wlasciwie to nie do konca jestem pewny czy tego powrotu chce,
w pierwszym momencie myslalem zeby powiedziec z kim sie umawialem i do czego doszlo, ale nie wiem czy to nie bedzie jednak lepsze, czy ominac ten temat i nie mowic nic i tyle
wlasciwie to chyba faktycznie macie racje, to tylko marnowanie czasu myslenie takie, zamiast walic na nowe konto z inna dziewczyna, to marnuje czas i jeszcze zawsze jest ryzyko ze znowu sie wpierdyle w szambo
Jakby tak spytała to bym jej odpowiedział, że dobrze się bawiłem.
Poza tym... Ty chcesz ją upić, żeby się nie oddzywała? To już lepiej się nie spotykaj.
nie tak, chce zeby np. spotkanie wyszlo jak bedziemy u mnie w miescie np. razem na jakiejs imprezie
Ta uproszczona. A na drugi dzień kac zwykły i moralny będzie to się skończy babki sranie i po wielkim come back usłyszysz ,, A wiesz co, jednak wypierdalaj". Wiem, że kiedyś się ludzi upijało, żeby niekozrzystną dla siebię napisali a ty teraz takie coś. Jak można być tak głupim ?
no niby masz rację, ale raczej po alkoholu to te relacje będą trwać do momentu wytrzeźwieńia. No chyba że ona rzeczywiście chce tego powrotu.. Jeśli chodzi o mnie to powroty nie są dobre.. Poszukaj artykułów Gracjana na ten temat. Napewno coś znajdziesz.
Niech uwodzenie będzie solą potrawy jaką jest życie.
hehehe, dzieki za wszystkie odp.
Nie opowiadaj o żadnych swoich relacjach, ani tym jak się skończyły. Nie powinno jej to po pierwsze interesować, a po drugie im więcej asów masz w rękawie - nawet jeśli to blef - tym lepiej. Mam skrajne podejście, ale jak mogę mieć inne, jeśli kiedyś to ja chciałem wrócić, pieskowałem, a ona w tym czasie wodziła mnie za nos bzykając się po imprezach z innymi (i co ciekawe ze mną też).
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
"bzykając się po imprezach z innymi (i co ciekawe ze mną też)."
Fajnie masz, z ruchawicą chcesz tworzyć związek...
Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.
O jej przygodach dowiedziałem się sporo później. I od wtedy nawet bardziej dosadnego określenia na jej osobę bym użył.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."