedziesz nadal w tym punkcie co jesteś . Więc na początek proponuje zacząć od zmiany nastawienia , bo mimo ze nie masz wygladu mozesz mieć coś znacznie więcej co bedzie cie stawiać u tych dziewczyn jako atrakcyjnego faceta. Nad wyglądem też możesz troche popracować np przypakuj troche zacznij biegac czy cos w tym stylu by miec wysportowaną sylwetke . Zaakceptuj rzeczywistość , wyjdz z domu i dzialaj bo bez tego nic nie osiagniesz .
Przeczytałem podstawy.
Robiłem nawet podejścia, nie tylko o godzinę.
Trochę tych jaj jednak mam ale w tych jajach jest masa kompleksów.
Dostałem parę numerów, nie spotkałem się z nimi nigdy.
Moje wyobrażenie na swój temat zmieniło się gdy usłyszałem parę słow niejednoznacznych niby na moj temat.
To skoro dostałeś te numery to nie jest z tobą tak źle tak jak to ty wyolbrzymiasz . A to co słyszysz na swój temat powinno cie pierdolić i powinieneś robić swoje bo choc byś był mega przystoiny to itak znajdą sie hejterzy ktorzy będą probowali cie poniżyć . Ja np. od duzej ilosci dziewczyn slysze ze jestem przystoiny , a niektóre co niezbyt dażą mnie sympatią to zaraz pojawiają sie z ich strony komentarze typu ze wyglądam jak pedał bo chcą mnie poniżyć , popsuć mi chumor itp. I co ja robie z takimi zaczepkami ? Po prostu sie z nich smieje . Idź więc znów wyrwij jakis numer tylko tym razem sie umów na spotkanie i idz na nie . Na spotkaniu sie przeliż a twoje morale wzrosną i dopiero wtedy złapiesz wiatr w zagle
Kaziu,miałem pierwszą dziewczyne w wieku 18lat,potem jeszcze dwie ,też późno zacząłem wgl jakieś relacje z dziewczynami,czy to jakieś KC,przytulanie.
Wcześniej też miałem samoocene niską,co teraz jest wręcz odwrotnie.
Wiem,że jestem na tyle zadbany i przystojny,że nie mam czego się obawiać w podchodzeniu,czy to też w próbie jakichś relacji.
Samoocena u wielu ludzi ,którzy ją mają moim zdaniem jest często jakimś wymysłem.
Miałem dziewczyne 2 tygodnie temu,która moim zdaniem jest 9/10 i w moim oku,ale i oceniali ją znajomi to mówili,że zajebista panienka.To widzisz nawet taka panna może mieć nisko samoocenę,a być tak zajebista.
Więc może Ty też jesteś u wielu lasek przynajmniej 8/10?
Wiesz jak samopodobanie się sobie wpływa na samoocene?
Idz do dobrego fryzjera,ułóż sobie włosy,dobierz do tego dobre ciuchy, a zobaczysz,że przesadzałeś wcześniej.
P.S Pamiętaj,że często u faceta drobne zmiany mogą wiele zmienić.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Masz syndrom ''ale''. Wkurwiają mnie szczerze powiedziawszy takie osoby. Radzisz jej coś ona niby wie, niby się zgadza, ale zawsze kurwa jest jakieś ''ale''.
Mam trochę tych jaj, ale.....
ale...on jest kimś, on jest aktorem
ale ....ja mam tak w głowie, że w wieku 25 lat to już koniec świata
No to cóż ci poradzić wszystko negujesz, to pozostaje ci skoczyć na dynke z bloku, albo zapisać się do klasztoru:).
Problem nie jest w twoim wyglądzie, tylko na tym, że masz ciśnienie na kobiety. To nie twoj wygląd je odstrasza tylko twoja deperacja. Bije od ciebie aura desperata.
