Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jaką decyzję podjąć?

11 posts / 0 new
Ostatni
SilverShadow
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 9
Jaką decyzję podjąć?

Cześć wszystkim. Mam ciężki orzech do zgryzienia.

Jestem z dziewczyną już prawie 2 lata. Ja mam 23 lata, ona 19. Ja kończę studia, ona właśnie zaczęła.
Różnie między nami jest. Te 2 lata to huśtawka nastrojów. Kilka razy zdarzyło się, że byliśmy bliscy rozstania, jednak zawsze się schodziliśmy. Zawsze znajdywałem jeden powód więcej, by być z nią. Bo warto. Jest bardzo pozytywna, zawsze chętna na wszelakie aktywności, nie narzeka. Jest gotowa robić ze mną różne, szalone rzeczy. Nie robi fochów. Zawsze mi pomoże jak jej potrzebuję.
Seks znakomity (co prawda dopiero po roku zaczęliśmy, ale wiecie. poderwałem ją jako 17 latkę. miała wtedy opory, które przełamałem dająć jej bezpieczeństwo i oparcie). Mógłbym dużo wiecej pozytywów wymieniać. Ogólnie masa super przeżyć.
Z drugiej strony nie pozwalam na to, żebyśmy zatracili się w sobie. Bardzo dbam o swoje pasje i cele. Wiem, że to ja jestem najważniejszym człowiekiem mojego życia. Codziennie pielęgnuje swoje nawyki. Rozwijam się sportowo, naukowo, uczę się języków. Dostałem stypendium, staż w dobrej firmie. Ograniczyłem do minimum zbędne rzeczy w moim życiu. Nie zajmuje się pierdołami. Dużo czytam, mam ogarniętych znajomych. Ale to też dzięki niej. Wspiera mnie i cieszy się z moich sukcesów. Czasem nawet chyba ma dość mojego lekkiego zadufania w sobie.
Kiedyś tak nie było - jak się poznawaliśmy byłem bardziej lekkoduchem.
I tutaj zaczyna się zgrzyt. Większość naszych niedomówień wychodzi ode mnie. Po prostu nie pasują mi niektóre jej zachowania, sposób myślenia. Przede wszystkim brakuje mi w niej pasji. Kiedyś nie było to dla mnie przeszkodą, bo sam niewiele się rozwijałem. Ale po prostu ewuluowałem na poważniejszą osobę. Co prawda łączy nas kilka zainteresowań, jednak ja jestem po prostu im oddany, a dla niej wygląda to inaczej. Pójdzie ze mną na siłownię, a potem, gdy się ze mną nie widzi... na imprezę. No właśnie. To jest jej częsty sposób spędzania czasu. Zazwyczaj z koleżanką, ostatnio ze znajomymi ze studiów.
Nie opija się, ale potrafi chodzić po klubach do 4 nad ranem. Mało mi o tym opowiada. Jak jej nie zapytam, to sama nie powie. Sam zazwyczaj oczywiście nie pytam o szczegóły, bo nie mam zamiaru jej kontrolować i daję jej dość dużą swobodę.
Niestety chyba jednak za dużą. Natrafiłem na jej konwersację z imprezową koleżanką, z której dowiedziałem się, że spotkała się z jakimś gościem na piwie. Koleżanka ją zapytała, czy ja o tym wiem. Moja dziewczyna odpisała jej, że nie, bo nie pytam, ale jednocześnie dodała coś w stylu, że jest mi wierna i że to tylko kolega.
Generalnie to nie czuje się zazdrosny. Czuję, że kontroluję i prowadzę ten związek. Nie rozmawiałem o tym z nią, że się dowiedziałem, ale absolutnie nie robiłbym problemu.

Jednak po tym wszystkim zapaliła mi się lampka w głowie. Po prostu wydaje mi się, że moja dziewczyna jest inną osobą ze mną, a inną wśród jej znajomych. Zniechęca mnie to, że chodzi często na imprezy.
Jak jest ze mną, to jest super. Jak jest sama, to zamienia się w taką mało ambitną osobę.
Z drugiej strony, ufam jej i wierzę w nią. Wczoraj zrobiłem pierwszy krok - po kolejnej imprezie do 3 nad ranem. Stanowczo stwierdziłem, że mi się to nie podoba, bo się o nią martwię. Obiecała poprawę.

Generalnie to myślę nad tym, by skończyć ten związek, ale może jest jakiś sposób, by do niej trafić.

Dziękuję za przeczytanie. Co sądzicie? Jestem ciekaw każdej opinii.

saverius
Portret użytkownika saverius
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-03-28
Punkty pomocy: 1654

"Zniechęca mnie to, że chodzi często na imprezy."

Powiedział koleś o dziewiętnastolatce.

Fanfary, aplauz, petardy!

Oby tak dalej chłopcze, a potem usłyszysz "A gdzie moja młodość?! Ja się w ogóle nie wyszalałam!"

"Czuję, że kontroluję i prowadzę ten związek."

Tia...............

__________________________________________________________

Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.

Dedal
Portret użytkownika Dedal
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 230

A druga kwestia że w tym tempie to się wypalisz do 25 roku życia. Nie daj się zwariować, życie jest od tego żeby cieszyć się prostymi rzeczami i emocjami, a widzę po tobie podobne oznaki co po niektórych moich znajomych, że w zderzeniu z dorosłością, pierwsza praca te sprawy, łapią się w takie ślepe koło "Rozwijam się, jestem poważnym człowiekiem" i w efekcie stają się ludźmi którzy mają przysłowiowy kij w dupie. Jak tak będziesz podchodził do życia to zatracisz swoje poczucie humoru i staniesz się po prostu nudny, żeby nie powiedzieć zgorzkniały. Work-life balance i zabawa są w życiu bardzo ważne.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Sam powinieneś podjąć decyzję. My za Ciebie tego nie zrobimy. Laska jest młoda i chce zapewne się jeszcze wyszaleć. Nie odpowiada Ci ta relacja to ją zakończ. Możesz jeszcze zastosować metodę lustra i sam pochodzić trochę na imprezy. Jak jej wolno to i Tobie.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

SilverShadow
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 9

Tak. To prawda. Decyzja należy do mnie. Po prostu szukam nowych punktów widzenia. Samemu czasem ciężko chłodnie spojrzeć na relację.

SilverShadow
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 9

Może coś w tym jest. Przemyślę sugestię, dziękuję panowie. Ale wiecie, to też nie jest tak, że ja nie chodzę na imprezy i nie piję piwa. Nie zaniedbuję sfery rozrywkowej w swoim życiu. Po prostu mam swoje priorytety i w nich odnajduje swoje szczęście.

SilverShadow
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 9

Cześć,

Postanowiłem oczyścić atmosferę i po prostu porozmawiać z dziewczyną i ustalić co dalej.
Powiedziałem jej, że czasem czuję, że nie pasujemy do siebie. Ostatecznie się pogodziliśmy i uznaliśmy, że warto ten związek jednak kontynuować. Poczułem, że jej zależy. Odwdzięczyłem się dając jej dużo pozytywnych emocji i rozrywki.
Leżała mi jeszcze jedna rzecz na duszy - to, że nie powiedziała mi, że się z kimś spotkała.
Wczoraj postanowiłem z nią o tym porozmawiać. Powiedziałem jej, że natrafiłem na rozmowę z jej koleżanką (patrz pierwszy post) i wolałbym, żeby mi mówiła o takich rzeczach. Powiedziała, że to tylko kolega i że nie powinienem być zazdrosny, bo to on do niej pisze, a ona mu odpisuje, bo jest miły. Powiedziałem jej, że jej ufam i że nie mam z tym problemu, ale zależy mi na szczerości. Generalnie wyszło spoko. Znowu daliśmy sobie dobre emocje (wyjazd w fajne miejsce).

Narodził się jednak nowy temat. Heh.
Nic mi nie powiedziała o tym gościu. Wzbudziła tym moją zazdrość.
Przez to dzisiaj rano zrobiłem coś głupiego....
Przejrzałem jej wiadomości z tym facetem. Okazuje się, że gość podbija do mojej dziewczyny. Poznali się gdzieś na imprezie. Ogólnie to rzeczywiście - bardzo miły gość z fajnymi zainteresowaniami, jednak moja dziewczyna odbiera tą relację tylko koleżeńsko. Opisuje mu, że się fajnie bawi (ze mną) i wysyła go na imprezę. W sumie to nawet cieszę się, że jak już ona z kimś pisze, to z kimś ogarniętym, a nie z jakimś prymitywem.

Summa summarum. Okropnie się z tym czuję, że miałem potrzebę skontrolowania mojej dziewczyny. Gadam jej o zaufaniu, a sam robię takie rzeczy. Tak jak nigdy tego nie zrobiłem, bo rzeczywiście nie czułem zagrożenia, tak teraz dałem dupy po całości.
Czy powinienem się jej przyznać, że czytałem jej wiadomości? Myślę, że tak właśnie zrobię, ale tym sposobem podbije jej zainteresowanie tym facetem i pokażę, że czuję zagrożenie.
Chyba żeby powiedzieć, że czytałem wiadomości i ją przeprosić, bo rzeczywiście wiedzę, że to tylko kolega.
Sam nie wiem. Muszę dać sobie kilka dni spokoju, żeby nie podchodzić zbyt emocjonalnie.
Co myślicie?

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"Czy powinienem się jej przyznać, że czytałem jej wiadomości?"

Ani Ci to pomoże na sumienie, ani na Wasz pseudozwiązek. W życiu nie poruszaj tego tematu.

SilverShadow
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2011-12-05
Punkty pomocy: 9

Jakby mu się udało odbić moją dziewczynę, to ja mu stawiam flaszkę i jestem wdzięczny do końca życia, że pozwolił mi przejrzeć na oczy Smile

Dvdx
Nieobecny
Wiek: 69
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 61

Dziewczyna za plecami spotyka się z typem na piwo mówiąc ze to tylko kolega a nie powiedziała ci bo nie pytałes.... Dyma się z nim a ty masz rogi tak wygląda cała sytuacja