witam wszystkich
sprawa przedstawia się następująco:
Ok 2 miesiące temu rozstałem się z laską po 5 latach. Od zawsze miałem z jej siostrą dobry kontakt, (dziewczyna była zazdrosna o to, że mam z nią lepszy kontakt niż ona). Relacje między nami były dziwne, powiedziałbym na pograniczu przyjaźń/delikatny flirt- z mojej strony oczywiście o żadnej przyjaźni nie było mowy, od zawsze mi się podobała i miałem do niej słabość. Wiele razy chciałem umówić się z nią na spotkanie (kiedy jeszcze byłem z BYŁĄ) ale zawsze w ostateczności sumienie nie pozwalało jej spotkać się z chłopakiem siostry.
Teraz jestem wolny, ona również. Zastanawiam się jak to rozegrać- problem może być to że siostry mieszkają razem...
Niedługo kończy sesję i mamy się spotkać.
Dziewczyna jest śliczna, ma mnóstwo adoratorów i piesków na każde zawołanie dlatego na razie obrałem taktykę i zgrywam trochę niedostępnego, dystans- nie daje poznać, że mi się podoba, jestem inny niż kiedyś.
Kilka tygodni temu napisała do mnie i zapytała czy nie pójdę z nią na siłkę, z racji tego, że jestem trenerem. poszedłem z nią, było bardzo fajnie ale nie dawałem po sobie znać że mnie kręci, pełen profesjonalizm beż żadnego obmacywania chociaż w tym przypadku na siłowni to nie byłby żaden problem.
Ustawiliśmy się drugi raz na trening, znowu wszystko super, dogadujemy się rewelka. Po treningu dosteję od niej SMS: "DZIĘKI, ŻE ZE MNĄ POSZEDŁEŚ:) JAKOŚ ZEBRAŁO MI SIE TERAZ NA PRZEMYŚLENIA I MUSZĘ CI POWIEDZIEĆ ŻE BARDZO FAJNIE MIEĆ TAKIEGO PRZYJACIELA!! TYLKO SIĘ NIE ŚMIEJ ZE MNIE!! CZASEM TAK MI ODWALA I JESTEM TAKA MIŁA A TYM RAZEM PADŁO NA CIEBIE:)
PRZYJACIELA!!!??? WTF?
co myślicie o tej sytuacji?
Muszę wreszcie zacząć bardziej działać i zdobyć ją!
Czy dalej grać niedostępnego? czy np na kolejnym treningu zbliżyć się bardziej do niej? trzeba sie pozbyc ramy przyjaciela..
Jak z nią postępowac na tym spotkaniu do którego niedługo dojdzie? pozdrawiam i i dziękuję za pomoc
JAKOŚ ZEBRAŁO MI SIE TERAZ NA PRZEMYŚLENIA I MUSZĘ CI POWIEDZIEĆ ŻE BARDZO FAJNIE MIEĆ TAKIEGO
>>>>>PRZYJACIELA!!<<<<<
wszystko w temacie, jesteś trenerem na siłce, mało masz tam innych kobit, sam sie o problemy prosisz ehh
they hate us cause they ain't us
Witam !
Po tym co przeczytałem to nasuneło mi się bardziej pytanie niż odpowiedź...
PO CO TY BYŁEŚ Z TĄ KOBIETĄ PRZEZ PIĘĆ LAT...??
"Relacje między nami były dziwne, powiedziałbym na pograniczu przyjaźń/delikatny flirt- z mojej strony oczywiście o żadnej przyjaźni nie było mowy, od zawsze mi się podobała i miałem do niej słabość. Wiele razy chciałem umówić się z nią na spotkanie (kiedy jeszcze byłem z BYŁĄ)"
Byłeś z jedną a chciałeś umówić się z jej siostrą ?? po co pięć lat byłeś w związku z kim kogo cały czas chciałeś zostawić gdy nadaży się okazja ??
Dobrze chyba wiesz co by się stało gdyby , ONA zgodziła się z Tobą spotkać wtedy ...
Od tak zostawił byś 2,3,4,czy iluś tam letni związek ?? Więc p CHUJ tyle zmarnowanych lat...
Żeby podnieść sobie EGO ??
Staram się Ciebie zrozumieć stąd te wszystkie pytania ...
A co do obecnej sytuacji to tak : Spotykasz się z jej siostrą na siłowni czy tam gdzieś ... no i ok . Zobaczysz co dalej z tego wyjdzie ... To żę napisała Ci "przyjaciel" to zrozumiałe byłeś niedawno z jej siostrą , to co miała napisać , Zastanów się ..
Trochę trzeba przyznać ,że dziwna sytuacja , ta dziewczyna z którą byłeś 5 lat jeżeli była zaangażowana w ten związek , to ciężko bezie jej to znieść ... że teraz posuwasz jej siostrę ...
Ale skoro tego chcesz .... Ja osobiście ODRADZAM
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Nic nie ugrasz, odposc
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Bą dla niej puki co kolegą, przyjacielem, dopiero za jakiś czas zobaczysz co dalej może sama zacznie wysyłać jakieś sygnały. Sytuacja jest mało komfortowa tak dla Ciebie jak i dla niej ze względu na siostre, no o ile jej wogóle zależy na czymś więcej niż wypad na siłke. Ciężki temat, ale napisz konieczne jaki finał będzie
nie ma bata nie odpuszczę, chociaż sytuacja jest mało komfortowa. Myślę żeby zastosować P&P, zabrać ją na imprezę, do kina, jakiś wypad na spontanie na miasto,restauracja- w ciągu tygodnia spotkać się z nią kilka razy, przez ten czas jestem tajemnicze nie dziele sie myślami dot uczuć, potem milczę czekam aż ona pierwsza sie odezwie, odpisuje krótko- tak, nie wiem.
ona oszaleje bo bedzie miala swiadomosc ze bylo super itd a jednak bedzie ja meczylo to gdzie popelnila blad.
Co o tym myślicie? Jest sens działać tą metodą?
Chłopie, czy ty rzeczywiście jesteś tak ślepy, że nie widzisz innej poza SIOSTRĄ swojej byłej? Paranoja.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Jest dużo powodów nad, którymi powinieneś się dobrze zastanowić, czy chcesz się w to mieszać.
To są siostry (i do tego mieszkają razem) = kłucą się(przeważnie o ciuchy, kosmetyki itp.), zazdroszczą (wszystkiego, nawet faceta).
Takie same geny (czasami podobne zachowania).
Ona lubi mieć zwierzątka (pieski), które tresuje, a one robią to co ona chce.
Dostaje wszystko czego zapragnie, bo ma kto jej to dawać (zwierzątka).
Jest 'księzniczką'! A jak postępuje się z księżniczkami?... Zabiera się korone i kopa w ego!
ashkeal nie jest tak, że nie widzę innych. Normalnie spotykam się z innymi laskami, można powiedzieć, że nawet zbyt intensywnie. To wszystko przychodzi zbyt łatwo a ja lubię podejmować wyzwania. W mojej branży naprawdę jest towaru pod dostatkiem. postawiłem sobie za cel, że ją wyrwę i wiem, że to nie będzie łatwe. Jeśli sie nie uda spoko, na pewno nie będę się tym zbytnio przejmował bo przecież inne tez mają, ale jak wiecie zakazany owoc lepiej smakuje.. Kumplować się z nią nie potrafię więc nic nie tracę
red rose, w pełni się z Tobą zgadzam- to typ księżniczki- doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej urody i wie jak ją wykorzystać. Dlatego chyba jedynym wyjściem jest dystans, niedostepność,tajemniczość, nie wiem czy w tym przypadku coś innego zadziała...
Ja uwazam, ze to nie glupi pomysl. Z PUA jest tak, ze laska po lasce. Sukces po sukcesie i wpada sie w rutyne. A dla niektorych rutyna jest poprostu nudna... Milo jest spojrzec wstecz na takie trofea. Historie tez zazwyczaj sa ciekawe z takimi targetami.
Napisałem ci , że nic nie ugrasz choćbyś stawał na uszach i jajami klaskał...no ale jesteś mądrzejszy jak 99% osób na tej stronie.....
Jak ty chcesz ją zdobyć powiedz mi jak zgrywasz na siłe nie wiem kogo, jakiegoś niedostepnego i nawet nie było dotyku między wami. Przy najbliższej okazji złap ja za rękę i spójrz głęboko w oczy i zobaczysz jak zareaguje...
swoją droga siedzisz po uszy w szufladzie friend
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Ale z ramy "Friend", akurat w tym przypadku nie jest ciezko wyjsc. Wystarczy jedno spotkanie, push/pull, kino i beda kolejne spotkania. Jedyna przeszkoda to ta twoja byla, dziala jak DLV.
tak tak wystarczy jedno spotkanie i już wielkie love....
to nie serial ''pierwsza miłość''
zresztą przeszkodą i aż przeszkodą jest była.....
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
dziękuje wszystkim za pomoc, dam znać czy coś z tego wyjdzie. Nie napalam się, przy najbliższym spotkaniu sprawdzę czy jest zainteresowana czymś więcej. Kino, może P&P, kiedy będę z nią sam na sam wszystko się wyjaśni . pozdr