Jak po szybkim sexie na 1-2 randce, miec z tego relacje typu FF czy poporstu miec normane relacje, albo zwiazek ? Zauwazylem u siebie problem, po szybkim sexie.. zazwyczaj relacja z kobieta sie kończy.. nie wiem gdzie jest pies pogrzebany ? Zazyczaj są jakieś prentsje, wyrzuty sumienia w stylu " no masz co chciałeś, to teraz już ci się niechce tak pisać " albo " teraz to mozemy sie umowic na jakas kawe, nie chce juz isc do ciebie " Najwazniejsze pytanie, co robic po takim szybkim sexie zeby bylo dobrze i relacja dalej sie rozwijala ? Jak wy to robicie ?
Najlepiej od początku kierować relację na te tory, na których chcesz żeby się znalazła,
bo potem tylko trudniej zmienić bieg tego pociągu.
Przykładowo - jeśli zaczynam znajomość i zależy mi tylko na seksie, komunikuje to kobiecie słowami typu "nie szukam teraz niczego na stałe", albo pytam jej co uważa o relacji ff, nie tyle w naszym kontekście co ogólnie (większość jest na tak).
Wtedy w jej głowie relacja będzie właśnie zmierzała do tego ff.
Jeśli nie powiesz nic, po prostu się spotykacie i seks będzie naturalną koleją rzeczy, a słowa nie było o luźnej relacji - prawdopodobnie będzie ona myślała o związku.
W pierwszym przypadku, po dobrym seksie (np. leżąc już w łóżku), wystarczy zasugerować regularne spotykanie się w tym celu. Wtedy nie ma niedomówień, ona też nie będzie sobie wyobrażała nie wiadomo czego, a jeśli seks był dobry to zapewne chętnie na to przystanie.
Gorzej jeśli zostawimy to bez słowa, tj. seks -> zero rozmowy o nim, wtedy ona zaczyna sobie roić w głowie związek albo i w drugą stronę, "za szybko, wykorzystał mnie, zależało mu tylko na seksie".
Wtedy już będziesz zdany na łaskę tego co ona sobie tam ubzdura z tego o czym rozmawialiście, z samego seksu oraz z całej relacji, a to już loteria.
Bądź jak bokser, wyprzedzaj ciosy i ustawiaj walkę pod siebie
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Cos tu jest nie tak. Do mnie kobiety po seksie chca odzywac sie czesciej i inwestuja wiecej. Nigdy nie widzialem zaleznosci pomiedzy tym jak szybko poszedlem z kobieta do lozka a tym czy jest z tego ff, ltr albo pare stosunkow. Musiales popelnic blad gdzies indziej. Zaspokoiles partnerke ? Moze za bardzo po seksie ja otaczasz i nie dasz zyc po wszystkim ? Czekasz az napisza czasem cos same ? Dajesz im zainwestowac? Co ma znaczyc "teraz juz nie chce ci sie tak pisac"? Ty moze sie zmieniasz ? No i to ostatnie to w sumie brzmi jak shit test. Spotykalem sie kiedyd z laska ktora po szybkim seksie sie zarzekala nigdy wiecej etc. Oznajmiala mi to przed kazdym spotkaniem a i tak zawsze byl seks. Powiedz cos wiecej o sobie i twoim zachowaniu po tym jak juz zaliczysz.
Nie popelniam frajerskich bledow z przeinwestowaniem, same sie upominaja o pisanie. Poprostu po sexie.. nic nie mowilem i zostawialem to samemu sobie. Na sex nie narzekaly, jakby narzekaly to bym wiedzial gdzie jest blad. Po wszystkim raczej chca " spotykac sie na kawe, albo czepiaja sie ze nie pisze, albo wogole pytaja... czy jezcze bede chcial sie z nia spotkac nie tylko na sex " szczerze to byly laski które maja stado fanów... wiec po sexie inwestowalem mniej niz przed zeby nie wyjsc na desperata co po sexie sie zakochal..
Trzeba pamiętać, że te laski które mają stado fanów to nadal kobiety. Posiłkując się wpisem Pckr, brak rozmowy robi swoje i jesteś zdany na to, co u niej w głowie wykiełkuje.
No to z koleji przeginasz w druga strone. U mnie zawsze sie sprawdza regula ze po seksie jak ona jedzie do domu to mowie zeby dala znac jak dojedzie i po wszystkim dziekuje za mily wieczor. Jesli doslownie nic nie piszesz to normalne ze ona mysli ze tylko chciales poruchac i wali ci takie teksty. Po seksie inwestowales mniej niz po to mowi wszystko. Nie trzymaj sie kluczowo swojego "zeby nie wyjsc na desperata". Jak dla mnie to wlasnie tym wszystko pierdolisz ze "nie chcesz wyjsc na desperata" i przeginasz w druga strone.
"Do mnie kobiety po seksie chca odzywac sie czesciej i inwestuja wiecej. "
Też tak mam. Przy czym z laskami jest jeden problem w temacie seksu i związków po nim. Wiele z nich zwyczajnie nie porusza ani razu tematu "bycia w związku", po czym dziwią się, kiedy okazuje się, że facet nie traktuje tego jak początku związku, tylko jako luźną znajomość. Niektóre potrafią być wręcz pół roku w takim wyimaginowanym związku, który rozpada się kiedy okaże się, że "przecież nic nie ustalaliśmy, żadnej wyłączności". Wg mnie jest to częsty błąd samych kobiet, które bazują na niedopowiedzeniach i idealizują "tajemniczość faceta". Z kolei wylecenie "ze zbyt szybkim" związkiem, kończy znajomość z kobietą w ciągu max. tygodnia, bo ta zaczyna kalkulować i bać się zaangażowania szybszego niż jej własne.
