Siemandero
Chciałbym was prosić o kilka wskazówek dzięki którym mógłbym urozmaicić pierwszy stosunek mojej kobiety. Sprawa wygląda tak, że nigdy nie kochałem się z dziewicą. Ona ( lat 19) Ja - Brontes ( lat 21 ) jesteśmy w związku zaledwie miesiąc. Dotyk zacząłem wprowadzać stopniowo, lecz kiedy już dochodziłem do miejsc intymnych łapała mnie za rękę, lekko odsuwała i tuliła się do mnie. Od razu wywnioskowałem, że stawia jakąś granicę. I dobrze, nie lubię dostawać wszystkiego na tacy. Pewnego razu podczas romantycznego wieczoru spojrzałem jej głęboko w oczy i powiedziałem - " Mam ochotę pieścić całe twoje ciało " Odpowiedziała mi z uśmiechem, że na co niektóre partie ciała będę musiał sobie poczekać
Zwięźle odpowiedziałem " OK. Rozumiem i szanuję twoją decyzję"
Wiem , że muszę wzbudzić w niej dużo zaufania bym mógł zerwać jej kwiatuszek, ale moje pytanie jest bardziej kierowane do samego stosunku. Jak się do niego przygotować, na co uważać itp...
Drodzy uwodziciele, dziękuję za uwagę oraz za poniższe odpowiedzi . Pozdro 600
pytasz, jakby twoj tez miał być pierwszy... Będzie?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Oczekiwałem twojej odpowiedzi Guest
Moja odpowiedź brzmi - Nie. Miałem już kobiety w swoim łóżku
zapomniałeś?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Co niektórych nie pamiętam za dobrze, heh. Widzisz Guest, pytam się tylko o lekkie wskazówki, które mogłyby mi pomóc. Seks nie składa się tylko na wkładaniu i wyjmowaniu a przede wszystkim z dziewicą. Choć mogę się mylić, jeśli tak popraw mnie
tiaaaaaaaaaa.... podziały mogą być różne. Jeśli poprzednie twoje razy były z kobietą to z tą postępuj, jak z każdą inną.
aaaa, sorry.... chyba, ze wczesniej to były prostytutki. Wtedy faktycznie pewne drażliwe kwestie jak bliskość, odpowiednia atm0osfera, zaufanie można pominąć.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Właśnie to wywnioskowałem z twoich odpowiedzi - naturalność. Choć chciałem zobaczyć czy jesteś w stanie rozwinąć swoją myśl bez używania sarkazmu. Temat kobiet lekkich obyczajów zostawmy. Jestem na tej stronie po to by nie korzystać z takich usług. Pozdro stary
na tej stronie... ba... w ogóle jesteś po to, żeby MYŚLEĆ samodzielnie.
Po drugie: jeżeli masz problem TEGO typu to oznacza, że nie zadałeś sobie trudu na zgłębienie tematu w postaci informacji/blogów z tej strony.
Więc sarkazm to wręcz pieszczota w porównaniu z tym, jak można zareagować
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
daj jej zdjęcie osądzimy czy warta zachodu
muay thai guy