Nie miałem tego problemu od szkoły średniej, ale teraz muszę wydusić to z siebie.
Od jakiegoś czasu jedna, jedyna osoba tak mi działa na nerwy, że mam ochotę wstać i po prostu mu przyp.... w ryj, jest 2 lata młodszy ode mnie. To tak jakby ktoś wciskał guzik "MAKSYMALNE WKURWIENIE" i włączał go wtedy kiedy tylko zechce. Siedzę sobie w barze, jestem pewny siebie, mówię to na co mam ochotę, wyluzowany, a w pewnym momencie przychodzi ten jeden jebany ciul, wyglądający jak pizda, którego jebnął bym z liścia i urwał łeb. Gościu wita się no i co ? I przygaduje tekstami jaki to jestem "świetnie zbudowany", "śliczny" itd., śmieje się prosto w twarz, reszta "kumpli" też się śmieje z tego i po prostu nie wiem co powiedzieć, jestem zamurowany totalnie, tak jakbym stracił mowę, nie potrafił wyjść z kontrą a jedyną kontrą, którą mam na myśli to dać w ryj z miejsca, lecz nie chcę wyjść na kogoś kogo można łatwo prowokować i wyprowadzać z równowagi, choć i tak pewno wszyscy wiedzieli w jakim jestem stanie, że na pewno nie jestem spokojny, tylko pięści mi się zaciskają od wkurwienia. Proszę o rady, bo nie długo dojdzie do rękoczynu a nie chcę sobie robić problemów bijąc jakiegoś sietniaka.
pytanie, czy to prawdziwa gejoza, czy koleś żartuje. Zakochanego trzeba koniecznie szybko i w miarę bezboleśnie spławić, żartowniś to gorsza sprawa.
Tacy znoszą dużo i ciężko po nich pojechać, ale trzeba przyjąć konwencję i traktować w kontrżartach jak ostatnie ścierwo, iść o krok dalej. Zacząć od zwykłego codziennego "cześć dziwko", "jak tam kurewko" itd. dowalać się do tego jak się dziś srało, czy dupa się zagoiła - bo wczoraj widziałeś go jak szedł z dwoma czarnymi itd. - po prostu wszystko co przychodzi do głowy.
Właśnie to jest typowy żartowniś, śmieje się z tego, że chodzę na siłownie, że jestem fajne zbudowany, pierdoli jakieś teksty typu "ale jesteś śliczny, piękny" itd. po prostu jak bym więcej wypił to nie ma szans, żeby obyło się bez "stłuczki"....
Jak Ci zaczyna prawić "komplementy" to zacznij kolegom doradzać by się odsunęli od niego bo zauważyłeś ze dziwnie się na Ciebie patrzy ,że mu ślinka zaczyna lecieć jak Cie widzi zrób z niego geja to szybko zamknie pysk przy znajomych ,Odp mu kiedyś ze niestety nie jest w Twoim typie by zluzował bo wolisz dziewczyny
staaaaary... i Ty masz problem, zeby go zgasić?
"wiem, ze jestem piękny... zobacz - mam taki biceps jak Ty udo... chcesz dotknąć?" "wszyscy mi to mówią... możesz postawić mi piwo..." "To oczywiste - ktos musi byc piekny i wysportowany a ktoś zasilac szpitale gruźlicze" "Tak, jestem, a to dzięki takiemu miejscu jak siłownia - trudne słowo, zapisz sobie i wygoogluj..."....
ale cos mi sie wydaje, ze moze troche za dużo wspomagaczy i bystrosc umysłu Ci siada... I w rozwiazania silowe najchetniej bys poszedl...am I right?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nigdy nie byłem jakoś "mocnym w gębie", brakuje mi czegoś takiego jak "teksty na poczekanie", a jak jestem wkurwiony to już w ogóle porażka, jak coś powiem to ani to skuteczne, ani śmieszne. I z rozwiązaniami siłowymi się nie zgodzę, nie lubię się bić, ogólnie nie lubię przemocy (tylko w sporcie jak boks,itd. ;p).
No, żebyś miał 'teksty na poczekanie' to nie zakładał byś tego tematu...dlatego Guest dał Ci tak zwane gotowce...resztą się zainteresuj sam, albo daj numer do kolegi, a my mu to powiemy. GEEEZ.
Bicie go to zdecydowanie kiepski pomysł. Pokazałbyś tym jedynie, że gościu Cię rozmontował całkowicie, skoro nerwy puściły Ci aż tak, że go lejesz za robienie z Ciebie jaj. Moim zdaniem rada Septo to jest to - odbijaj piłeczkę. Jak będziesz umiejętnie to robić, to on stanie się obiektem wyśmiewanym.
A tak w ogóle, to czemu właściwie Cię to tak wkurwia? Jak sobie wyobrażam tą sytuację, to też mi się śmiać chce, prawdę mówiąc. Tego typu sytuacje to są trochę jakby shit-testy na opanowanie, pewność siebie.
Ostatecznie możesz też i zakończyć to radykalnie (przyciśnięcie do podłogi) i pewnie okażę się to skutecznie w odniesieniu do jego poczynań. Tylko czy to będzie rozwiązanie twojego problemu, który sprowadza się do tego, że jakiś pedzio-pizda potrafi Cię paroma tekstami doprowadzić do szewskiej pasji?
