Hey, Dziś się czuje o niebo lepiej,niż przez ten cały okres:) Wszystko ze mnie zleciało czuję się jak nowo narodzony.Głupi byłem że tyle za nią biegałem...Wszystko Dziewczynie chciałem dać, ona nie chciała - jej strata, niech pozna byle kogo i po kilku miesiącach zajdzie w ciąże,będę miał wielki ubaw. Myślałem że ona jest wyjątkowa.Ale człowiek głupi...
Dziwne to,ale już nie chcę z nią być. Napiszcie tylko czemu one płaczą, w takich momentach,same podejmują decyję po której póżniej płaczą?
Panowie 3 dni, po odcięciu kontaktu z mojej strony, laska pisze sms z zapytaniem "czy może zadzwonić?" - zlałem,dzień póżniej,Dzwoni - nieodebrałem , pisze sms ze chciała złożyć życzenia świąteczne, zero mojej reakcji, znowu dzwoni...
Wydaje mi się że będzie dalej próbować się ze mną kontaktować.Co zrobić?
Zero kontaktu to zero, ona się Tobą bawi, robi Ci jakieś chore nadzieje a tak naprawdę tylko się będziesz wkręcał dopóki nie pozna kogoś innego. Już Ci powiedziała, że nie chce z Tobą być i koniec, nie rób z siebie większego frajera. Pełno jest takich pseudo-relacji gdzie facet z fiutkiem robi za psiapsiółkę.. jeszcze chwilę i tak się to skończy, chce pogadać to ma koleżanki, Ty bądź facetem
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek "Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Na swoim przykładzie powiem ci, że za tym wszystkim co ona teraz robi stoją emocje i przywiązanie do ciebie (Dla niej te 9 lat nie znaczy mniej niż dla ciebie). Wrócicie do siebie, złe emocje związane z twoim urwaniem kontaktu odejdą w niebyt i wszystko wróci do miejsca, w którym postanowiłeś założyć ten temat.
Nie daj się jej wciągnąć, nawet jeśli będziesz miał wrażenie, że tym razem przejmiesz stery na 100% i zrobisz z niej 'pieska'. Trzymaj się tego i zapomnij o niej.
Mówię to jako świeżo upieczony singiel, po fiasku odbudowania związku z kobietą, która zachowywała się IDENTYCZNIE jak twoja
Dzięki, nie zamierzam z nią być, wystarczająco dla mnie za nią uganiałem się , zrozumiałem że moje życie się nie zmienia,dalej mam te same plany marzenia i ciągnę do przodu bez niej - ona zmienia całe swoje życie,to ona traci nie ja..
Jestem ku...wa Szczęśliwy bez niej!
Czasami mi jej brakuje, ale jestem już o wiele silniejszy,wiem że sob ie poradzę! Dzięki !
3 dzień od rozstania. Tobie się niestety wydaje, że czujesz się zajebiście bez niej. Prawda jest taka, że w środku ryczysz jak dziecko a jedynie pokazujesz maskę. Nie jest tak? Oczywiście, urywasz kontakt i rozwijasz się. DLA SIEBIE! Rozwijaj się dla siebie. Myślę, że każdy powinien wrócić do byłej, żeby zobaczyć czy warto czy nie. Decydujesz za siebie i teraz jak piszesz, że nie zamierzasz z nią być to przykrywka, żeby nam pokazać jak się zmieniłeś przez 3 dni. Nie oszukuj nas, przede wszystkim nie oszukuj siebie.
Dokładnie tak samo myślę, przez 3 miesiące o niej nie zapomniał i nagle w 3 dni inny człowiek! To jest nie możliwe, nawet jeśli czuje przez te 3 dni jakąś lekkość, to niech poczeka z tydzień jeszcze, albo do momentu jak ją zobaczy ją z innym, wtedy poczuje takie jebnięcie że z nóg zwali. Ale nie po to piszemy żeby go zjebać, tylko że pisze głupoty. Tak czy inaczej bądź chłopie twardy, bo przyjdą chwile słabości.
