Cześć Panowie. Zawsze wydawało mi się, że niezły ze mnie byk, bo jestem pewien siebie i potrafię zagadać do napotkanej dziewczyny bez stresu. W sumie, to nadal tak uważam, a na portal sprowadziła mnie chęć poznania zasad funkcjonowania kobiecego mózgu.
Od jakiegoś czasu utrzymuję kontakt ze starą znajomą, z którą poznaliśmy się 8 lat temu. Wtedy byłem dzieciakiem, ale fajnie nam się ze sobą rozmawiało i jakoś po latach odnowiliśmy kontakt, lecz dzieli nas odległość granicy, bo ona jest Ukrainką, a ja Polakiem.
Sytuacja wygląda tak, że podrywaj.org zryło mi trochę mózg, bo zawsze wydawało mi się, że wystarczy być sobą, żeby wyrwać fajną dziewczynę. Zapewne nadal tak jest, chociaż trzeba dojść do tego, że one myślą emocjonalnie. Chciałbym więc poznać wszystkie sekrety kobiety.
Może napiszę tu pytania, co do których mam wątpliwości i jak byście postąpili w takiej sytuacji:
1 - czy na pierwszych spotkaniach mówić jej, że chciałbym z nią być, jeśli ona ma ciężki charakter, ciągle gada i jest równie pewna siebie? Czy może robić to za pośrednictwem czynów, a nie słów?
2 - co zrobić, jeśli napisałem jej w stanie po spożyciu, że chciałbym z nią być i mi na niej zależy, a ona napisała, że jej też, a później odwróciła kota ogonem i udaje, jak ja, że niby nic
Będziemy tak w nieskończoność przed sobą udawać?
3 - na jakich emocjach najlepiej zacząć grać, żeby ona sama poczuła, że ma ochotę na więcej?
4 - czy utrzymywać z nią codzienny kontakt, skoro nie wiem, czy to zrobi mi lepiej, czy lepiej odezwać się raz na 3 dni?
Kiedyś sam udzielałem rad kolegom, a teraz mam przez was taką sieczkarnię w mózgu, że jak mówił poeta "Wiem, że nic nie wiem"

@MrSnoofie: Nie przesadzaj, guru.
najlepszy jest 4 punkt bo kluczowy... Raczej utrzymuj kontakt żeby nie zostać dziewczyną z penisem. Na resztę punktów to ciężko odpowiedzieć coś kluczowego bo kolega wyżej wyczerpał odpowiedż..
"1 - czy na pierwszych spotkaniach mówić jej, że chciałbym z nią być, jeśli ona ma ciężki charakter, ciągle gada i jest równie pewna siebie? Czy może robić to za pośrednictwem czynów, a nie słów?"
A to po spowiedzi wielkanocnej ksiądz pokutę zadał, że masz z taką okrutnicą związek tworzyć?
Nie dość że gadatliwa, wrzeszczeć pewnie będzie (ciężki charakter) i na dodatek za podnóżek służyć będziesz. Za co? Cóżeś uczynił biedaku?
"2 - co zrobić, jeśli napisałem jej w stanie po spożyciu, że chciałbym z nią być i mi na niej zależy, a ona napisała, że jej też"
Następną razą oddać przyjacielowi na przechowanie nie tylko kluczyki od samochodu, ale i telefon.
"3 - na jakich emocjach najlepiej zacząć grać, żeby ona sama poczuła, że ma ochotę na więcej?"
Czego?
Poniewierania Tobą?
Zarysuj jej samochód albo rozbij flakon z ulubionymi perfumami.
"4 - czy utrzymywać z nią codzienny kontakt, skoro nie wiem, czy to zrobi mi lepiej, czy lepiej odezwać się raz na 3 dni? "
Tia. Najlepiej osobisty. Przy okazji coś możesz przemycać.
"Sytuacja wygląda tak, że podrywaj.org zryło mi trochę mózg"
No ja nie wiem, czy to słowo "trochę" jest potrzebne
Konkluzja.
Chłopie, laski z Ukrainy gdy mają ogarniętego faceta z Polski, to się modlą do niego (wiem, co mówię, bo znam taką jedną parkę). Coś z Tobą nie tak, byku.
Byku, okrutny jesteś, jak możesz, tak jednym wpisem burzyć nasze przekonania co do relacji z płcią przeciwną. Wszyscy, jak my tu obecni, musimy się jeszcze sporo od Ciebie nauczyć;) Tymczasem ze swojej strony polecam podstawy. Pozdrawiam
Nie powinno się odwracać plecami i uciekać przed grożącym niebezpieczeństwem. Jeśli to zrobisz, to podwoisz jego siłę. Jeśli natomiast wyjdziesz do niego szybko i bez wzdrygnięcia, zmniejszysz jego natężenie o połowę. Nigdy przed niczym nie uciekaj. Nigdy
W kontaktach z kobietami nie istnieje coś takiego jak technika, która zbliży Cię do niej. Każdy przypadek jest indywidualny. Nie ma ogólnego wzoru. Powiem tak, nie chcę Cię obrażać. Masz 25 lat a rwiesz dupeczkę przez net. To dziecinne. Znacie się osiem lat, całowaliście się? był seks? w sumie po co pytam to ZNAJOMOŚĆ internetowa nigdy tej laski w realu nie widziałeś.
Napisz więcej faktów, bo walisz ogólnikami i nie ma co doradzić.