Witajcie
zakładam ten temat, bo od kilku tygodni borykam się z pewnymi "problemami". Sprawa wygląda tak, że zazwyczaj uwodziłem kobiety, z tzw. mojego rzędu. Kobiety, które pasowały do mnie pod względem psychologicznym. Zapewne rozumiecie o co chodzi. Pewne osoby po prostu do siebie pasują, na przykład mają wspólne zainteresowania albo podobnie postrzegają świat.
Ja w właśnie taki sposób dobierałem swoje potencjalne partnerki, ale do czasu. Spotykam się teraz z dwiema kobietami ok. HB7-8 ale z zupełnie odmiennymi charakterami. Jedna jest spokojna, wrażliwa ale czuła i radosna. Druga natomiast namiętna, emocjonalna ale ostra i często bezkompromisowa. W każdej z nich jest coś co mi się podoba.
Zaznaczę, że nie chodzi mi o pomoc w wyborze, bo z tym sam sobie poradzę z czasem, znajdując w nich coś co mi się nie podoba, albo któraś mnie oleje. Chodzi o to jak to wygląda u Was.
Teoretycznie, bardziej pasuje do mnie ta pierwsza, bo miło mi się z nią rozmawia i romantyczny spacer to jak najbardziej w jej i moim stylu.
Natomiast druga wpływa na mnie orzeźwiająco, pobudza mnie do działania. Często żartujemy, z nią nie da się nudzić. Do niej bardziej pasuje akcja w stylu:
dzwonię do niej i mowię, że za 30 minut czekam na nią, nie pytając o jej zdanie. Nie mówię gdzie jedziemy. Pełen spontan.
Nie mówię, że to mi się nie podoba, ale wymaga ode mnie o wiele większego zaangażowania i pomysłowości. Jestem w połowie spontaniczny i "zaplanowany"
Jak to jest u Was? Wolicie spokojnie ale stabilnie, czy wesoło i spontanicznie?
a spokojnie i spontanicznie albo stabilnie, ale wesoło nie może być?
Ile facetów tyle wariantów, kazdy ma jakiestam swoje preferencje, czasem nie wie, czego potrzebuje, szuka, testuje....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wolimy spokojne i stabilne, a do tego wesołe i spontaniczne
A Tobie "grożą" dwie opcje;
Pierwsza ci się znudzi,
Z drugą się wypalisz
Ale "puki co" masz fajną sytuację, bo możesz popróbować różnych smaków
Spokojna i stabilna - idealna żona
Wesoła i spontaniczna ( i dzika
) - idealna kochanka
Mi to lotto czy spotykam się ze spokojną czy strasznie narwaną do wszystkiego, ważne by nie byla taka " cicha ", miala co opowiadać i myśle tyle
i była w miarę ładna
a styl ubierania, styl muzyczny i poglad na świat to naprawde nieistotny element, wazne bys w towarzystwie poszczególnych babek czuł się swobodnie i mial o czym gadać itd., o! 
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Ja na przyklad nie wyobrazam sobie panny nudnej bo ja wrecz przeciwnie nie siedze na jednym miejscu, wiec tak wybieram kobiety pod wzgledem charakteru.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Uwodzić, hm tylko co masz tu na myśli?
Jeżeli poznaję dziewczyny to podchodzę do tych które podobają mi się wizualnie. Jeżeli po chwili rozmowy widzę że nie do końca jest z mojej bajki to nie przekreślam tego tak od razu bo może być fajny sex np. w przyszłości jak dobrze pójdzie. Do tych dziewczyn nie przywiązuję dużej uwagi a skupiam się np bardziej na tej która jest taka jak ja, ma podobny pogląd na świat.
Wolę zdecydowanie bardziej dziewczyny spokojniejsze, wrażliwe i romantyczne.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
U mnie podobnie jak DoktorStyle
.Dokładnie to samo.
haha, kilroy - niezwykle optymistyczne podejście do świata
ale w sumie masz rację.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Kiedyś te podobne do mnie - łatwiej zbudować raport i zbliżyć się. Od jakiegoś czasu nie robi mi to większej różnicy - kobiet do wyboru jest więcej, co prawda raport ciężko zbudować, i cześciej kończy się.. ekhm zdobyciem doświadczenia
ale Z drugiej strony poznaje nowe smaki i podoba mi się to, bo w wielu kobietach odkrywam za każdym razem coś innego a zarazem fascynującego.
Większa rolę gra teraz moja atrakcyjność - to zawsze u mnie kulało, więc cieszę się, że uczę się przy okazji czegoś nowego i podnoszę porzeczkę jeśli idzie o wygląd i cechy charakteru itp
oz jakże bliska jest mi ta filozofia. Lubię czasami sobie pobiegać za uciekającą laską, o ile nie ucieka za szybko, bo zdarza się, że wtedy pasuję. Albo sytuacja gdy ona ucieka, a ja za szybko ją gonię i wtedy to ona pasuje
Nie wiem jak u Was, ale ja czasem wolę dostać olewkę od takiej pewnej siebie wysokiej blondynki z nogami do szyi (nie mam na myśli awangardowych plastikowych pustaków), niż spędzać czas z ugodową i spokojną brunetką o uwodzicielsko pięknych niebieskich oczach
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Mi największą przyjemność sprawia interakcja z inteligentnymi, doskonale wykształconymi kobietami o bogatym wnętrzu. Raz, że muszę się sprężać, aby podciągnąć się do ich poziomu, dwa, że uczę się od nich bardzo dużo.
W ogóle to uważam, że najpiękniejsze co posiada kobieta to jej mózg, ale sam mózg to nie wystarczy.
"Kobiety, które pasowały do mnie pod względem psychologicznym." - co to znaczy?! znaczy to co znaczy. Psychologowie na podstawie informacji o nas są w stanie dobrać do nas tzw. idealnych partnerów. Oto mi chodzi, o charakter.
"Jakie kobiety uwodzicie? Podobne do Was czy odwrotnie?" - Fajne cycki, fajna pupa.... czyli taka która mi sie podoba. pukać pustaki też ktoś musi. Z takim podejściem za daleko nie zajedziesz.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura