Mam pytanie do was, jakie szkolenia czy kursy warto zrobić by ogarnac sobie fajna prace ? Nie oczekuje zarabiac milionów, chodzi mi o prace gdzie po jakimś kursie czy szkoleniu bedzie mozna zarobić około 3k +/- Gadałem ze znajomym który zrobił sobie kurs ochorny 2 stopnia i zarabia około 3 k na reke i ma 3-4 dni wolnego w tygodniu... masz czas na podryw i spokojnie sie sam utrzymasz. Tylko minus takiej pray jest ze mozesz robić 2 lata i moze być po kontrakcie. Macie jakieś rady pomysły ?
Zgłoś się na szkolenie WOT. To dobra kasa, a jak mówią, za mundurem panny sznurem. Sajgon sobie wielce chwali WOT.
Potwierdzam w całej rozciągłości i jeszcze szerzej jako podchorąży rezerwy
wot dobra kasa ? 500 brutto.. 320 + 180
Moim zdaniem lepiej być na swoim. Glazurnik, hydraulik.
Kurs, jakaś praktyka u starego praktyka i jesteś królem życia.
PS: Do hydraulika MILFy same dzwonią, żeby im odetkać
Jak lubisz siedzieć na dupie i masz trochę smykałkę do komputerów/oprogramowania możesz poszukać czegoś na Udemy.com różne szkolenia jakieś bazy danych/excel dużo tego jest zależy co Cię interesuje, tyle, ze raczej zarabiałbyś więcej niż te 3k, wiec nie wiem czy Cię to interesuje :/ no i pewnie nauka by trochę zajęła
udemy to platforma na ktorej kazdy kowalski moze wrzucic swoj kurs i go sprzedawac...
Może. Ale jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to skapnie się, że coś jest chujowej jakości (w przypadku majfriendów ryzyko rośnie przynajmniej dwukrotnie
), są tam opinie innych użytkowników i 30 dniowy okres w którym możesz się ubiegać o zwrot kasy.
Spawacz. Znajomy spawa aluminium i ma 30€ netto w Niemcach (nie na tzw. gewerbe tylko bezpośrednio). Mieszka w hotelu pracowniczym, który opłaca pracodawca. To ponad 20k pln. Jedynie na co mu idzie to na jedzenie i bilety.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Spawanie alu nawet w dobrych warunkach zajebiście szkodzi zdrowiu. Po 10-20 latach takiej pracy masz rozjebany organizm. Przy innych materiałach też to nie jest jakieś super zdrowe stąd takie stawki w tym zawodzie.
Masz jakieś wykształcenie, doświadczenie zawodowe? Gdzie pracowałeś wcześniej? W profilu widać że masz 28 lat, więc pewnie coś masz za sobą.
Wg mnie najprościej dzisiaj zarobić jako operator maszyn - dość szerokie określenie bo łapie się pod to zarówno CNC, spawanie jak i kierowca tira (też maszyna). Te zawody mają taki minus że szybko pojawia się szklany sufit zarobkowy, którego nie przeskoczysz oraz po jakimś czasie spawasz już dzień w dzień to samo (czy robisz n-ty raz tę samą trasę).
Możesz potem się poduczyć i dorabiać na naprawach i serwisie urządzeń (lub naprawieniu komuś kranu po godzinach).
Więcej pieniędzy (i bardziej twórcza robota) jest we wszelkiego rodzaju projektowaniu/programowaniu. Tu często potrzeba wykształcenia i/lub uprawnień (np. Kierownik budowy, inżynier konstruktor w fabryce, architekt, programista - choć tu wiele osób znalazło się bez kierunkowego doświadczenia ale przebili się dużą wiedzą). Ale też lat doświadczenia, bo początkujący inżynier zarabia mniej niż ukraiński spawacz. No i nie każdemu pasuje praca umysłowa, nie każdy będzie w tym dobry - ale sufit zarobkowy jest wyżej.
No i wiadomo są zawody jak lekarz, adwokat ale nie słyszałem żeby ktoś wstał rano i powiedział że się przebranżawia w tym kierunku. Jak masz jakiś sport w którym jesteś dobry to możesz dorabiać po pracy jako instruktor. Albo jak jesteś dobry z fizyki/chemii itp to dajesz korepetycje.
3k to niewiele, przy takim budżecie masz wiele dróg do wyboru.
Dzisiaj jest rynek pracownika i mało kto chce pracować za mniej niż 3k, jak patrzę po znajomych to to taki standard dzisiaj na wejście w jakąkolwiek branżę.
