Jestem typem chudzielca i chcę to zmienić. Jakie ćwiczenia polecacie aby to jak najszybciej zmienić na plus? Tzn rzeźba i troszkę więcej masy mięśniowej. Najlepiej ćwiczenia na hantelki, abym mógł w domu walczyć o lepszego siebie (na siłkę daleko
). Wiem, że masę tylko dietą zrobię, już zacząłem modyfikować swoje menu. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i porady.
Jeżeli jesteś chudzielcem to dieta panie ! dieta jest kluczem do zbudowania masy, oczywiście ćwiczenia też, no ale to pierwsze jednak ma kluczowe znaczenie. Nadwyżka kaloryczna Twojego zapotrzebowania dziennego. Ja bym na Twoim miejscu udał się na stronę zajmującą się tego typu tematem jak sfd lub kfd.
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
odpowiednia dieta, ew. odżywki, pompki, hantle ok, zasadniczo w dużym uproszczeniu na masę wykonujesz ćwiczenia wolno i dokładnie, aby dużo nie spalić ale rozruszać mięśnie, no i najważniejsze REGULARNIE bez wymówek
they hate us cause they ain't us
Sorry, ale pieprzysz że aż boli jak to się czyta... Budowanie masy mięśniowej polega właśnie na jak największym uszkodzeniu mięśnia aby w porze regeneracji zregenerował się z nadwyżką. Stąd bierze się przyrost masy mięśniowej.
Każde ćwiczenie robi się wolno wykorzystując moment napięcia mięśnia. Jak widzę, jak niektórzy machają hantlami do przodu i na boki żeby tylko pomachać to wiesz, zanim zrobią mięśnie to wylądują u ortopedy z uszkodzonym rotatorem barku....
to chyba to samo napisałem geniuszu ... ponadto na wejście chyba nie będzie napierdalał z max obciążeniem bez przygotowania
następny janusz na forum ...
they hate us cause they ain't us
Janusz to Ty jesteś. Mięśnie się nie palą, widziałeś kiedyś żeby komuś na treningu zajęły się ogniem? Bo ja nie, proponuję poczytać o katabolizmie.
I nie, nie napisałeś tego samego. Dodatkowo nie wiem czy to Cie zaskoczy ale od robienia pompek masy mu nie przybędzie specjalnie. Może odrobinę wyjebie mu klatę. Żeby robić masę potrzeba treningu z obciążeniem (z naciskiem na wolne ciężary). Z Twojej wypowiedzi wynika, że jeżeli skończy masować i chciałby np. robić trening na siłę to może machać ciężarkami szybko i nie dokładnie.
A jeżeli tak bardzo "januszu" chcesz się odszczekiwać, to popracuj nad poprawnością językową swojej wypowiedzi - interpunkcja, wielkość liter.
Jeżeli chodzi o hantelki jest sporo ćwiczeń. Na klate, wypychasz hantelki lezac na lawce w gore wzdłuż barkow do nie pełnego wyprostu. Na barki, lawka pod katem prostym.badz blisko tego polozenia, tak samo.wypychasz do góry siedząc. Unoszenie stojac z pozycji wzdłuż ciała do wyprostu przed siebie (około 90°), reka ułożona wzdluz podłoża, powolne opuszczanie. Shrugsy. Jest sporo ćwiczeń, się siłowni to raczej nie zastąpi
Kupuj karnet na siłkę i 3 razy w tygodniu cwicz. Weź sobie z netu plan na masę.
Co do diety to narazie pakuj w siebie wszystko bo maszszybki metabolizm. Jak Cię przyleje tłuszczem to wtedy będziesz sobie wprowadzał restrykcje. 5 obfitych posiłków dziennie a w międzyczasie zajadaj sobie orzeszki, wafle ryżowe czy rodzynki. Jak masz napięty dzień to gotujesz kilka jaj i nosisz ze sobą. Polecam kupić też carbo bo potrzebujesz węgli dużo.
Generalnie nie możesz być głodny, musisz to wyprzedzać. Z nadwyżką kalorii i ćwiczeniami nie ma opcji żebyś nie przybrał.
Pamiętaj że ćwiczenia to 20% a żarcie 80, co nie zmienia faktu że musisz je wykonywać dokładnie.
Nie słuchaj porad typu "masz szybki metabolizm" bo możesz się wjebac i to bardzo. Takie rzeczy uzhodnij z jakimś dietetykiem, który najpierw cie wyśle na badania. Wiem co mowie. Mnie takie rady typu "zryj co się da i ile się da" doprowadziły do wycięcia pęcherzyka żółciowego i problemów z tarczyca bo bycie cjudzielcem to nie zawsze kwestia szybkiej przemiany materii
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
Fakt, tłustych rzeczy powinien tylko unikać (co nie znaczy że trzeba je wykluczyć). Poza tym jak będzie jadł więcej to nie ma bata żeby coś mu się stało tak jak to mówisz.
edit: co do dietetyków to stanowczo odradzam. po prostu poczytaj sobie o składnikach odżywczych itp. Dietetycy to wyciąganie kasy i nic więcej. Jak już to podstawowe badania
Są ludzie którzy szkolili się do pewnych rzeczy po to by na tych rzeczach zarabiać. Wiec dietetycy nie wyjebywanie pieniędzy a nie chodziło mi o jedzenie tłustych rzeczy. Ludzie są nieświadomi czasem czym się zabijają. I mówią całkowicie poważnie. Moja siostra pewien czas temu chujowo się czuła. Spiaca była, wieczna migrena, wymioty a przy PM omdlenia. Poroniła badania i lekarz powiedział jej ze nastepna ryba może ja zabić. Wielkie WOW. Okazało się ze brała TRAN na odporność. Tak wiec proszę was jak nie macie 100 % pewności to nie doradzajcie. Po za tym żarcie w nadmiarze nie pozwoli mu przytyc. Sam jestem uosobieniem Auschwitz od lat i malo co mi może w tym pomoc a wszelkie zmiany tego na sile narazie tylko mi uszkodziły.
