Czołem. Od 2 tygodni laska jeździ tym samym autobusem co ja, ale wysiada wcześniej. Wczoraj pomyślałem, że wysiadam tam gdzie ona i podchodzę. Dziś jechałem wcześniej, byłem na innym przystanku, widziałem ją, była 20m dalej. Co zrobiłem? No właśnie... gówno zrobiłem. Przyznałem się przed sobą. Jestem ciotą. Trudno. Pozostaje mi bić konia do końca życia. Pozdrawiam.
Pierwsze pytanie: Chcesz to zmienić? Bo z sensu Twojej wypowiedzi nie można tego jasno stwierdzić. Drugie pytanie: czy robisz coś, by spotykać się z ludźmi, mieć jakieś hobby i z tego co napisałeś, zdobyć pewność siebie? Stary, każdy zjebał kiedyś akcję. Ja sam mam teraz masę wymówek, które przeszkadzają mi podejść do nieznajomej, ale z tym walczę, jest lepiej niż było kiedyś, bo hmm.. Umiem już z nimi gadać. Pamiętam jak jechałem jakieś 2 tygodnie temu tramwajem i razem ze mną wsiadała shb10000. CUDO! Podobna do maleny morgan (musiałem do kogoś porównać xd) było zainteresowanie z jej strony, drobne uśmiechy, a ja ciota nie poszedłem. Teraz ta akcja będzie moja nauczką, żeby robić to, na co się ma ochote. Trzeba będzie odstawić zabawę na ręcznym, tylko wykorzystać tego brak jako motywację. Trzymaj się.
Time is a flat circle...
Od 3 lat się zmieniam, ta strona pomaga, ale cóż, kto się ciotą urodził, ten prze chujem nie umrze.
Od 3 lat się zmieniam, ta strona pomaga, ale cóż, kto się ciotą urodził, ten prze chujem nie umrze.
Nieprawda, można sie całkowicie zmienić i mam kilka przykładów ze swojego otoczenia. Stary, tak jak nikt sie nie stanie bogaty tylko myśląc o kasie i swoich marzeniach (marzenia zamieniamy na cele), tak i nikt nie będzie miał najlepszych kobiet tylko myśląc o nich
Działaj, a będą efekty.
Time is a flat circle...
Nie pierdol, podejdź! Zanim będzie ją ruchał ktoś inny, sam sobie laski nie zrobisz ; )
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
borsuk0x wydrukuj sobie swojego posta i schowaj w jaką książkę, za jakiś czas będziesz miał z niego taki sam ubaw jak ja teraz mam z Ciebie.
Powodzenia kolego
2 tygodnie z tobą jeździ?to juz praktycznie znacie sie z widzenia.podejscie bedzie mega naturalne, bo cie kojarzy i nie wyjdziesz na jakiegos podrywacza podchodzacego do kazdej laski na ulicy.ja bym zastosowal otwieracz typu : 'czesc,widze, ze jezdzisz tym samym autobusem co ja od pewnego czasu i pomyslalem,ze niekulturalnie byloby tak nie podejsc i sie nie przedstawic...' i lecisz z koksem.
Jeśli Ty sie boisz zagadać to usiądź koło niej w autobusie, może sama zagada. Znam i takie przypadki, gdzie to dziewczyny pierwsze zagadują
Niezle jaja by byly
Zrob sobie karteczke z plusami i minusami.
Plusy
+mozesz ja przeleciec
+mozesz sie w niej zakochac, stworzycie zwiazek i moze nawet zostac Twoja zona (malo prawdopodobne z zona, ale jednak moze sie stac)
+czeka cie mila rozmowa
+rozbudujesz pewnosc siebie w podchodzeniu do nowych dziewczyn, gdyby nie wyszlo
+nie chce mi sie wymyslac, ale tego sa miliony
minusy
-oleje cie (w co watpie, bo na pewno jestes zajebistym gosciem, na ktorego ona czeka)
- bedzie zajeta (zyskasz sliczna przyjaciolke)
czyli 1000003 do 2. Bilans moim zdaniem jest oczywisty...
Podejdz i zagadaj, namieszaj jej w glowie niech mysli o Tobie dzien i noc !
I pamietaj - co bys nie zrobil to TY BEDZIESZ ZWYCIEZCA !
I'm awesome !
Ok, zobaczymy po moim tygodniowym urlopie, chyba ze bede wstalal rano specjalnie zeby do niej podbic... tzn sprobowac podbic
dupe rusz i tyle. ja siedzę na tej stronie juz prawie rok... Nic nie robiłem przez rok, a w ciągu dwóch tygodni zmieniłem się nie do poznania...