Jak co to możesz bić do mnie. Pracuje w firmie ze szkoleniami CNC i obróbką skrawaniem. Obrabiarki sterowane numerycznie są cały czas na topie. U nas szkolenie 5 dniowe, z podstawami kosztuje 2500 zł, ale jakbym pogadał z szefem to może dałoby się ogarnąć 2000 zł. Tylko pytanie czy chce Ci się uczyć, bo temat obróbki skrawaniem to nie jest łatwa sprawa.
Co do sufitu zarobkowego to jeszcze do niego nie dotarłem a zarabiam prawie 7 tysięcy, więc no... Jak robisz prototypy, bawisz się w produkcje jednostkową, to tak naprawdę codziennie robisz coś zupełnie innego.
I proponuje też iść na programiste JavaScripta. Kolega po pół roku nauki tego języka zarabia 4 tysiące na początek na czysto. Pracodawcy potrzebują ludzi którzy chcą pracować i sprawia im to przyjemność, dlatego programiści zarabiają tak wiele na początek, bo nie liczy się wtedy doświadczenie a chęć nauki.
A orientujecie się, czy są jakieś kursy ala sprzedażowe, aby pracować jako przedstawiciel handlowy?
Może i są, ale tutaj i tak liczą się umiejętności miękkie, dobra gadka i aparycja. Ciężko to zdobyć, siedząc parę weekendów na wykładach.
Na Internecie jest mnóstwo kursów odnośnie sprzedaży (Np. Dan Lok - anglojęzyczny ale polecam). A tak to praktyka, praktyka, praktyka.
Rozumiem, myślałem czy nie zacząć od jakiegoś Media Markt jako promotor żeby nabrać doświadczenia, w jakiś sposób sprzedaje się ludziom produkty, z pewnością nabrałbym kompetencji miękkich.
Chyba lepiej zamiast handlowcem mieć po prostu własną działalność.
Też sprzedajesz i masz poczucie że robisz to dla siebie, a nie rozkrecasz czyjś biznes.
Wg mnie lepiej być prawnikiem, programistą, hydraulikiem, sportowcem i otworzyć swoją kancelarię / firmę / warsztat / prowadzić szkolenia.
Też jesteś handlowcem często, bo musisz znać się na rynku, marketingu i biznesie ale masz jakiś fach.
Nie potrafiłbym osobiście być handlowcem w MM. To trochę taki zawód bez zawodu. Na miesiąc, dwa żeby nauczyć się sprzedaży to ok, ale na pewno nie na dłuższą metę.
Od jakiegoś czasu sam się zastanawiałem nad przebranżowieniem ale chyba spróbuję jeszcze pójść na swoje, spróbować drugi raz.
ale nie narzekam na obecną sytuację 
Jeśli miałbym coś innego w życiu robić to tylko IT. Na początek kurs na testera oprogramowania i od 3 tyś spokojnie zaczniesz. Poszukują takich pracowników.
A z testera to już łatwiej iść tam dalej - oczywiście chęci i nauka.
Mi zawsze marzyło się zostać mechanikiem samochodowym i gdybym zaczynał od początku to poszełbym na pewno do samochodówki
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
mozesz napisac cos wiecej o tym testerze it ? ile ksoztuje kurs ?
Jak tak patrzyłem to takie już całkiem spoko do 2000 zł zrobisz.
Najlepiej w jakiejś renomowanej firmie ktora sama oprocz szkolen zatrudnia pracowników. Latwiej jest dostac sie wtedy do niej a moze i sami cie zatrudnia jak bedzie ogarniety.
Sii bodajże ogarnia takie tematy w calej polsce. Nie jest to reklama i nie pracuje tam jakby co, ja inna branza calkiem
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Wyjaśnię kilka rzeczy o podjęciu pierwszej pracy na obecnym rynku w branży IT. Jest po prostu ciężko. Na jedno stanowisko juniora czy staż w takiej Warszawie czy Poznaniu aplikuje po 300 osób. Firmy szukają doświadczonych pracowników a nie swierzakow. To coś jak gorączka złota na którą wszyscy się rzucili. Kiedyś wystarczyły podstawy. Teraz studia i bootcamp plus znajomość języka to może być za mało. Głównym wyznacznikiem jest doświadczenie którego po prostu ludzie nie mają. Informacje potwierdza znajomy rekruter w it który ma potężne pieniądze
Wiecie kto najwięcej zarobił na gorączce złota? Producenci łopat.
Fakt, jest coraz ciężej, ale na rynku dalej jest potężne zapotrzebowanie na deweloperów. Dzisiaj soft wciska się dosłownie w każdą branżę.
Wymagania co do juniorów wzrosły, ale stawki dla doświadczonych ludzi z tego co słyszę to rosną. Znajomi którzy pracują w IT mówią że na początku jest stabilnie a potem jest wystrzał (odnośnie zarobków).