Przeleć mu siostrę, to się okaże że jemu szybciej puszczają nerwy i bójka gwarantowana, której Ty nie zaczynasz:)
Odpowiedź mu tekstem na temat jego "pedalstwa".
Możesz chociażby użyć tekstu ze Shrek'a:
A Ty masz fajną ubiór...wiesz może czy mają też męską wersję?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Skorzystałem z waszych rad, ale akurat nie na tej samej osobie, ale na moich byłych kumplach z klasy. Oni zawsze chcieli zrobić wszystko, żeby komuś dopierdolić jakimś tekstem, żeby był polew z innego, a ja jeszcze jak chodziłem do szkoły to dawałem się im cisnąć i pokazywałem, że się tym przejmuję, bo byłem strasznie cipkowaty, dawałem sobie wmawiać różne bzdury. No i wczoraj na imprezie, spotkałem ich, próbowali jak to oni sypać do mnie jakimiś tekstami głupimi, ale ja sobie myślę chuj, co oni mogą mi wmówić
, zacząłem sobie z nimi żartować, kontrowałem wszystkie ich głupie gadki, stałem pewny siebie, uśmiech kurwa, spojrzenie prosto w oczy, aż po jakimś czasie już im się to znudziło, a potem nawet drinki i piwo stawiali
.
Nie sadze, ze jestes tak dobrze zbudowany jak Ci sie wydaje skoro byle leszcz pozwala sobie na takie teksty w stosunku do Ciebie. Moze jestes jednym z chlopaczkow co na silownie przychodzi w rekawiczach, troszke zrobi bica i klate. Potem kupuje koszulki o rozmiar mniejsza by "wygladac na wiekszego"?
Tak tak stawiali Ci piwo i drinki...
Faktycznie jestes cipowaty.
Mialbys troche pewnosci siebie to by po Tobie to zlecialo albo 1 slowo i nikt by Ci nikt nie powiedzial nic...
Może zakończmy temat, bo widzę wszystko o mnie wiesz i nie ma sensu dalej tego drążyć
Widzisz jak latwo Cie sprowokowac? Zamiast obrocic to w zart, odbic tekstem, zartem. Unosisz sie o cos w internecie.
Mialem racje.
Postaw mu drinka:)
Poprosze modzajto dla kolegi z takim pieknym 29centymetrowym bicepsem
Nieważne ile masz w łapie,ważne,że jesteś wariatem
don't ever give up...
Haha
Zluzuj po pierwsze, jeśli będziesz się tak ciskał to zawsze znajdzie się ktoś kto będzie się z Ciebie nabijał. Bo to zabawne jest i często mimo że ma się wyrzuty sumienia to się z takich nerwusów nabija.
Możesz zrobić co chcesz, zaproponować danie w mordę, olać i popatrzeć jak na gówno, zacząć mu jechać z własnej inicjatywy. Ale zluzuj i nie przejmuj się jakąś pedalską szmatką która twoim kosztem podbija sobie samoocenę
Nie wiem dlaczego danie komuś w mordę na tym portalu uznawane jest za zachowanie karygodne. O ile nie można być zjebem i szukać wszędzie dymu, to jednak za brak szacunku jestem zwolennikiem klapsa na twarz. Albo daj mu w zęby albo się śmiej razem z nim, bo brak reakcji jak i tak ciśnienie Ci skacze i wszyscy to widzą pokazuje twoją cipowatość, a on ma nad Tobą przewagę psychiczną dlatego sobie na to pozwala.
jak kogoś uderzysz, to musisz być świadomy, że może Ci oddać. Trzeba być pewnych swoich umiejętności, żeby rozpoczynać walkę, bo tak może źle się skończyć.
A wygląd o niczym nie świadczy, sam ważę 90kg jestem dobrze zbudowany, a sparowałem z 60kg, którzy robili ze mnie mielone.
Ja tam jak ktoś by mi powiedział, że jestem świetnie zbudowany i przystojny to bym powiedział, że o tym wiem, i że też mógłby coś ze sobą zrobić. A kumpli, którzy z tego się śmieją też bym ścisnął, że wyglądają jak lapsy heuhe. Uśmiechaj się i nie pokazuj, że to Cię rusza, bo wtedy jesteś przegrany. Co to za kumple, podbija jakiś śmieć, chce cię obrazić,a Ci się śmieją. Współczuje
To jesteś pewny siebie, czy masz tylko maskę, którą kruszy pierwszy lepszy - jak to sam nazwałeś - lamus?
Albo mu dopierdol, ale nie przy wszystkich, tym bardziej przy dziewojach bo nie lubią tego. Rozwiążesz problem, skoro jest 2 lata młodszym cwaniaczkiem, to samo pierwsze uderzenie będzie dla niego szokiem i końcem zarazem, bo cwaniaki przeważnie nie wykazują się dobrymi umiejętnościami w walce i przeważnie są zaskoczeni, że ktoś im po prostu w końcu jebnął w ten głupi łeb.
Ewentualnie, jeśli jesteś jajcarzem, to możesz mu też pojechać, tylko nie szukaj nic na siłę, bo będziesz miał na 98% suche teksty