Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak poderwać nieznajomą...

4 posts / 0 new
Ostatni
LFA
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Posen

Dołączył: 2012-04-29
Punkty pomocy: 0
Jak poderwać nieznajomą...

...do której masz wyłącznie numer telefonu. W moim miasteczku mieszka pewna fajna dziewczyna. Widziałem ją jednak przez całe życie może 2-3 razy. Ostatnio na fejsbogu zauważyłem jej profil. W tym profilu podała m.in. swój numer telefonu. Kontakt osobisty odpada, gdyż prawdopodobieństwo, że ją spotkam na ulicy, jest niewielkie. Zatem pojawia się pytanie: jak ją w takich warunkach poderwać?

sitol
Portret użytkownika sitol
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-05-26
Punkty pomocy: 22

Nie macie wspólnych znajomych ? (sprawdz przez fb). Możesz, spróbować wciagnąć ją w smsowanie, ale oby nie za długo, a następnie dążyć do spotkania.

Matikte
Portret użytkownika Matikte
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kwidzyn

Dołączył: 2012-11-04
Punkty pomocy: 173

Prostota = skuteczność. Od razu wal prosto z mostu, że wzbudziła Twoje zainteresowanie, niestety, nie masz do niej kontaktu innego niż telefon a chciałbyś ją bliżej poznać, bo "xxx" i chcesz wpaść np. z nią do klubu, miło spędzić wieczór Wink Przygotuj już mieszkanie zawczasu, jak się zgodzi - warto ; >

"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Temat idiotyczny. Przeczytaj 5 razy to, co napisałeś, to może sam też do tego dojdziesz. Jeżeli zagadasz do niej przez tel, to gwarantuję, że wyjdziesz na obłąkanego świra i prześladowcę. Skąd bowiem miałbyś ot tak sobie mieć numer telefonu nieznajomej osoby? Fakt, że wyszperałeś go z fejsbuka z pewnością nie wpłynie korzystnie na całokształt Twojej osoby, bo okaże się, że jesteś wirtualnym szpiegiem i no lifem. Zresztą co tu dużo mówić. Wyobraź sobie sytuację odwróconą o 180 stopni. Załóżmy, że to do Ciebie pisze z nieznajomego numeru jakaś panna. Oczywiście chcesz się dowiedzieć skąd ma Twój numer, skąd wie o Twoim istnieniu etc., no i dowiadujesz się, że niczym rasowy stalker wyszperała z Twoich prywatnych info na fb. BOSKO wręcz... Mało tego, taka laska, pisząc do Ciebie sweet smski może wcale nie okazać się księżniczką z bajki, tylko mniej urodziwą niunią, ale Ty tego nie wiesz, bo dostajesz tylko słodkiego smska od jakiegoś anonimowego randoma. Mówiąc krótko, wychodzisz na desperata i narażasz się na śmieszność swoim działaniem już na starcie. Także przemyśl to. Lepiej już, żebyś (o zgrozo!) zagadał przez tego nieszczęsnego fejsbuka, to przynajmniej panna zobaczy, z kim ma do czynienia i może wpłynie to na nieco mniejszy szok i nie stracisz wiele na starcie, a jak w miarę zgrabnie się zabierzesz za to, to może nie będzie ogólnej tragedii.

Dla mnie jednak w tym wpisie wieje jakimś usprawiedliwianiem samego siebie i okoliczności, bo tu niby mieszkasz w MIASTECZKU, a okazji do zagadania w realu brak. Zakładam, że ludnościowo i powierzchniowo nie jest to miejscowość porównywalna do Warszawy, czy innych dużych miast, gdzie faktycznie mógłby być problem z trafieniem drugi raz na daną osobę. Poza tym już wcześniej jakoś musiałeś na nią trafić, skoro zwróciłeś uwagę na tę akurat pannę i Ci się spodobała. Gdzie więc wtedy miałeś jaja? Tu właśnie masz przykład jak można żałować niewykorzystanych szans. Wtedy miałbyś większe szanse na zrobienie dobrego wrażenia swoją osobą, o ile byś panny nie odstraszył. Tongue Także serio, uważam, że nie ma sensu grać kowboja klawiatury, bo przecież i tak zakładam, że prędzej czy później relację smsową/fejsbukową należałoby przenieść na grunt spotkań w świecie realnym. Co wtedy? Kto naprawdę czegoś chce, znajdzie sposobność, by to osiągnąć. Podsumowując, nie wróżę temu sukcesu, jeśli postanowisz zagadać telefonicznie. Minimalnie bardziej korzystne wiatry byłyby przy tym fb, ale najlepszym rozwiązaniem byłoby jednak na nią trafić gdzieś na mieście i wtedy pamiętać o tym, co nosi się w spodniach.

"Don't trust the smile, trust the actions"