Witam. Otóż na przystanku poznałem dziewczynę, która jest z mojego miasta. Nawiązaliśmy rozmowę, ona też od siebie coś mówiła. Poprawiała włosy, krzyżowała nogi, wierciła się. Wstydliwie zerkała na mnie spod byka. Tak przynajmniej mi się wydawało, że wszystko idzie ok. Gdy wysiedliśmy z busa, zaproponowałem jej spotkanie. Ona ku mojemu zaskoczeniu odpowiedziała, że ma dużo kursów i nie bardzo ma czas. Nawet nie powiedziałem terminu ani nic... Przedrzeźniłem ją delikatnie kiwając głowa i uśmiechając się. Poprosiłem o wymiane kontaktów. Powiedziała, że ona zapisze sobie mój numer. Mówie ok... spławka jak nic. Ale zdecydowała się mi piknąć, więc fałszywy numer odpada. Nie mam dużo doświadczenia. Proszę was o radę. Jak byście odebrali taką interakcję? Próbować dalej, nie próbować? Nawet nie wiem czy ma chłopaka czy nie. Mieliście sytuacje w których dziewczyna odrzucała chęć spotkania a jednak wszystko ułożyło się po waszej myśli?
Za mało info. Nie rozkminiaj za mocno.
Atakuj
UB - Ugly Babe / Brzydka Dziewczyna
)
B - Babe / Normalna Dziewczyna
HB - Hot Babe / Ładna Dziewczyna
SHB - Super Hot Babe / Wystrzałowa Dziewczyna (na żywo widziałem dwa egzemplarze
Ewidentna zlewka , brak zainteresowania. Kolego ogarnij sie , nie udalo sie to idziesz natsepnego dnia i poznajesz koleja sympatyczna kobiete , strata czasu
Walcz , a zwyciężysz !
Nie osądzaj pochopnie
Niby nie dała numeru, ale puściła strzała, więc nie jest obojętna. Może po prostu faktycznie nie ma akurat czasu, może była w złym nastroju. Dzwonić, nie narzekać, nic do stracenia.
"Mieliście sytuacje w których dziewczyna odrzucała chęć spotkania a jednak wszystko ułożyło się po waszej myśli?"
Raz jedyny złamałem zasadę i to ja dałem lasce numer (ona niestety "nie mogła" podać mi swojego), zaznaczam, że byłem wtedy podchmielony
odezwała się sama po 5 dniach. Innym razem wziąłem numer i puściłem strzała, chciałem odczekać 3 dni i zadzwonić, ale uprzedziła mnie sms'em "miałam nadzieję, że się odezwiesz...".
Jak i tak masz numer to dzwoń chłopie, może miała wtedy okres, albo oblała egzamin na prawko... Chłopakiem chyba się nie przejmujesz...?
Nawet jeśli teraz nie jest zainteresowana, to czemu ma nie być w przyszłości?! Próbuj, nie rozkminiaj, póki nie podchodzisz po chorego psychicznie adoratora.
Kiedy sam byłem w bardziej bojowej formie nie wiedziałem nawet co to jest ST. Nie rozkminiaj tego chłopie. Po prostu idź jak po swoje. Jeżeli nie chce się spotkać to nie i trudno idziesz po nastepna i tyle.
Pamiętaj, że 3/4 kobiet na tym świecie jest ostro pojebanych w związku z czym istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeżeli jesteś normalnym facetem, ciekawym i inteligentnym to się Tobą zainteresuje bardziej, tylko musisz być świadomy tego jaki jesteś i tyle.
Przecież to młoda dziewczyna, równie dobrze mogła sie krępować i dlatego jej odpowiedzi były nienaturalne, nie ma sensu zakładać że nie jest zainteresowana, bo z takim podejściem juz na starcie przegrywamy, zadzwoń-spróbuj się umówić, jak sie nie uda to trudno, przynajmniej próbowałeś, przeglądałem twoje blogi, dobrze kombinujesz młody
they hate us cause they ain't us
Tak się zastanawiam troszkę i chcę wam przybliżyć jej sytuację. Być może pomożecie mi znaleźć inne rozwiązanie. Być może nawet nie będę musiał do niej dzwonić ani pisać. To 18-letnia dziewczyna, która 5 lat temu przeprowadziła się do mojej małej miejscowości 12tyś ludzi. Nie chodziła tutaj do szkoły. Nie ma tutaj zbyt wielu znajomych. Czasem zdarza mi się ją spotkać na przystanku. Teraz już będę mógł z nią tam rozmawiać, więc może po prostu odpuścić jakiekolwiek dzwonienie na razie i dopiero jak ją spotkam próbować ją rozluźnić, pokazać, że jestem godny zaufania? Dziewczyna przeniosła się z wielkomiejskiej anonimowości do małego miasta gdzie codziennie spotyka kogoś kogo zna z widzenia. Może boi się, że coś złego powiem na jej temat. Że za szybko się umówiła itp. Sama z siebie mi piknęła, nie poprosiłem o to. Więc może tym samym pokazuje, że to za szybko. Nie ma co rozkminiać tak głeboko, ale nasuwa się pytanie, która opcja jest lepsza - umawianie się przez telefon, czy na żywo kiedy spotkam ją przypadkiem? Co byście wybrali w tkaiej sytuacji?
Ja pierdole, komentarzy nie czytałem ale powiedzcie mi choć jeden, po kiego ciula takie rozkminy, a co gdyby to a gdyby tamto, a sramto. Masz numer? Masz! To się ciesz bo mogła by Cię spławić i odszedłbyś z kwitkiem. Może miała czas a może i nie. Teraz dzwonisz, podajesz termin, umawiacie się i działasz dalej. Ale już SAM! Bez naszej pomocy. Radź sobie chłopie bo to gigantyczna sprawa życia nie jest, a doświadczenia własnego przydałoby się troche, prawda? ;p
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie no masz rację, nie ma sensu już tego drążyć