Można to rozwiązać tylko mówieniem od razu, że nie szuka się na stałe, ale wtedy odpadają te, które szukają związków. Rodzi to też taki z kolei problem, że może jedna z nich to ta, dla której złamiemy zasadę "nie wchodzę obecnie w poważne relacje" i wtedy nam zniknie sprzed nosa?
Jest z tym problem, nie da się ukryć
Nie bać się, tylko działać.
Nie wiem czy też zauważyłeś, ale większość dziewczyn brnie w relację licząc na związek, mimo wcześniejszych ostrzeżeń że "nie szukam czegoś na stałe".
Myślę że dlatego, że po prostu mają nadzieję być tymi "wyjątkowymi" i że dokonają tego, czego innym się nie udało, czyli uwiodą "kawalera"
Aczkolwiek znając poczucie humoru losu, to akurat ta, która by podziękowała na początku, byłaby tą, dla której można by złamać zasadę - na szczęscie czego oczy nie widzą...
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
Ja jestem akurat z tych, co zwyczajnie nic nie mówią w temacie potencjalnych związków, a i tak kandydatek na "związki" nie brakuje. Jest to nawet dość irytujące, bo szukasz czegoś niezobowiązującego, po czym musisz się następnie tłumaczyć lub doprowadzić do sytuacji, że laska sama stwierdzi, że do siebie nie pasujemy. Ot, taki paradoks - masa tutejszych kolesi ma problem by znaleźć jakąkolwiek laskę do związku, a inni woleliby poszaleć a nie do końca mogą
I mam jeszcze zasadę, że na ile się da, to staram się zachowywać na poziomie, co oznacza, że kończysz znajomość w sposób kulturalny. I tu się dopiero pojawia największy paradoks - jak laski chcą wtedy wejść w układ FwB, proponując go wprost, po czym nie wytrzymuje to jednego spotkania, bo je szlag trafia z zazdrości o inne i to, że ich nie chcesz.
Nie bać się, tylko działać.
Własnie to jest problem... powiesz ze nie szukasz nic na stałe... to odpadaja laski, ktore moglby by oprcz seksu dac fajna relacje, powiesz ze szukasz cos na stale po sexie.. to wezna cie za desperta i spierdolą "poruchal i sie zakochał".. wiec poprostu nic nie mowie, bo nie wiem jaki jest zloty srodek? Zazwyczaj sex mmam z laskami wydaje mi sie takimi typowmi sukami.. ktore nie chca zwiazku.. a juz 2 razy spalilem ta relacje bo okazalo sie ze one chcialby czegos wiecej niz sexu... dlatego zalozylem temat... mysalem ze poradzicie jakis zloty srodek
To daliśmy Ci złoty środek, którym jest... rozmowa.
Chcesz fwb to od początku kieruj relację na fwb.
Potem, tak jak pisze RafaelB, i tak część się wykruszy, ale jak już coś złapiesz to będziesz miał to co chcesz.
Raf, albo też w inną stronę, typu "przepraszam ale nie umiem się spotykać z kimś innym wiedząc, że będę potem z Tobą uprawiała seks". Mimo odmowy szanuję takie podejście
~Mówi się że Twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
~I małolaty, nie zapominaj!
"Zazwyczaj sex mmam z laskami wydaje mi sie takimi typowmi sukami.. ktore nie chca zwiazku.. a juz 2 razy spalilem ta relacje bo okazalo sie ze one chcialby czegos wiecej niz sexu"
Tego nie rozumiem. Skoro najpierw udawały, że chcą tylko seksu i zgrywały "suki", po czym wychodziło, że chcą jednak coś więcej, to gdzie tu miejsce by coś spalić? Laska Ci pokazuje, że chce coś więcej, Ty w to wchodzisz i jest git. Pckr i ja mamy raczej problem odwrotny.
"przepraszam ale nie umiem się spotykać z kimś innym wiedząc, że będę potem z Tobą uprawiała seks"
Z tym się akurat jeszcze nie spotkałem, ale wierzę na słowo
Nie bać się, tylko działać.
Rób to samo co robiłeś z nią zanim poszliście do łóżka.
Utrzymaj zainteresowanie na najwyższym poziomie czyli randka z happy endem.
Lasek do których dzwonisz i wpadasz tylko na 15 minut nie będzie raczej wiele, więc nie oczekuj takiego zachowania od każdej.
OMG ile to razy zakręciłem Panne i rozpakowałem prezent na 2-3 randce. To przez emocje, one podejmują takie decyzję pod wpływem chwili. Nie mieliście, tak że cały wieczór super się klei gadka, całusy, przytulanki, seks i w aucie odwożąc ją robiła się jakaś dziwna atmosfera, ona nabzdyczona jak osa, bez humoru. To właśnie schodzą z niej emocje i do głosu dochodzi zdrowy rozsądek, dociera do niej cała sytuacja, że za wcześnie, że nie powinna, że jest głupia ect.
Ona chce związku a oddała na starcie swoje najlepsze karty i doskonale o tym wie. Rzuca więc chłodnikiem, żebyś zaczął za nią latać, postarał się i pieskował. Ty na jej zimno reagujesz zlewką, bo dłuższej relacji to Ty nie chcesz i kontakt się urywa. I potwierdzasz regułę facet to świnia.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.