Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak spowrotem rozbudzić zainteresowanie

9 posts / 0 new
Ostatni
silmarilion
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 2
Jak spowrotem rozbudzić zainteresowanie

Mam mały problem, jestem w trakcie ogarniania kobiety tak na poważnie, wszystko szło zajebiście ale niestety co nieco schrzaniłem. Zaczęła do mnie bardzo często pisać i niestety zamiast być zdystansowanym, żeby wzbudzić w niej wiecej zainteresowania, dałem sie w to wciagnac, dodatkowo nie moglismy sie jakis czas widywac bo była chora a ze mi pisała ze odbija jej z nudów to siedzialem i z nia pisalem zeby dotrzymac towarzystwa no i niestety pokazalem troche za dużo zaangażowania. Dałem też niestety po sobie poznać irytacje kiedy jej zaangażowanie spadło.
Sytuacja jest zla, bo widze ze coraz mniej chetnie ze mna rozmawia, coraz czesciej nie odpisuje, ale nie jest jeszcze całkiem beznadziejna, bo nadal pisze do mnie pierwsza. Zrobiłem też dla sprawdzenia jej mały chłodnik i napisalem że spotkanie nieaktualne.
Nawet nie wygasilem ekranu w telefonie, w 5 sekund dostalem pytanie czemu. Pare godzin pozniej po odpowiedzeniu jej ze musze sie z kims zobaczyc i nie mam czasu, spytala czy jestem o cos na nią zły. Sama jeszcze drazyla temat ze przeciez to ze z kims sie musze zobaczyc to nie powod zeby odwolywac wiec musze miec do niej jakies pretensje ale nie rozumie dlaczego.
Przedstawia mnie tez jakims swoim znajomym, podczas rozmowy z ktorymi wyczytalem z kontekstu ze raczej im mnie przedstawila jako kogoś więcej. Teraz pytanie, jak ta resztke zainteresowania przywrocic poki sie jeszcze da? Wiem ze na majowke jedzie do jakiejs przyjaciolki Poza miasto. Myslalem nad tym zeby przez najblizsze dni sie do niej nic nie odzywac, w trakcie jej pobytu tam, napisze jej ktoregos wieczoru coś miłego po czym jesli mi odpowie, każę jej dość długo czekac na odpowiedz, niech o mnie mysli. Co o tym sadzicie? Ewentualnie macie jakies inne sugestie?

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

''Nawet nie wygasilem ekranu w telefonie, w 5 sekund dostalem pytanie czemu''

WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW!!!!!! Laughing out loud szybka jest!

Jeśli chcesz robić sobie krzywde to dalej utrzymuj z nią częsty konakt, pisz eski albo dalej udawaj, kłam, rób chłodniki, proszę bardzo.

Natomiast jeśli chcesz by RELACJA poszła dalej, to radzę:

- Umawiasz się na konretne spotkanie i działasz.

Mniej rozkmnin, więcej stanowczości w działaniu.

silmarilion
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 2

Problem leży w tym, że relacja posunela sie do tego stopnia ze ogarniecie jej bylo kwesia paru dni. Seria swietnych randek, po ktorych wszystko szło świetnie a potem przed tą decydującą sie rozchorowala, 2 tygodnie w domu, potem ciagle cos wypadalo. A ja tylko wychodzilem na idiote po raz ktorys proponując zeby sie zobaczyc i slyszac odmowę bo jest zajęta. Co prawda mam na pocieszenie swiadomosc ze faktycznie jest, bo raz zaproponowala w zamian zeby isc na miasto zjesc razem sniadanie, potem mnie przedstawila najlepszej przyjaciolce no i widac ze mnie nie unika, ale jednoczesnie nie zalezy jej juz na tyle, żeby sama do spotkania dazyla i probowala znalezc czas. Generalnie nie jestem fanem tych cholernych gierek, chlodnikow i bawienia sie w kotka i myszke, ale niestety przesadziłem z zaangażowaniem, przestałem byc dla niej taki ciekawy jak na początku co sie tylko wzmocnilo przez brak spotkania przez dluzszy czas no i sie wszystko zaczelo sypac. Jakos z tej sytuacji musze wyjsc, a proponowac kolejnego spotkania juz nie moge, bo zaprosilem ją do siebie juz chyba ze 4 razy więc wyjde zaraz na swirnietego natręta. Musze wbrew sobie zrobić coś żeby ja jednak zmusic do myslenia, dlaczego sie nie odzywam, czy jestem obrazony czy wszystko jest w pozadku. Wroci jej troche zaangazowania przy okazji, tylko biorac pod uwage ze to moja w zasadzie ostatnia szansa nie chcialbym tego spieprzyć. Stad sie pytam, moze bedziecie mieli jakies pomysly

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

Sluchaj...

Zobacz co ty robisz chłopie, piszesz referaty na jakimś forum uwodzicieli w necie, masz filma w głowie, jesteś wkurwiony itd.

Zadam ci pytanie:

- CZY CI TO JEST DO CZEGOŚ POTRZEBNE???

Apropo relacji:

Zdrowa relacja to taka, gdzie dwie osoby się starają, chcą się spotkać, nie ma gierek i chorych filmów.

Weź kumpli i skocz na browara (może jakieś dupy poznacie) a tamtą olej... może się zgłosi do ciebie za jakiś czas ale wtedy działaj, chuja na ławe wystaw!

silmarilion
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 2

Coz, masz racje przesadzam bo mi na niej faktycznie zaczelo zależeć i za dużo myśle.
Co do wyskoczenia na jakies panienki, moze to i slabosc i frajerstwo ale nie jestem w stanie ogarniać kilku równocześnie. Zawsze mam przy czymś takim po chwili poczucie ze na ktorejs mi bardziej zalezy a oinnymi sie w takiej sytuacji bawie i sa tylko kolem zapasowym. Moze to i dziwne bo tylko randkując nie mam zobowiazan zadnych ale w takiej sytuacji czuje sie wrednym chujem dlatego zalezy mi zeby tą sprawę doprowadzic do konca, jakiego by to nie mialo miec finalu

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

''zalezy mi zeby tą sprawę doprowadzic do konca, jakiego by to nie mialo miec finalu''

Niech panienka też się wykarze w tej sprawie bo jeśli będzie zależeć tylko i wyłącznie tobie to finał jest przewidywalny...

No chyba, że bez scen i robienia teatrzyków nagle zajmiesz się sobą i spędzisz fajny czas z kolegami Laughing out loud

silmarilion
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2012-12-13
Punkty pomocy: 2

Problem taki że ona jest niezdecydowana cholernie. Mowie, ma czas to bardzo chetnie sie spotka, ale jednoczesnie go nie probuje szukac jak dlugo sie nie widzimy. Nadal chetnie sie widuje ale uznala ze sie jej juz nie chce starac. Ja to tak widze.
Czyli generalnie radzisz chwilowo polozyc na to lache, zajac sie tylko soba, bez zadnej inicjatywy z mojej strony?

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

Sam widzisz co się dzieje, czy to jest dobre i pozytywne?
Czy ta relacja z tą laską sprawia ci radość?

A może mętlik w głowie i rozkminy?

Zajmij się sobą, swoim życiem, sprawiaj by było ciekawe, zainteresuj się czymś nowym, bier kumpli i idz się zabaw na mieście! Smile

Natomiast jak ci już tak strasznie na niej zależy do dzwoń i ustaw spotkanie, że tu i tam i porze takiej, jak odmówi lub będzie się wykręcać nie podając alternatywnego terminu to... INNE CZEKAJĄ ! Laughing out loud

PS. Ale ja bym miał już dawno wbite, wkońcu ile razy można proponować spotkania...frajerstwo straszne.

fany
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Zielona Góra

Dołączył: 2010-02-17
Punkty pomocy: 14

Skoro to co robiłeś dotychczas nie skutkowało musisz zmienić metody. W tym przypadku masz się nie odzywać (ile razy można proponować spotkanie?!). Nie jest gwarantowane, że panna się odezwie ale wtedy przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.