Jak w temacie. Ostatnio czesto laska odmawia mi sexu. Być może dlatego ze za bardzo jej pokazalem ze mi na sexie zalezy albo moze chce sprawdzic czy jestem z nia tylko dla sexu itp. Nie wiem bo laski maja setki głupkowatych testów. Moje pytanie: Jak zachować się w sytuacji gdy zaczynam gre wstepną a nagle słysze ze nie ma ochoty? Moge stosować metody gracjana opisane w artykulach tzn. zepsuć nastrój i odwrócić się i spać
ale wtedy laska pomyśli ze zalezy mi tylko na sexie. Z drugiej strony moze po prostu ja przytulić i okazać zrozumienie? Ale wtedy raczej nici z ruchania ;/ Co radzicie?
Spytaj po prostu o co chodzi? Jeśli odpowie ,,nic" to powiedz ,,aha" i się czymś zajmij
Jak koledzy wyżej. Po prostu na spokojnie spytaj jaki jest powód
Może jest jakiś problem, coś ją krępuje itp. albo jak sam już odkryłeś Cię testuje- w jakimś odstępie czasu wniosek nasuwa się sam. W każdym razie pod żadnym pozorem nie doprowadź do sytuacji, że panna ruchankiem owinie Cię wokół palca, bo...wiadomo 
seks, seksem, ale najpierw się pomódlmy..
Jeśli chce, znajdę SPOSÓB; Jeśli nie chce, znajdę POWÓD
jestem ciekaw jakby zareagowała jakbyś po następnej odmowie włożył łapę w spodnie i zaczął sie bawić swoim frędzlem
jak nie to nie, samoobsługa
they hate us cause they ain't us
Leonardo, owszem, ale jeśli to trwa długo, a ta kotka mimo naszego olewania nie siada na kolanach, to chyba nie będziemy tak siedzieć tydzień, miesiąc i w nieskończoność. Jak zapytam "dlaczego?" po kilku odmowach to ona od razu mnie skreśli bo nie czytam jej w myślach?
To się olewa olewającego olewanie kota i się bierze drugiego.
Do tego tańca trzeba dwojga, jak ona nie chce, to nie zmusisz. Zrób żeby chciała.
Pytałem ją dlaczego i za kazdym razem jak odmawia to argumentujo to tym ze jest zmęczona albo po prostu nie ma ochoty. Nigdy nie odpowiedziała głupkowatego "o nic" gdy ją zapytalem o co chodzi. To ze jest zmeczona to rozumiem bo dziewczna tyra w pracy po 12 godzin dziennie. Zdradzać mnie na 99% nie zdradza. Co do lodzika to kiedys sobie u niej przejebałem bo powiedzialem ze jesli nie ma ochoty na sex to moze mnie zaspokoic w inny sposob np przez loda... Po tym powiedziala ze nie jest maszynką do sexu i ze bardzo sie pomyliła co do mnie i ze jak taki będe to ona ze mną skończy...Zacząłem ją przepraszać i ona teraz ma przewage. Pytanie jak z tego wybrnąć?
Urlich II ,jesteś geniuszem
chciał bym to zobaczyć 
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”
Tu jest Polska, tutaj się używa słowa 'seks' a nie 'sex', jasne?
Na nic nie naciskaj, w ogóle nie rozpoczynaj tematu. Jak nawet i miesiąc nie poruchasz, to Ci nic nie będzie. A po miesiącu spierdalaj, o.