Poki nie masz twarzy oblanej kwasem solnym to jest dobrze. Bądź wysportowanym, zadbanym facetem. Czemu ty nie możesz być tym ''kimś''? w wieku 21 lat kobiety juz tak bardzo nie patrzą na wygląd, ale coraz bardziej patrzą na status społeczny faceta. Popracuj na tym by być ''KIMŚ'' żeby to zaowocowało wysokim statusem społecznym. Jak będziesz mieć wysoki status to siłą rzeczy jakos im nie bedzie przeszkadzał ten garbaty twój nos i odstające uszy.
Mam kolegę, który wygląda jak młody Bóg z twarzy. Ma 25 lat, jest bezrobotny, na utrzymaniu rodziców. Ciuchy ma byle jakie no bo jest bezrobotny. Co z tego, że ma kaloryfer i buzię Boga?
jak wieje od niego nędzą?. Jakoś nie widzę u niego kobiet...
Więc skup sie na swoim życiu, popraw w wyglądze to co masz poprawić. A to co nie możesz to odstaw. Z wyglądem owszem jest troche latwiej, ale tylko trochę...wygląd za ciebie nie zrobi wszystkiego. Co ci z tego, że będziesz przystojniakiem i zbierał będziesz zainteresowania kobiet, ale zainteresowaniem samym nie poruchasz sobie.
Też pisaleś, że do kilku podchodziles panienek...być może to za mało. Popracuj nad pewnoscią siebie i mową ciała. Pewnie łazisz skulony i zgarbiony jak zbity pies, ze smutkiem na twarzy. Z taką postawą i nastawieniem nawet Cristano Ronaldo by walił konia.
Wszystko masz w swojej głowie.
Dam Ci do myślenia
Wiem, że mam jakieś "ale" i was to denerwuję. Przepraszam.
Gdy jestes przystojny to masz łatwiej we wszystkim prawda? Nawet w znalezieniu pracy na jakiejś posadzie na której musisz trzymać kontakt z ludźmi.
Zrobiłem z 20 podejśc do kobiet w celu rozmowy i wyciągnięcia numeru dostałem chyba 15 tychże numerów ALE (sory) chyba z litości. Gdy chciałem zadzwonić to 5 nie odebrało dalej się poddałem, może to błąd.
Chodzę wyprostowany, postawę mam w miarę ok już to wypracowałem. Ze smutkiem jak pisałem wcześniej trochę jest problem masz rację.
Kto ci powiedział, że masz łątwo we wszystkim jak jestes przystojny?
.
Łatwiej masz ze wszystkim gdy jesteś atrakcyjny. Atrakcyjny to nie znaczy przystojny. Atrakcyjność masz w głowie. Atrakcyjność to Twoje myśli, to jak sam siebie postrzegasz. Jeśli myślisz, że jesteś chujowy i każdy Ci daje numery z litości...to tak się dzieje. Z jakiś tajemniczych powodów tak się dzieje...jeśli myślisz o sobie, że jesteś zajebisty, przystojny i każdy cię uwielbia...to tak jest.
Facet wystarczy,aby był odrobinę piękniejszy od diabła i tyle. To kobiety mają gorzej to im bije zegar biologiczny i to my faceci lecimy na wygląd.
Ja pierdole co to się dzieje, żeby facet tak rozczulał się nad swoim wyglądem....co tu się kurwa porobiło...Byle świnia tłusta z wąsami wozi się jak ekstraklasa. Wejdź na pierwszą lepszą dyskotekę a tam zwykły pasztet buja na środku sali swoją tłustą dupą tak, że widać stringi. Ona ma to w dupie, że ma tłustą dupę, ale zakłada stringi i obcisłe spodnie. Wejdź na jakiś portal internetowy typu badoo gdzie średnie krajowe wożą się jak duma pomorza....a tutaj goście się rozczulają nad swoim wyglądem, że odstające uszy, że chuj za krótki, że piegi czy coś jeszcze.
Jakoś kobiety nie mają z tym problemu i często widać totalnego paszteta z przystojnym gościem, który pewnie sobie też ujebał w głowie tak jak ty jakieś farmazony typu '' Nie zasługuję na więcej...''
Co to się stało, że teraz faceci się rozczulają nad swoim wyglądem...szukają u siebie ciągle jakiś wad. Kurwa już doszło do tego, że panny nic nie muszą robić. Facet ma dla nich ładnie wyglądać, być przystojny, wysportowany,znać 10 języków, mieć prawo jazdy, samochód, zarabiać minimum 10.000 zł, umieć tańczyć salsę,breakdance, zumbę, potrafić ułożyć glazurę, naprawić czołg....a kobieta ma tylko BYĆ!!!!
Ostatnio poznałem taką jedną gwiazdę, która nawet nie potrafiła mleka zrobić, ale wymagania to ona miała kosmiczne.
U mnie w pracy jest jedna otyła z wąsami, a wyszczekana i z taką pewnością siebie jakby grała w słonecznym patrolu co najmniej, a z jej gabarytami to nadaje się co najwyżej do obory. Ale czy ona się przejmuje tym? kurwa owinęła sobie przystojnego gościa wokół palca, który skacze koło niej, jakby to był 8 cud świata.
Przez takich jak ty takie kurwa średnie krajowe wożą się jakby były jakimiś modelkami, bo sobie coś ujebałeś we łbie. 20 podejść? wiesz ile ja koszy dostałem?
Póki nie wyglądasz jak po spotkaniu z kwasem solnym, albo nie jesteś chory na trąd to możesz mieć wiele pięknych kobiet. Tylko zmień myślenie, zajmij się twoim życiem, zajmij się zdobywaniem pozycji społecznej, czytaj dużo na ten temat, jak nie pomoże to hipnoterapeuta i tyle.
Ja pierdole ludzie naprawdę mają problemy, tracą dach nad głową, tracą majątki życia, dzieci rodzą im się bez rąk i bez nóg, a ten kurwa wydziwia, że nos ma garbaty. Póki nie możesz palić fajek pod prysznicem uważam, że jest ok.
Dam Ci do myślenia
Masz rację coś mi uświadomiłeś, mam kompleksy jak mała dziewczynka.
Moje 20 podejść do twoich tysiąca to nic.
Postaram się zmienić to nad czym się rozczulam przesadnie. Dziękuje wszysktim
A ja z kolei mam kumpla co jego twarz wygląda jak pół dupy zza krzaka a laski wyrywa dosyć nieźle tyle że chłop się nie pierdoli w tańcu i bierze to co mu się podoba, prosty człowiek ze wsi.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Mistrzu słuchaj,są tutaj osoby choćby np Kalio,Freshman, którzy w dniu nawet nie zdobyli jednego nru,ale to nie oznaka tego,że nie zdobędą ich jeszcze wiele.
Nie poddali się ale jeszcze wiele tych nrów zdobędą,że będą wybierać co lepsze ,a moim zdaniem Ty powinieneś być bardziej zadowolony,bo jednak te nry dostałeś.
Co więcej,nie jedną jeszcze poderwiesz,będziesz jeszcze narzekał,że wolisz inne bo Ci te nie pasują.
Kiedyś chciałem poznać ciekawe dziewczyny z początku mi pasowały,to potem urywałem kontakt po jednym spotkaniu,miałem sytuacje,że na słynnym gg(na którym już nie siedze) pisało mi 5 dziewczyn naraz,i nie miałem ochoty pisać ze 4,wtedy to narzekałem na takie zainteresowanie.Uwierz mi ,że jeszcze będziesz rozmyślał jak skończyć znajomość,by dziewczyny nie zranić.
