Witam.
Od jakiegoś czasu zaczęły się moje problemy z wyglądem zewnętrznym a mianowicie psucie się cery i wypadanie włosów.
Po przeszukaniu całego internetu dot. wypadania włosów i psującej się cery stwierdziłem, że to głównie przez papierosy niby oczywiste ale brnąłem w szukanie przyczyny.
Przeczytałem złote metody na rzucenie papierosów, ale nie jest tak łatwo głównie brakuję mi fajeczki rano i na imprezach, bardzo chciał bym się od tego uwolnić.
Możecie polecić mi jakąś metodę? Tylko proszę nie odsyłać mnie do artykułów lub metody Alena Carra. Potrzebny jest mi kop motywacyjny.
A także czy coś możecie mi polecić na cerę i włosy (witaminy)
słyszałem, że niedobór żelaza, cynku oraz witaminy A skutkuję wypadaniem włosów.
Jest jeszcze jedna rzecz która mnie blokuję przed rzuceniem tego świństwa a mianowicie skutki uboczne naczytałem się, że po rzuceniu jest nieciekawie duszności, kołatanie serca, ostre bóle brzucha i tego się bardzo obawiam.
Jest ktoś po "terapii" rzucenia fajek i może coś podpowiedzieć jak to jest z tymi skutkami ubocznymi?
Dziękuje.
A czytałeś książkę tego Carra? Znam ludzi którzy rzucili po przeczytaniu(mi się nie udało). Mój dziadek mówił mi też o tabletkach które są bardzo skuteczne przy rzucaniu. Mówił, że po nich fajki cię obrzydzają i nie masz w ogóle ochoty. A dlaczego one są NA RECEPTĘ i mało kto o nich słyszał? Bo nasz kraj straciłby miliardy gdyby ludzie masowo rzucali palenie
Coś tam przeczytałem nie przekonuje mnie to jakoś tym bardziej, że moi kumple starali się i nadal palą.
Ja nie pale już prawie 4 lata a paliłem też coś koło 4 lat około niecałą paczke dziennie . Rzuciłem można powiedzieć z dnia na dzień bez zadnych farmakologicznych specyfików , choc przed tym ostatecznym rzuceniem miałem kilka nieudanych podejsc . Musisz sie zawsciec ze rzucasz i tyle , nie planuj sobie ze rzucam od wtedy i wtedy , tylko rzucam tu i teraz i koniec . I chodzby mialo cie rozerwac to nie bierz do ust fajki , bo jak sobie powiesz np ze o nie pale juz 3 dzien to sobie zapale chociaz małą pojare , to chuj wielki z tego wyjdzie bo na nastepny dzien wypalisz 1 za dwa dni 3 a na 4 zrezygnujesz z rzucania . I staraj sie przez pierwszy okres nie przebywac w towarzystwie palaczy , wyjeb wszystkie popielniczki , zapalniczki itp . Ja do tego jak rzucałem to nie pilem nawet 1 piwka przez jakies 4 miechy , bo wiedzialem ze jak sie napije to zapale . A co do tych skutków ubocznych to ktoś cie musiał bardzo okłamać z nimi albo naczytałeś sie pierdół , bo takie mogłyby sie pojawic ale u osób starszych co w dodatku palą ze 30 lat . Ja nic prócz skutków pozytywnych nie miałem. Wiec jak chcesz rzucac siłą woli to przygotuj sie na cierpienie bo czasem mnie chciał chuj strzelić ale gdy juz poczujesz ze jesteś wolny to przyjdzie okres satysfakcji dobrego samopoczucia , polepszenia smaku , zwiekszenie budżetu i innych wiec warto
. Powodzenia
Ciężko jest nie przebywać wśród palaczy nawet jak widzę kogoś na ulicy z fajką to mnie skręca, jak nie mam fajek przy sobie.
Jest jeszcze metoda z NLP, gdzieś czytałem możesz przetestować, poszukaj o tym w necie.
Dam Ci do myślenia