Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jej chłodnik, utrata zainteresowania, nie mam pomysłu na tytuł

2 posts / 0 new
Ostatni
qsky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2021-01-18
Punkty pomocy: 6
Jej chłodnik, utrata zainteresowania, nie mam pomysłu na tytuł

Witajcie.
Na wstępie od razu mówię, że na tym forum są już 2 tematy odnośnie tej laski. Ale początki są tak długie, że już chyba nikomu nie chce się czytać.
Z góry przepraszam, ale z każdego coś wyciągam.

Spotykam się z laską od listopada, wyszedłem z friendzone(znamy się 3 lata), zostaliśmy "parą" i było fajnie. Przez pierwsze 3 miesiące.
Później przyszła sesja(jej pierwszy raz) laska zaczęła świrować stresem brak czasu, ciągle nauka, ja to zrozumiałem bo byłem studentem a ona jest ambitna więc oki.

Ale sesja się skończyła, i jak na początki widywaliśmy się po 2-3 razy w tygodniu, tak później spadło to do 1-2 na tydzień. W sumie okej. Na każdym spotkaniu sex, więc ja byłem zadowolony.

Po jakimś czasie, panna pyta co nas łączy, ja na początku nie wiele mówiłem, ona się wkręcała, zaczynało ją to drażnić że nie ma jakby "statusu".

Po którejś tam próbie jej wyzyskania informacji, odparłem no przecież jesteś moja, zachowujemy się jak para itd.
Ona banan na usta, przytulasek inna laska.

W kwietniu, zauważyłem że coś zaczęło się psuć, a mianowicie spotkania już tylko raz na tydzień, ja nie naciskałem, bo nie chciałem jej za bardzo przytłoczyć, ale trochę mnie to wkurwiało.
Jakieś dziwne fochy, na które ja niereagowałem, albo robiłem lustro i jakoś się wszystko rozchodziło po kościach.

Ostatni miesiąc, panna ciągle wykrętki, nie ma czasu bo nauka, bo studia, bo praca, bo koleżanka, po rybki zachorowały bo coś tam.

Kiedy ja zaczynałem już snuć teorie, okej zamykamy teatrzyk, panna nagle wyskakuje ze spotkaniem!
-Mój błąd
-Zawsze się zgadzałem
Czy to teraz, czy to na początku relacji, kiedy ona czasami odmawiała bo coś tam, ja chyba tylko raz za pół roku odmówiłem.

W między czasie, komunikuje, że w sumie ona nie szuka chłopaka, że jej jest dobrze samej itd. Ja pięciozłotówki w oczach, ale jak to?!
A godzinę później całujemy się na rynku zakopanego, chodzimy za ręke, albo rżniemy w kiblu w knajpie...

Miesiąc temu, zaprasza mnie do siebie na urodziny mamy, zależy mi żebyś był..
Wszystko fajnie, przedstawa mnie itd TO jest mój kolega, itd
A cała rodzina, tak tak, my CIę znamy, tyle co już historii o Tobie chodzi po całej rodzinie to głowa mała..
I kurwa wiedzą wszystko na mój temat, od wielkości mojej rodziny, po to czym się zajmuję, jaką firmę prowadzę, gdzie byłem na wakacjach, gdzie chce jechać, brakowało tylko jakiego rodzaju gumek używam..

Mnie to trochę zbiło, ale stwierdziłem pierrdolę, mam wyjebanę. Luuuz

Na majówkę pojechaliśmy na weekend, jakoś bez większych nastawień a tu szok.
4 dni rżnięcia w łóżku, panna wszystkie moje fantazje spełnia, stroje, przebieranki, otworki ..no wszystko co gdzieś tam się przewijało w naszych rozmowach jak bym chciał żeby wyglądała, spełniła

Na powrocie, znowu zmiana z jej strony, no wiesz my to w sumie takie FWB

Żałuje jak chuj, że nie zjebałem jej wtedy, żeby się wkońcu ogarnęła, bo jest zmienna jak pieluszki dzieci.

No i teraz od powrotu z majówki, kontakt niby normalny, ale 90% moich propozycji ginie w zarodku. Ostatnie spotkanie, w zeszłą sobotę.
Co robisz?
Uczę się
O 20 jestem po Ciebie, bo mam ochotę na piwo i na Ciebie
No nie wiem, mam dużo nauki.
Pfff
Jestem i bez gadania
No okej..

No i to był nasz ostatni seks. Czyli minął równy tydzień
W tygodniu, rzucałem jakieś propozycję, ale bez wyników.

Mam dwa pytania
Pierwszę, czy jeżeli wam kobieta odmawia, któryś tam raz kolei, czy pierwszy raz, to:
kwitujecie to śmiechem, jakby to po was spływało?
-olewacie kobietę
- czy na zasadzie, nie lubię kobiet które nie szanują mnie i mojego czasu, itd itd

Ja z reguły wybieram pierwszą opcję

Pytanie nr 2, jakbyście to dalej ciągneli:
- Postawić sprawę na ostrzu noża, jeżeli znowu mi odmówi spotkania, tekst z szacunkiem, i dajmy sobię trochę czasu, tydzień, dwa trzy
- czy mieć wywalone szukać nowego targetu?

ŻADNE próby rozmowy z nią nie mają sensu, bo zawsze odpowiedz jest okej, wydaje Ci się itd

Ostatnio, coś jej tam opowiadałem, jak podszedłem na wyjebce do klienta, a ona do mnie, widzisz w życiu musisz mieć wyjebane..

Wydaje mi się, że trochę ją sobą przytłoczyłem, dawałem mało miejsca na inwestycje, ale to nigdy nie opierało się o bycie needy.

Czytałem fora, ale z reguły takie rzeczy dzieją się gdzie nie ma seksu, albo jak faceci dążą dopiero w kierunku relacji, a tu jest trochę innaczej. CO o tym sądzicie?

Ogólnie jesszcze, laska ma problem z okazywaniem uczuć, trochę rozleciana rodzina.

Kamentek95
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2022-05-01
Punkty pomocy: 14

Miałem kiedyś podobną sytuację ja bym dał sobie spokój na Twoim miejscu bo takie ciągnięcie czegoś co nawet nie jest związkiem może trwać latami ,odetnij się od niej bo zmarnujesz sobie kilka lat życia,w moim przypadku laska nadal jest sama jak ją odstawiłem,nie każda kobieta nadaje się do związku bo większość nie wie czego chce,mi się wydaje że takie laski mają jakieś zaburzenia psychiczne