P.S Kiedyś jedna mnie miała nawet na tapecie,a pierwszy raz sie z nią widziałem.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Sprawdziłem mam 11 numerów. Czuł bym przecież, że jestem przystojny a tak nie jest. Szczególnie że jakichś oznak zainteresowania wielkich nie widziałem, więc dały bo dały.
grymasisz za dużo, ja znam dyrektora w pewnej firmie co ma zeza i się jąka, a musi prowadzić spotkania i nadzorować personel, żyje, jakoś se radzi i nikt go nie zwalnia
they hate us cause they ain't us
Kaziu nie pierdol farmazonów tylko weź się za siebie
Wkręcasz sobie takie jazdy i bije od Ciebie niepewnością siebie i cipowatością.A dziewczyny to czują.
Zgadzam sie z Marso w 100%.
Nie zmieniaj tego czego nie mozesz zmienic a zmieniaj to co mozesz zmienic.
To co teraz wypisales jest bardzo waznym elementem u kazdego. Odezwal sie u ciebie koles ktory widzi ze nie ma efektow to krzyczy ze mu sie to nie podoba i dobrze bo jakbys go nie mial i wszystko tylko biernie akceptowal bez dxialania to bylbys pryszczatym mnichem siedzacym na kamieniu i pierdolil jakies oderwane od rzeczywistosci rzecxy. Wiec 1:0 dla ciebie ze masz tego typa ktory jak trzeba to Cie kopnie w dupe.
I bedzie tak krzyczal i powodowal ze masz dola poki bedziesz sie skupial na czyms na co nie masz wplywu.
Teraz potrzebujesz kumpla ktory bedzie wiedzial jak robic rzeczy na ktore masz wplyw. Daj sobie cel. Skorzystaj z metody GROW, SMART czy jakiej kolwiek innej na wyxnaczanie celow. Ii najwazniejsze pytanie dla ciebie na ta chwile pytanie to!!!!:
CZY CEL KTORY SOBIE POSTAWILEM ZALEZY W 100% ODE MNIE!!!
WYPISZ SOBIE NA SCIANIE, DAJ TAPETE NA MONITOR, NA TELEFON, ZROB TATUAZ COKOLWIEK Z NAPISEM:
zmieniaj to co mozesz zmienic nie zmieniaj tego czego nie mozesz zmienic i to zaakceptuj.
Jak cos to ja siedze w krakowie jak cos to mozemy sie spotkac i pogadac to ci pomoge:))
Ps dla mnie atrakcyjnosc to nie wyglad tylko
-to czy jestes schludnie ubrany meski zarost itp
-ambicje cele plany marzenia wyzwania
-walecznosc
-przewodzenie innym
Itp jest ich 8podstawowych nie bede wymienial to co rzuca sie w oczy to sa to cechy na ktore masz wplyw i ktorych nie zmienia sie z dnia na dzien tylko pracuje nad nimi i sa wazniejsze niz szybkie techniki na podrywanie
Niewinny Kazimierzu cóż Ci poradzić na twój problem(a specem nie jestem), może odłóż sobie 150 zł (są i taniej swoją drogą heheh) i sobie kup wizytę i jakiejś ładnej pani może wtedy trochę spuścisz z tonu ;d no i jednego kompleksu będziesz miał mniej (tzw. kompleksu prawiczka) a później zajmij się samorozwojem i zmianą przekonań na swój temat(bez tego ani rusz). Tylko pamiętaj zmieniasz sie dla siebie.
Oczywiście jeśli to nie prowokacja bo różnie bywało już na tym forum.
Pozdro
Powiem Ci coś,jeśli dołujesz Siebie z powodu wyglądu i tego że nie poruchałeś to zmień swoje myślenie bo się prędzej załamiesz a nie cokolwiek osiągniesz(pomijając fakt że takie dołowanie i myślenie niczego nie zmieni).No nie ruchałeś i co?To Twój jedyny największy priorytet w życiu?Jak poruchasz to co dalej,nie masz więcej ambicji anie celów?Uważasz się za gorszego?Czemu?Ksiądz i mnich też nie ruchali i co są gorsi?Nawet niektórzy ich słuchają i się z nimi liczą...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"