Siemaneczko dupeczko! Mam pytanie. Szukałem troche po forum ale za dużo o tym nie ma, a mianowicie o tym, jak nie zostać plasterkiem kiedy laska się odzywa po zerwaniu z chlopakiem? Spotykaliśmy się, całowanie, macanie, ale cos nie pykło, potem kogoś miała, byli ze sobą 3 miechy no i oczywiście napisała do mnie czyli chłopka z ktorym spotykała się przed nim
Swego czasu była chyba zauroczona we mnie, jak to teraz pociągnąć żeby nie zostać pocieszycielem i plastrem?
Co byś nie zrobił to i tak plastrem będziesz. Nie udało się z poprzednim to zrobiła nawrotkę do Ciebie, bo nikogo innego na horyzoncie aktualnie nie ma.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Z własnego doświadczenia wiem, że jakbyś się nie starał jeśli dziewczyna jest zaraz po zerwaniu to gówno z tego wyjdzie. Ona myśli że jest gotowa, ale potem sobie zdaje sprawę że nie jest i się wszystko sra. Odpuść sobie takie dziewczyny. Niech minie z 4-5 miesięcy i będzie inaczej.
Sic Luceat Lux
Plastrem i tak będziesz. Jaki świetny byś nie był, jak nie byłoby jej przy Tobie dobrze, to i tak będziesz w takiej sytuacji plastrem.
Mnie bycie takim lekarstwem denerwuje, bo to jest etap wszystkich smutków, płakania na ramieniu i dostawania niewiele w zamian. Czyli wszystko to, co nazwałeś "pocieszycielem" i wiele więcej w gratisie. Zapytaj sam siebie, czy masz czas i chęci, żeby to przechodzić. Osobiście nie polecam.
Jak na moje, to powinieneś po prostu przeczekać. Niech sama się ogarnie życiowo i dopiero wtedy warto podbijać.