Tak jak mowie. Chcesz masy dostać. Ok ale z głową. Pierwszy krok. Lekarz rodzinny wysyła cie na podstawowe DARMOWE badanie krwi(cukier,cholesterol,morfologia i takie tam). Drugi to konsultujesx się z kimś kto się na tym zna a nie szukasz rad na takich forum. Może to być nawet ten twój lekarz. Jak stwierdzi ze ci to nie szkodzi to ZRYJ
gdy to ona się zastanawia-wygrales
gdy ty...zaopatrz się w apap bo pewnie będzie ja glowa bolec
słuchaj najpierw robi się masę, a potem się rzeźbi. Najpierw złap masę i masę łapiesz dietą+do tego odpowiednie ćwiczenia dużymi ciężarami. Domowym sposobem, bez ławeczki i małymi hantelkami, no nie zbudujesz dobrej masy. Ale lepiej ćwiczyć niż nie ćwiczyć, wiadome.
A, że na siłkę daleko to tylko wymówka....Twoja wymówka.
Dam Ci do myślenia
Jak jesteś chudy to najpierw masa, bo aby rzeźbić to trzeba mieć w czym
Nie ma ćwiczeń na masę czy rzeźbę. Na masę lub rzeźbę jest odpowiednia dieta.
Na początek najlepiej zacznij trenować treningiem FBW, tak z 3-4 miesiące. Potem możesz ogarnąć inny plan treningowy.
Najlepiej jest zapisać się na siłownię, tak jest najkorzystniej. Jest motywacja, ktoś uprzejmy zawsze doradzi. Mówisz, że za daleko. Rozejrzyj się za treningiem domatora, ale po tym pewnie i tak przyjdzie ochota na siłkę. Albo kalistenika? I tak jak ktoś już wyżej pisał, ponów pytanie na odpowiednim forum. Polecam od siebie kfd. Joł
________________________________________________________
"Projektowanie własnego życia uskrzydla..."
________________________________________________________
Przede wszystkim jeśli chcesz mase i jak jesteś ekto, oblicz zapotrzebowanie kaloryczne i licz kalorie i makroskładniki to podstawa. Wiem po sobie, też nie liczyłem kalorii i była hujnia, masa wogóle nie szła dopiero jak zacząłem liczyć kalorie waga szła w góre. Pozdro
Poszukaj sobie informacji o protokole ockhama
Sfd.pl
Odpal sobie YT i znajdz kanał WarszawskiKoks, chlopaki maja bardzo zdrowe podejscie do tego wszystkiego, a ja moge potwierdzic ich skutecznosc... Osobiscie zrobilem (moim zdaniem) olbrzymi postep, a i znajomi widza roznice. Polecam!
90% sukcesu w tym sporcie to dieta i cierpliwość. Wylicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne na jakimś kalkulatorze w necie. Jeśli tak jak piszesz jesteś szkieletem to dokładaj sobie 100kcal-200kcal i sprawdzaj np po tygodniu dwóch czy coś poszło do przodu. Jeżeli nie to dołóż więcej. Pamiętaj że kaloria kalorii nie równa więc staraj się jeść zdrowo. Wcinaj dużo warzyw zapomnij o fast foodach, słodkich napojach etc. Na necie masz mnóstwo przykładowych diet, i rozkładów makrosów. A co do ćwiczeń to już zależy wszystko od Twojego organizmu. Na mnie np trenowanie jednej partii ciała w tygodniu słabo działało dlatego zacząłem dwa razy i jest petarda. Eksperymentuj i się nie zniechęcaj. Powodzenia!
Ps. Pamiętaj o nogach
Jak chcesz trenowac w domu to znajdz sobie w pdf ksiazke Oliviera Lafaya"trening silowy bez sprzetu" ja trenuje to niecale 2 miesiace i sile idzie niesamowicie.
Lepiej cwiczyc niz nie cwiczyc, kalistenika od biedy może być, ale... nigdy nie zwiekszysz sily, urosniesz czy co tam chcesz tak szybko jak na siłce. W zasadzie to możesz sam ją skompletować, wystarczy ci sztanga, obciazenie (konkretne, na początek 100kg starczy), ławka i stojak do przysiadów. Jedz, ćwicz, śpij, rośnij. Jakie cwiczenia? Wielostawowe, poniewaz najlepiej stymuluja miesnie do wzrostu, a wiec przysiady (!) i martwy ciag, w sumie skupiłbym się na ciężkim treningu w stylu trójboju, resztę partii wystarczy uzupełnić. Jeśli dojdziesz do przyzwoitych wyników w ciągu pierwszego roku to dalej kombinuj sobie, czy dalej chcesz FBW czy może split, zależy w jaki kierunek chcesz iść, czy typowo siłowy czy też kulturystyczny. Jeśli trenujesz siłę to FBW starczy, wręcz jeśli chcesz progresować to proponuję do dwóch ćwiczeń na sesję treningową. Co do diety nie będę się wypowiadał, ja znam swój organizm i moja dieta mi pasuje, powiem tylko tyle, ze gdybym byl chudzielcem to jadlbym 4000kcal na dzien i bylbym szczesliwym czlowiekiem, a tak to tylko w granicach 3000-3200.