Właśnie to podkreśliłem zagadać, zażartować i tyle...Nie chodziło mi o trucie dupy.
W tym momencie nasza relacja jest raczej wzajemnie nastawiona konfliktowo niż obojętna.
Więc wydaje mi się że jak nagle walne tekstem chodźmy gdzieś to po prostu będzie dziwne i nie naturalne.
Nie chodzi mi o napisanie, hej, kope lat co u ciebie? Tylko bardziej w stylu zapytania np o co chodziło na wykładzie czy coś, potem pożartować żeby ostudzić topór i tyle.
Fakt trochę wzięło mnie dziś na przemyślenia, bo no ja tak nie umie po prostu podejść i pocałować... Szukam jakiegoś punktu zaczepienia by w ogóle wyrwać ją.
Mam świadomość że pewnie to spierdolę, jednak postanowiłem, że wolę spróbować i dostać kosza kolejny raz niz pluc sobie w twarz że nic nie zrobiłem.
Może i mój pomysł z napisaniem jest beznadziejny, dlatego pytam Was.
Prośba o pomoc part 2.
Ogólnie ostatnio cisza... Dość istotne, co już wcześniej wspomniałem prowadzę bloga na temat swojej pasji a zaraz studiów. Dziś wrzucam nawiązanie do wykładu online, dostaje odpowiedź od Niej, że ona akurat podczas tego wykładu spała. W pierwszej kolejności myślę, że liczy na notatki i przez to nagle się odezwała. Odpisałem jej, w sumie żartem, wymieniliśmy raptem kilka zdań i... odpisuje mi w stylu "rozumiem" i na tym koniec, w sumie wcześniejsze jej zaczepki kończyły się na tym jak wysłała mi same emotki (a ja takie wiadomości po prostu ignoruje). Dowiedziałem się, że wstała, wł nagrywanie wykładu i poszła spać, czyli notatek nie potrzebuje. Pogadać chyba też nie chciała, inaczej by ciągnęła rozmowę - chyba.
Znowu będzie ze za dużo rozkminiam, ale może jest coś czego ja nie rozumiem a ktoś mi wyjaśni o co jej chodzi?
Nie piszę tu by mnie obrażano, piszę bo wiem, że sa tu ludzie co znają się na rzeczy, mogą i chcą pomoc.
Nawet jeśli za dużo myślę, robię głupoty można to przekazać w kulturalny sposób.
to przecież kulturalnie już każdy pisał. Temat wpisu to jak wybić sobie ją z głowy a ty jarasz się kurwa jak dzieciaczek na każdą jej wiadomość.
25 lat wg info a zachowujesz się jak zakochany nastolatek.
Blokujesz ją wszędzie, odpowiadasz tylko na cześć i szukasz innych wrażeń, zainteresowań, panien.
Tylko tak to zadziała, inaczej będziesz rok czasu skomlał jak pies i nie zrobisz żadnego kroku. Ona to wie i dlatego ciągle podkręca, ale dla zabawy a nie dlatego że niezdecydowana i o tobie myśli.
Ciągle prosisz o pomoc, a nie robisz nic co tutaj ci radzą. Więc dla mnie jesteś przypadkiem niereformowalnym. Przede wszystkim zacznij od początku i podstaw oraz blogów i może coś ci do łba wejdzie.
__________________________________________________________ "Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Właśnie to podkreśliłem zagadać, zażartować i tyle...Nie chodziło mi o trucie dupy.
W tym momencie nasza relacja jest raczej wzajemnie nastawiona konfliktowo niż obojętna.
Więc wydaje mi się że jak nagle walne tekstem chodźmy gdzieś to po prostu będzie dziwne i nie naturalne.
Nie chodzi mi o napisanie, hej, kope lat co u ciebie? Tylko bardziej w stylu zapytania np o co chodziło na wykładzie czy coś, potem pożartować żeby ostudzić topór i tyle.
Fakt trochę wzięło mnie dziś na przemyślenia, bo no ja tak nie umie po prostu podejść i pocałować... Szukam jakiegoś punktu zaczepienia by w ogóle wyrwać ją.
Mam świadomość że pewnie to spierdolę, jednak postanowiłem, że wolę spróbować i dostać kosza kolejny raz niz pluc sobie w twarz że nic nie zrobiłem.
Może i mój pomysł z napisaniem jest beznadziejny, dlatego pytam Was.
No i teraz to już się nikt nie wypowie vide blog siła i pokora XDDDDD
NIe bardzo rozumiem
Prośba o pomoc part 2.
Ogólnie ostatnio cisza... Dość istotne, co już wcześniej wspomniałem prowadzę bloga na temat swojej pasji a zaraz studiów. Dziś wrzucam nawiązanie do wykładu online, dostaje odpowiedź od Niej, że ona akurat podczas tego wykładu spała. W pierwszej kolejności myślę, że liczy na notatki i przez to nagle się odezwała. Odpisałem jej, w sumie żartem, wymieniliśmy raptem kilka zdań i... odpisuje mi w stylu "rozumiem" i na tym koniec, w sumie wcześniejsze jej zaczepki kończyły się na tym jak wysłała mi same emotki (a ja takie wiadomości po prostu ignoruje). Dowiedziałem się, że wstała, wł nagrywanie wykładu i poszła spać, czyli notatek nie potrzebuje. Pogadać chyba też nie chciała, inaczej by ciągnęła rozmowę - chyba.
Znowu będzie ze za dużo rozkminiam, ale może jest coś czego ja nie rozumiem a ktoś mi wyjaśni o co jej chodzi?
Jak w takich sytuacjach najlepiej się zachować?
Za dużo analizujesz. Trzeba było wpleść jakoś propozycje spotkania. Wszystko w temacie już powiedzieliśmy. Teraz musisz działać.
Nie dało się wpleść.
To była dosłownie wymiana trzech zdań na temat uczelni, a raczej narzekania na wykładowców i nagle urwała rozmowę.
Dupe sobie znajdź w końcu chłopaku a nie znowu małego księcia odstawiasz
Nie piszę tu by mnie obrażano, piszę bo wiem, że sa tu ludzie co znają się na rzeczy, mogą i chcą pomoc.
Nawet jeśli za dużo myślę, robię głupoty można to przekazać w kulturalny sposób.
to przecież kulturalnie już każdy pisał. Temat wpisu to jak wybić sobie ją z głowy a ty jarasz się kurwa jak dzieciaczek na każdą jej wiadomość.
25 lat wg info a zachowujesz się jak zakochany nastolatek.
Blokujesz ją wszędzie, odpowiadasz tylko na cześć i szukasz innych wrażeń, zainteresowań, panien.
Tylko tak to zadziała, inaczej będziesz rok czasu skomlał jak pies i nie zrobisz żadnego kroku. Ona to wie i dlatego ciągle podkręca, ale dla zabawy a nie dlatego że niezdecydowana i o tobie myśli.
Ciągle prosisz o pomoc, a nie robisz nic co tutaj ci radzą. Więc dla mnie jesteś przypadkiem niereformowalnym. Przede wszystkim zacznij od początku i podstaw oraz blogów i może coś ci do łba wejdzie.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."