Często spotykam się w sieci ze stwierdzeniem, że ćwiczenie mięśni kegla poprzez ich regularne napinanie oraz rozluźnianie poprawia erekcję, a przede wszystkim pomaga w kontroli wytrysku. Nie ma jednak nigdzie napisanego co robić z tym mieśniem podczas stosunku. Czy nic nie robić, bo sam wzmocniony mięsień już bardziej kontroluje za nas? Czy może napinać go lub rozluźniać, gdy czujemy że dochodzimy?
Mantak Chia- Miłosny potencjał mężczyzny tam masz wszystko opisane
Dam Ci do myślenia
A jak tam cichy dieta co? bo energia głównie zalezy od tego co ty jesz. Co Ci z tego, że nie będziesz tracił spermy, jak będziesz źle się odżywiał...dorzuć jeszcze do siłowni bieganie, chyba że ćwiczysz na masę:). Unikaj kaw, red bullów...kup sobie greensy na allegro.
Dam Ci do myślenia
suplement diety, którego używają biegacze długodystansowi, a pijesz dużo wody? robisz sobie 20 min drzemki?, jak oddychasz? kontrolujesz oddech? weź 10 razy takie głębokie oddechy i zobacz jak się poczujesz. Wstań od kompa zrób 10 pompek i 10 przysiadów z wyskokiem. Dodatkowo możesz sobie wydrzeć ryja....taki okrzyk bojowy np: ''WOJNAAAA!!!!!!''
, przewietrzaj swój pokój często szczególnie zimą....jeszcze możesz twarz przemywać w zimnej wodzie, a z rana proponuje Ci zimny szybki prysznic, szczególnie w taki gorąc jak teraz, ale zimą też. Dodatkowo rób wszystko szybciej każdą czynność....porób to przez tydzień. Wcale nie musisz spać 8 godzin, paradoksalnie im więcej śpisz tym masz większe wory pod oczami i jesteś bardziej zmęczony bo się rozleniwiasz.
W taki upał to człowiek jest bardzo leniwy, bo gorąc do tego zmusza....widzę to po sobie, dlatego siłą rzeczy trzeba robić wszystkie rzeczy, energicznie, tak sprężyście tylko zadbaj o to byś się nie zapocił;)
Dam Ci do myślenia
Białko+tłuszcz, trochę warzyw, mała ilość węglowodanów/owoców. A zobaczysz ile będziesz miał energii...
U mnie zaczeło się od tego, gdy zapomniałem bułek do pracy. Poszedłem na kurczaka z rożna. Może samo mięso z warzywami na początku nie syci. Ale czułem zero zmęczenia, co po pieczywie, makaronach, ryżu jest dla mnie normą.
Zapewne chodzi o greensy od Robbinsa... kiedyś kupiłem, w sumie od kiedy jadam lepiej. Nie czuję potrzeby sięgania po greensy.
e tam bzdury panowie piszecie... no tak w połowie może macie rację.
Tu nie chodzi aby mięsień sciskać co chwilę. Tu chodzi o to, aby być na maxa rozluźnionym nawet kosztem CIUT miekkiego penisa, niż napinać go i kończyć po 3-5 min.
Pełen luz z pół-wzwodem a będziecie dochodzić kiedy zechcecie. Zaciśnięcie mięśnia tuż przed wytryskiem wcale go nie wyhamuje, bo ciśnienie już poszło i w momencie rozluźnienia mięśnia coś i tak wypłynie, nie wyszystko ale wypłynie.
Zasady portalu
Czyli ćwiczyć i nie spinać się, a samo się polepszy?
Fajka ma być rozluźniona dopóki nie czujesz, że jesteś już blisko.
Jak czujesz się zbliżasz, to zanim dojdzie do mimowolnego skurczu mięśnia, zatrzymujesz się i wtedy gdy masz jeszcze kontrolę zaciskasz mięsień PC.
W książkach z tantry jest opisane to jako mały oragazm.
Jak odzyskasz z powrotem kontrolę to jedziesz dalej i powtarzasz czynność.
Po 6-8 razach będziesz tak nagrzany, że nawet zatrzymywanie się nie będzie zbytnio pomagało. Jak dojdziesz po takim "maratonie" to doznania masz nieziemskie.
A za mimowolny skurcz oraz zacisk na żądanie to nie odpowiada ten sam mięsień?
To ten sam mięsień.
Każdy mimowolny skurcz mięśnia PC powoduje uczucie przyjemności w trakcie stymulacji.
Im bardziej i częściej mięsień się kurczy tym większa przyjemność, ale też szybciej dojdziesz. Dlatego ważne jest aby starać się mieć wyluzowanego ptaszka w trakcie zabawy.
Godności? są numery i numerki
Ja zawsze dbam o partnerkę i nie robię nic za szybko bo kobieta dopiero po 10 min zaczyna super przyjemności odczuwać.. a nie ma nic lepszego dla ego faceta niż zadowolona i dopieszczona kobieta. Sam moj orgazm nawet przyjemniejszy sie wydaje od szybkich numerków
Zasady portalu