Rusz dupe z domu. Podchodzisz do laski i co może się stać? najwyżej Cie zleje, ale jak napisał ignis plusów jest znacznie więcej.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Cwicz pewnosc siebie. Np. pojedz do obcego miasta, idz do centrum handlowego i zagaduj laski, ktore widzisz pierwszy i ostatni raz w zyciu. Np. jakas kichnie i mowisz glosno "na zdrowie", albo przechodzi jakas i mowisz "ladne nogi". Jak zrobisz kilka takich akcji to Twoja pewnosc siebie i smialosc zwiekszy sie niewyobrazalnie.
I co borsuk0x, są jakieś postępy? Gdy zastanawiam się czy coś zrobić, czy może lepiej jednak nie (z 1000 powodów, które w tym momencie pojawiają się w mojej głowie), choć tego chcę, to wtedy przypominam sobie ten cytat, S. Jobsa:
Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko – zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką – wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne. Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia. Już teraz jesteś nagi. Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci serce.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Al całkiem ciekawe to
hehe - trochę absurd myśleć o tym że i tak kiedyś sie kopnie w kalendarz więc co mi tam, ale w sumie można by spróbować - się przełamywać w ten sposób.
Że nawet jak zrobi głupią minę, parsknie mi w twarz - to co kurwa z tego
? Nic!
Niech się śmieje
Mi czasem pomaga jak mam jakieś zawahania - myśl "a kim ta osoba niby jest, że miałbym mieć jakieś opory żeby zagadać? Królowa Anglii kurwa czy co ? [a Nawet królowa Anglii... to co ona jakiejś lepszej kategorii ?].
Szybko w myślach zaniżam wartość blisko zera tej osoby choćby była niewiadomo jak ładna i piękna - ale to taki sam zwyczajny człowiek jak ty, ma nogi [moze nieco zgrabniejsze], ręce, głowę, czoło, plecy itp..
Zacznij siebie stawiać wyżej albo na równi. Ale do tego też musisz być sobą i być wyluzowanym i pozytywnie nastawionym do życia
Masz tylko jedno życie - i każda stracona okazja dopisuje się do listy niewykonanych pragnień, chęci, marzeń.
Move on!
"Masz tylko jedno życie - i każda stracona okazja dopisuje się do listy niewykonanych pragnień, chęci, marzeń." za to zdanie, Rise, masz ode mnie cały +1pkt zajebistości
Dlatego kieruję się zasadą: ŻYJ CHWILĄ, BO ŻYCIE MASZ TYLKO JEDNO! Tu nie ma czasu na zbyt długie zastanawianie się!Wiem, łatwo powiedzieć sobie tak 'poszpanować' na forum
a prawda taka, że jak każdy zresztą z nas - sam nie raz zjebałem i nie raz byłem w dupie. Trzeba umieć się przyznawać do błędów i wynosić lekcje. I dalej cieszyć się życiem. Przekonanie, że kiedyś bd musiał z półobrotu zapieprzyć w kalendarz daje mi jeszcze większą motywację i siłę do działania. Z życia trzeba czerpać garściami, tak uważam. Kiedy jak nie tu i teraz? KIEDY!?
Przy okazji - borsuk0x, stary, piszę po czasie, może to jeszcze przeczytasz - nie poddawaj się tak łatwo. Ucieczka to złudne rozwiązanie! Pracuj nad sobą i walcz chłopie, WALCZ!
Rok temu byłem an Sunrise Festival w Kołobrzegu. Któregoś wieczoru wyskoczyliśmy sobie do Mielna, nigdy tam nie byłem... stoimy z moim amigo obok wejścia na plażę, podchodzi do mnie człowiek zjebany przez życie, popularnie zwany 'lumpem, pijakiem itp' (nie chcę poruszać tu tematu czy na własne życzenie nim został, czy nie - mam to w dupie, fakt faktem szkoda mi człowieka) w celach wiadomych - 'rzuć Pan PLNa...'. Powiedziałem że nie mam, chociaż miałem. Gościu po krótkiej gadce powiedział mi coś, co mnie 'buduje' w każdym momencie, gdy coś się pierdoli w mym życiu, a mianowicie: "...pamiętajcie NIGDY się nie poddawać. NIGDY!" Banalne słowa, co? Amerykę odkrył, pomyślicie, nie tak? Nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale w jednym momencie, w jakiś niewiadomy sposób moje życie nabrało nowych barw, kurwa!!!. Przez te banalne słowa, o których tak często zapominamy. Nie wiem, kim on był, ale mam u niego życiowy dług wdzięczności i niech każdy mówi i myśli o tym co chce.
Sorry za wywód, ale czując się niejako zobowiązany (w pewnym sensie) chciałem Tobie, Wam przekazać to samo:
PAMIĘTAJCIE NIGDY SIĘ NIE PODDAWAĆ! NIGDY!!!!
AMEN.
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Dobra, teraz opisze sytuacje, ktora dziala sie w zeszlym roku. Nie podbilem do niej.
Trudno. Pozostaje Ci bić konia do końca życia. Pozdrawiam.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Niekoniecznie
O nie, nie idź tą drogą!
Kasę lepiej wydać na hobby czy coś...