Spokojnie, wiadomo że boli.Napisałem to żeby się dowartościować,ogólnie lepiej się poczułem po tym wszystkim..Rewelacyjnie nie jest ale wcześniej nie wyobrażałem sobie życia bez niej.Dziś wiem ze dam sobie rade.
Panowie,tydzień po urwaniu kontaktu i częstym próbom ignorowanym przeze mnie, Dziś czekała na mnie po pracy pod domem, pytała dlaczego nieodbieram od niej telefonów i czy mam na nią już wyjebane.Powiedziałem że koniec to koniec, nie chcę już nią być, mam już swoje życie,jestem szczęśliwy i nie wyobrażam sobie powrotu do niej. Wyszła zmartwiona,powiedziała że jeżeli taka jest moja decyzja to ok. po godzinie telefon że musi się coś mnie jeszcze zapytać. Zapytała czy ją kocham, odpowiedziałem że już chyba nie.. sam nie wiem co już o tym sądzić.Mówiła że od kilku dni jest jej bardzo ciężko ma wątpliwości itp. Dalej nie wie co ma zrobić,ale brakuje jej mnie,przeglądała zdjęcia i musiała się ze mną zobaczyć. Nie ufam już jej wydaję mi się że ona sprawdza mnie czy może wrócić. Co proponujecie,jak to dalej ciągnąć?
Znudzi się jej w końcu, dla niej to dziwna sytuacja, nie latasz, nie prosisz o spotkanie, ba unikasz jej. Bardziej pożądamy czegoś co trudniej zdobyć, co niedostępne.
Tylko że jakbyś odpuścił, pokazał zainteresowanie to parę dni później by powiedziała że to jednak nie to i bla. bla. bla. Takich przypadków było tu multum, nie pamiętam ani jednego szczęśliwego powrotu.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Hey, Dziś się czuje o niebo lepiej,niż przez ten cały okres:) Wszystko ze mnie zleciało czuję się jak nowo narodzony.Głupi byłem że tyle za nią biegałem...Wszystko Dziewczynie chciałem dać, ona nie chciała - jej strata, niech pozna byle kogo i po kilku miesiącach zajdzie w ciąże,będę miał wielki ubaw. Myślałem że ona jest wyjątkowa.Ale człowiek głupi...
Dziwne to,ale już nie chcę z nią być. Napiszcie tylko czemu one płaczą, w takich momentach,same podejmują decyję po której póżniej płaczą?
Płaczą bo są emocjonalne. One to umieją na zawołanie. Od małego wymuszają na rodzicach płaczem a później im tak zostaje a Ty sie człowieku męcz z taką
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Panowie 3 dni, po odcięciu kontaktu z mojej strony, laska pisze sms z zapytaniem "czy może zadzwonić?" - zlałem,dzień póżniej,Dzwoni - nieodebrałem , pisze sms ze chciała złożyć życzenia świąteczne, zero mojej reakcji, znowu dzwoni...
Wydaje mi się że będzie dalej próbować się ze mną kontaktować.Co zrobić?
Zero kontaktu to zero, ona się Tobą bawi, robi Ci jakieś chore nadzieje a tak naprawdę tylko się będziesz wkręcał dopóki nie pozna kogoś innego. Już Ci powiedziała, że nie chce z Tobą być i koniec, nie rób z siebie większego frajera. Pełno jest takich pseudo-relacji gdzie facet z fiutkiem robi za psiapsiółkę.. jeszcze chwilę i tak się to skończy, chce pogadać to ma koleżanki, Ty bądź facetem
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Na swoim przykładzie powiem ci, że za tym wszystkim co ona teraz robi stoją emocje i przywiązanie do ciebie (Dla niej te 9 lat nie znaczy mniej niż dla ciebie). Wrócicie do siebie, złe emocje związane z twoim urwaniem kontaktu odejdą w niebyt i wszystko wróci do miejsca, w którym postanowiłeś założyć ten temat.