Bardziej bym się zastanowił czy autora to rzeczywiście pociąga. Byłem na stażu i po miesiącu zrezygnowałem. Nieważne za jaką kasę, ale nie potrafiłbym wykonywać tego zawodu. Bardzo frustrujące było dla mnie siedzenie 8h przy komputerze i myślenie dlaczego coś nie działa.
Jeśli Cię choć trochę to nie interesuje to jest ryzyko że szybko to rzucisz, bo dzisiaj zarobki nie są już aż taką motywacją jak kiedyś (potrzeba więcej czasu żeby dojść do sensownego poziomu).
Broń boże mój komentarza nie jest atakiem w Twoją stronę peerzetraca !

W dzisiejszych czasach tyle ile wywalczysz będzie twoje, proste
Zarabiałem kiedyś 2,5 netto i myślałem ze złapałem Pana Boga za nogi, wiesz o co chodzi..
Darmowa kawka, firmowy laptop, codziennie w koszulki z teczką jak jakiś wysoko postawiony menager, do szczęścia brakowało tylko autka służbowego..
Tylko pustki w portfelu: opłać studia jedzenie, imprezy ciuchy, różnego rodzaju wydatki dodatkowe.
No ale zapomniałem dopowiedzieć pon-pt 9-17 czyli codziennie 8H spierdalało mi na wykonywaniu średnio rozwijającej pracy i wiem z rozmów ze osoby w tej firmie nie zarabiały powyżej 5 na rękę.
Tyle ile odważysz się wziąć tyle weźmiesz.
Dopiszę również, ze nie miałem sił na nic po pracy, a całe 8h siedziałem za biurkiem
Nie każdy musi zarabiać miliony ale dzięki ambicji i chęci polepszenia swojego statusu materialnego w tym roku nie zarobiłem w Polsce poniżej 7-7,5 oczywiście miesięcznie na łape, 60-70% odkładając.
Po co Ci to pisze?
Dla jednego dużo będzie 4, dla drugiego 20.
To nie jest komentarz typu: "patrz ale mam zajebiście" ale pokazanie, że można chcieć ciut więcej od życia.
Argumentowanie, że ktoś ma więcej czasu na podryw?
To są jego priorytety?
Na prawdę?
Pamiętaj, że to tylko dodatek w życiu.
Panny w wieku 30 lat lub powyżej moim zdaniem nie pociąga ich tylko aparycja, ale zaradność życiowa, czy właśnie status SPOŁECZNY/MATERIALNY.
Co proponuję:
Można zrobić kurs na serwisanta GSM koszt koło 10-15k
Znam firmy które z miejsca zatrudnią i płacą na start 4k na rękę oraz ta 5,5 jest REALNA.
To tylko jeden przykład.
Kombinuj, ale się nie poddawaj.
Druga kwestia miałbyś wuchte czasu jako ochroniarz, może ciekawym pomysłem zamiast filmów/seriali byłoby założyć sklep internetowy (dropshipping)
Moja była z którą mam dobry kontakt wyjechała do Niemiec i bardzo sobie chwali pensję w euro, jest w stanie sama się utrzymać i jeszcze zaoszczędzić całkiem niezły hajs

Pozdro!
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
dzieki za komentarz, a Tym czym sie zajmujesz jesli to nie tajemnica ? 10k troche duzo jak na kurs..ale jesli po tym jest stabilna i pewna robota to bylo by cos dlamnie, masz moze jeszcze jakies inne propozycje ?
Z mojej strony polecam zainteresować marketingiem afilacyjnym. Na początku jest trudno, nie ma oszałamiających efektów. Jak w każdej czynności, której zaczynasz. Jak będziesz sumienny i zdyscyplinowany to możesz zarobić dużo, a nawet bardzo dużo.
Ja na chwilę obecną zarabiam kilkaset złoty tygodniowo. A robię to po pracy
Jako dodatek do mojego budżetu.
Jakbyś miał jakieś pytania, to napisz do mnie na priv
Poznałem typa po studiach, co zarabia 35 koła miesięcznie serwisując turbiny na morzu północnym. 2 tygodnie roboty po 12 godzin, (z tymże że np. czasem nic nie robią, czasem pracują full time) i 2 tygodnie wolnego, wraca do żonki do Polski - firma opłaca bilety lotnicze.

Ogólnie potrzebują dużo ludzi, gdyby spiął dupę to by zarobił 70 gdyby nie robił sobie wolnego, ale ma wyjebane.
Wakacje kilka razy do roku, narty minimum 3 razy i to Alpy, a nie Zakopane
Zazdroszczę ogólnie roboty. Gdybym miał wykształcenie elektryczne wbijałbym w temat. 95% przedsiębiorców w Pl nie ociera się o takie kwoty pracując na swoim