Cześć,
czasem mam dylemat odnośnie utrzymywania kontaktu w okresie pierwszych spotkań. Jak jest u Was? Piszecie często bo macie ochotę czy może meldujecie się co któryś dzień "bo trzeba"?
Niektórzy chcą mieć stały kontakt w ciągu dnia. Inni odzywają się raz w tygodniu żeby umówić spotkanie. Czy to właściwie oddaje stopień zainteresowania? Prawdopodobnie nie.
Z perspektywy dziewczyny, mogę Wam powiedzieć, że jeśli ten kontakt jest słaby to myślę sobie, że ktoś nie jest zainteresowany i trzeba olać. Również się odzywam, żeby nie było, ale trudno wyczuć na ile inicjatywy mogę sobie pozwolić. Legenda głosi, że gdy mężczyzna chce to działa.
Jestem bardzo ciekawa jak robicie Wy.
Trzeba wyczuć złoty środek między pisaniem o dupie marynie całymi dniami po kontakcie raz na kilka dni.
Moim zdaniem dobrze jest utrzymywać kontakt codziennie ale nie być natrętnym - popisać po prostu godzinkę czy dwie dziennie.
Lepszy niedosyt niż przesycenie.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Lepiej zadzwonić, a nie pisać...
Nie dawaj też całej siebie, niech myśli o tobie.
Pislem jak mi się podobało, później naczytałem sie że nalezy dzwonić i zacząłem to stosowac. Lepsze efekty były przy pisaniu. Natomiast, jeśli facet jest zainteresowany Tobą nie swoim telefonem to dzwoni i umawia spotkanie. Myślałem że to oczywiste. Skoro się spotykacie regularnie to po co pisac? Zauważyłem że kobiety muszą.
Pisze, dzwonię kiedy mi się zachce
Nie rozkmimiam tego
Jak dużo masz rzeczy do robienia i chill na kobiety to rób to na co masz ochotę
Podoba mi się, kiedy mężczyzna nie torpeduje mnie ilością wiadomości "o niczym". Wszelkie sms'y typu: "Co tam?", "Dzień dobry", "Miłego dnia", "Dobranoc" wysyłane codziennie zabijają moje zainteresowanie. Przyjemnie jest jednak, dostać konkretną/żartobliwą/z podtekstem wiadomość raz na kilka dni. To oczywiście działa również w drugą stronę.
a może po prostu leniu śmierdzący poczytasz podstawy, blogi, wpisy?
Takich tematów było od chuja i jeszcze więcej.
Co za naród i czasy... Wszystko pod mordę...
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
A Ty co tak z mordą na wszystkich? Chyba po to jest forum, żeby dyskutować. Stwarzasz nieprzyjemną atmosferę, a wyzywanie od leni śmierdzących kojarzy mi się z buractwem. Dziwię się, że admin z tym nic nie robi.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
po to człeniu jest forum, żeby pisać co się ma do powiedzenia, a to jest temat ciągle się powtarzający.
Jeśli chcesz odpowiadać poraz setny to samo to proszę bardzo, nie znaczy to, że mnie nie może to irytować i mogę o tym skrobnąć co nie co a tobie gówno do tego.
Atmosferę nieprzyjemną stwarzam tam gdzie ktoś nie potrafi zrobić najprostszych rzeczy bo mu się po prostu nie chce.
Zajmij się sobą panie porządny inaczej.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Przecież nikt Ci nie każe odpowiadać na te tematy. Często widzę powtarzające się tematy, ale to nie powód żeby kogoś obrażać. Można to zrobić w bardziej "dyplomatyczny" sposób. Nie stoimy wszyscy pod jakąś osiedlową meliną żeby rzucać takimi epitetami.
Po co się tak wkurwiać?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"