Nie daj się jej wciągnąć, nawet jeśli będziesz miał wrażenie, że tym razem przejmiesz stery na 100% i zrobisz z niej 'pieska'. Trzymaj się tego i zapomnij o niej.
Mówię to jako świeżo upieczony singiel, po fiasku odbudowania związku z kobietą, która zachowywała się IDENTYCZNIE jak twoja
Dzięki, nie zamierzam z nią być, wystarczająco dla mnie za nią uganiałem się , zrozumiałem że moje życie się nie zmienia,dalej mam te same plany marzenia i ciągnę do przodu bez niej - ona zmienia całe swoje życie,to ona traci nie ja..
Jestem ku...wa Szczęśliwy bez niej!
Czasami mi jej brakuje, ale jestem już o wiele silniejszy,wiem że sob ie poradzę! Dzięki !
3 dzień od rozstania. Tobie się niestety wydaje, że czujesz się zajebiście bez niej. Prawda jest taka, że w środku ryczysz jak dziecko a jedynie pokazujesz maskę. Nie jest tak? Oczywiście, urywasz kontakt i rozwijasz się. DLA SIEBIE! Rozwijaj się dla siebie. Myślę, że każdy powinien wrócić do byłej, żeby zobaczyć czy warto czy nie. Decydujesz za siebie i teraz jak piszesz, że nie zamierzasz z nią być to przykrywka, żeby nam pokazać jak się zmieniłeś przez 3 dni. Nie oszukuj nas, przede wszystkim nie oszukuj siebie.
ROZWIJAJ SIĘ!
Dokładnie tak samo myślę, przez 3 miesiące o niej nie zapomniał i nagle w 3 dni inny człowiek! To jest nie możliwe, nawet jeśli czuje przez te 3 dni jakąś lekkość, to niech poczeka z tydzień jeszcze, albo do momentu jak ją zobaczy ją z innym, wtedy poczuje takie jebnięcie że z nóg zwali. Ale nie po to piszemy żeby go zjebać, tylko że pisze głupoty. Tak czy inaczej bądź chłopie twardy, bo przyjdą chwile słabości.
Spokojnie, wiadomo że boli.Napisałem to żeby się dowartościować,ogólnie lepiej się poczułem po tym wszystkim..Rewelacyjnie nie jest ale wcześniej nie wyobrażałem sobie życia bez niej.Dziś wiem ze dam sobie rade.
Panowie,tydzień po urwaniu kontaktu i częstym próbom ignorowanym przeze mnie, Dziś czekała na mnie po pracy pod domem, pytała dlaczego nieodbieram od niej telefonów i czy mam na nią już wyjebane.Powiedziałem że koniec to koniec, nie chcę już nią być, mam już swoje życie,jestem szczęśliwy i nie wyobrażam sobie powrotu do niej. Wyszła zmartwiona,powiedziała że jeżeli taka jest moja decyzja to ok. po godzinie telefon że musi się coś mnie jeszcze zapytać. Zapytała czy ją kocham, odpowiedziałem że już chyba nie.. sam nie wiem co już o tym sądzić.Mówiła że od kilku dni jest jej bardzo ciężko ma wątpliwości itp. Dalej nie wie co ma zrobić,ale brakuje jej mnie,przeglądała zdjęcia i musiała się ze mną zobaczyć. Nie ufam już jej wydaję mi się że ona sprawdza mnie czy może wrócić. Co proponujecie,jak to dalej ciągnąć?
Znudzi się jej w końcu, dla niej to dziwna sytuacja, nie latasz, nie prosisz o spotkanie, ba unikasz jej. Bardziej pożądamy czegoś co trudniej zdobyć, co niedostępne.
Tylko że jakbyś odpuścił, pokazał zainteresowanie to parę dni później by powiedziała że to jednak nie to i bla. bla. bla. Takich przypadków było tu multum, nie pamiętam ani jednego szczęśliwego powrotu.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki