Otóż sytuacja jest taka że spotkałem się z dziewczyną 3 razy. Jak zawsze po krótkiej znajomości mi odbija bo staje się zazdrosny (nie pokazuję tego i nie mówię) i ogólnie zaczynam wszystko analizować i za bardzo ingeruję w życie dziewczyny z którą jeszcze mnie nic nie łączy. Wydaje mi się że to uraz z przeszłości, uraz przed odrzuceniem. Dzisiaj jestem dużo pewniejszy siebie ale to jeszcze siedzi.
Wczoraj rozmawialiśmy i ona powiedziała że nie powie mi dokładnie w którym terminie się spotkamy bo jeszcze nie wie a ja naciskałem na nią mocno żeby podała konkretny termin bo jestem konkretnym facetem, cała rozmowa się posypała a ja byłem niemiły. Myślę że w jej oczach w tym momencie jestem needy. Nie wytykajcie mi błędów i nie ciśnijcie mnie bo doskonale zdaję sobie sprawę jak pod wpływem emocji spieprzyłem wczoraj. Wiem to bardzo dobrze. Zwaliłem to wszystko na zły humor tego dnia i dzisiaj ogólnie napisała rano smsa jakiegoś miłego tyle że wiem że i tak napisze jedno a myśli sobie drugie.
Moje pytanie brzmi :
Jak mogę odbudować swoją atrakcję po czymś takim? Jak pokazać że jednak mi tak nie zależy na tym spotkaniu, myślę że też w dużym stopniu straciłem bycie wyzwaniem dla niej.
Ale po co mamy Ci cokolowiek mówić, jak i tak zrobisz po swojemu. Tak samo było w poprzednim temacie.
Nie no stosowałem sporo Waszych porad ostatnio. Nie wszystko tylko wyszło jak należy.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Po prostu teraz już nie naciskaj i zajmij się czymś co lubisz. Masz teraz nauczkę żeby pytać tylko raz. Po cholerę tracić czas na zastanawianie się co zrobić żeby coś naprawić? To tylko strata czasu
Zawsze najlepszą formą naprawy czegoś jest zrobienie tego jeszcze raz, ale porządnie. Zarówno w aspektach technicznych jak i społecznych 
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Zacznij życ własnym życiem, spuść trochę z tonu, utrzymuj kontakt i stopniowo buduj attract, o tym jak powinieneś wiedzieć zanim założyłeś pierwszy temat na forum.
Nie naciskaj na spotkanie, nie pytaj czy i kiedy się z Tobą spotka, Ty masz zrobic tak aby ona chciała tego spotkania, ewentualnie "upozoruj" spotkanie jeśli jesteście z jednego miasta i masz okazje ją spotkać gdzieś na miescie.
Kolejna sprawa, odbyleś 3 spotkania, od tego jak one wygladaly i co na nich ugrales generalnie zalezy przyszlosc kolejnych spotkan jak i calej relacji, wiec nie doszukuj sie bledu tylko w ostatniej akcji. Ale też nie rozmyślaj za duzo!
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
skoro żeś "konkretny facet" to trzeba było konkretnie raz powiedzieć i konkretnie zakończyć tę rozmowę,a domyślam się że na siłę próbowałeś z niej to wyciągnąć.. nie tędy droga kolego.
tylko czasem nie dopuszcza takiej możliwości) to z uśmiechem (dobrym humorem) zakończ rozmowę, i już do niej nie wypisuj, tak przynajmniej ja bym postąpił w zaistniałej sytuacji. pzdr
no cóż w takiej sytuacji nie pozostaje Ci nic innego jak wyluzować i za jakiś czas spróbować po raz kolejny (choć na nic bym nie liczył) i tym razem być KONKRETNY, jeżeli będzie się jakoś wymigiwać (wyczujesz to na pewno, każdy facet to wie
Wyluzuj trochę i już nie naciskaj. Jak dojdzie do kolejnego spotkania to wtedy nadrób błędy i pokaż jej jakim jesteś fajnym i rozrywkowym gościem. Wymyśl coś ciekawego aby była zadowolona ze spotkania wtedy bardziej zaplusujesz.
Pamiętaj nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, działaj aby kolejny raz go nie rozlać ;D
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Adiko - no tak właśnie czuję. Wcześnie sama zaproponowała drugie spotkanie, widać było jej zainteresowanie mną ale coś spierdoliłem skoro mówi że jutro to , pojutrze to, kolejny dzień jeszcze coś a w niedzielę jakiś rajd rowerowy i że mi nie może dokładnie powiedzieć jaki termin. Wkurwiłem się bo jasne jest że zainteresowana dziewczyna gdyby naprawdę była zainteresowana to przełożyłaby koleżankę czy imprezę ze znajomymi ze szkoły.
Muszę chyba doprowadzić do tego spotkania i na spotkaniu zaplusować jak mówisz, pokazać się z jak najlepszej strony bo jej zainteresowanie chyba lekko opadło, no tak wyczuwam.
Zapytanie jej czego oczekuje po tej znajomości nie będzie dobrym pomysłem co?
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
"Zapytanie jej czego oczekuje po tej znajomości nie będzie dobrym pomysłem co?" oczywiscie ze nie
" była zainteresowana to przełożyłaby koleżankę czy imprezę ze znajomymi ze szkoły."
Tak samo jak Ty masz wlasne zycie tak samo i ona ma.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
"Zapytanie jej czego oczekuje po tej znajomości nie będzie dobrym pomysłem co?"
Nie będzie, parę tematów wcześniej inny user właśnie wypalił z podobnym txt na co dziewczyna szybko zrezygnowała z zaangażowania. Jak ma coś z tego być to wyjdzie samo więc nie naciskaj, nie pytaj niech wszystko leci swoim własnym tempem. Okażesz zbyt wcześnie, zbyt duże zainteresowanie to się spalisz. Jak laska ma inne plany to olej to i zajmij się swoim życiem w końcu znajdziecie dogodny termin. Jeśli ona nie rezygnuje z imprez/znajomych dla Ciebie to Ty rób tak samo.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Serio? Gościu.... nazywasz się konkretnym facetem a później piszesz, że naciskałeś na dziewczynę, żeby podała dokładny termin bo chcesz dalej pozostać konkretny? Jak to teraz czytasz to nie wydaje Ci się to sprzecznością?
Przecież jak masz jaja i jestes facet konkret to nie pytasz laski kiedy ma czas i kiedy zapronuje Ci spotkanie, tylko podajesz jej terminy i rozrywkę, którą chcesz z nią zrobić. Jeśli odmawia jej strata. Nie rozumiesz jeszcze tego, niby coś analizujesz i interpretujesz ale idziesz w złą stronę. Więc zajmij się bardziej INNER GAME bo sposób w jakim piszesz, też jasno pokazujesz, że w środku u Ciebie siedzi jakiś mały typ, który chce być głaskany przez innych zamiast iść sam po to co chce.
Na dodatek tak samo jak jedna jaskółka wiosny nie czyni tak samo jest w podrywie, jeden błąd nie oznacza jakiejś tragedii, więc nie płacz tylko pozbieraj dupsko.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!