Niestety jestem sam jak palec ze swoimi problemami, które chcąc nie chcąc się mnożą i choc staram sie sobie radzic co raz lepiej to i tak koniec koncow czeka mnie zalamanie nerwowe i budowanie swojego "ja" na nowo.
Pomyslalem wiec, aby udac sie do psychologa ku pomocy. Nie mam jednak pojecia jak sie za to zabrac. Może mi ktoś objasnic jak sie do niego dostac? Oczywiscie bezplatnie. Domyslam się, ze do rodzinnego po skierowanie i wtedy dzwonic po placówkach szukając jakiegoś odpowiedniego terminu?
Miał ktoś stycznosc z psycholgami? Chocby w Gdańsku, albo na terenie 3miasta?

jeden chce diete na mase, tamtemu sie osobowosc chwieje, a teraz kolejny idzie do psychologa. Są tutaj normlani jeszcze?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Z pewnością, wszyscy my nie jesteśmy normalni. W szczególności ten od masy, to już w ogóle potwór.
Żyj tak, aby każda chwila była czymś wspaniałym...
"Są tutaj normlani jeszcze?" - Nie
A tak poza tym co jest złego w pójściu do psychologa? Bo nie kumam ludzi którzy myślą, że ktoś kto idzie do psychologa musi mieć nie równo pod deklem.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Idź do ogólnego, od niego dostaniesz skierowanie. Pytanie co Ty potem chcesz od tego psychologa, bo na tej podstawie to tam pójdziesz raz, a dalej to możesz iść na terapię. Jeśli jesteś zainteresowany terapią to z góry musisz uzbroić się w cierpliwość, bo terminy na pewno nie będą w granicach miesiąca. Chyba, że się wstrzelisz akurat w wolne miejsce.
Co do samego psychologa, to dużo zależy na kogo trafisz - poszukaj sobie opinii o tych, którzy przyjmują u Ciebie w mieście i uderzaj ze skierowaniem do odpowiedniej poradni zdrowia psychicznego. Ja byłem na terapii z 5 lat temu i szczerze, to mi nie za wiele dała, ale podkreślam, że moje nastawienie było kiepskie. Ogólnie to teraz chętnie bym spróbował z powrotem - ciekawe doświadczenie, można sobie pogadać z osobą, która takich smętów słucha na co dzień, więc na pewno coś jest w stanie pomóc.
Można też prywatnie, ale to kupę kasy wyjdzie i prawdę mówiąc do tych prywatnych to ja mam trochę sceptyczne nastawienie.
Zależnie od regionu, najczęściej do poradni zdrowia psychicznego możesz iść bez skierowania, na NFZ.
"Litość to zbrodnia"
"Nie podrywaj dziewczyn. Pomóż im poderwać ciebie."
"Wszystkich dziewczyn nie zaliczysz, ale warto próbować"
Ale nie, wydaje mi się, że mylisz pojęcia. Jest psychiatria i psycholog. Ten pierwszy jest lekarzem, ten drugi lekarzem nie jest. Jeśli to na przykład depresja, to trafisz do psychiatry, który może przepisać leki. Psycholog nie ma takich uprawnień, służy jedynie rozmową. Najlepiej skieruj się do rodzinnego, a on Ci powie co dalej.
Swoją drogą, pisałem do Ciebie ostatnio w sprawie jakiegoś wyjścia, ale nie odpisałeś. gdybyś jednak chciał gdzieś wybić, czy pogadać - pisz śmiało, na pewno pomogę
"panować nad sobą to najwyższa władza"