Witam. Temat pewnie już był i o ile pamiętał, już ktoś radził aby wyobrażać sobie łaska jak sra itp. Ale nie jestem pewien czy o to właśnie chodzi, może ktoś doda coś extra 
Już piszę w czym rzecz. Jestem bardzo otwarty i pewny siebie.
Ale jak tylko zaczyna mi zależeć nad jakaś piękna nie znajomą to już koniec. Niby wiem jak zachować jajca ale to nie wystarczy. Myślę wtedy że co bym jej nie powiedział to będzie słabe, myśli o niej same wpraszają się do głowy. Utrudnia mi to bardzo etap zapoznawczy. Bo jestem ostrożny, bo chcę wypaść jak najlepiej może dlatego że jestem needy ?
Nic wielkiego nie chcę od tej dziewczyny, ale przypomina mi ona o mojej słabej naturze do pięknych kobiet. Na początku póki mam wyje.. wszystko idzie jak po maśle. Ale z czasem jak zaczyna mi się bardziej podobać to zaczynają się schody.
No i jak tu nie stracić kontroli ? Na powodzenie nie mogę narzekać ale wciąż przytrafiają mi się takie dziewczyny perełki na horyzoncie które zbyt mocno na mnie działają.
Jakieś rady ?
Tobie tylko wydaje się że jesteś pewny siebie. To jest iluzja.
Pewny siebie facet mówi lasce obojętnie co i ma na to wyjebane co sobie ona pomyśli. Nie trzęsie portkami i nie analizuje co jej powiedzieć, byleby się nie obraziła tylko robi to na co ma ochotę.
Za dużo uwagi przypisujesz zewnętrznemu wyglądowi kobiety. Automatycznie starasz się dobierać słowa pod daną kobietę z którą rozmawiasz, przez co stawiasz się na słabszej pozycji, bo to Ty starasz się jej się przypodobać. Ty masz te role odwrócić. Poczytaj o kwalifikacji kobiet.
Moją radą dla Ciebie jest zbudowanie haremu, składającego się z 3-4 ładnych kobiet (jeśli masz powodzenie o jakim piszesz, to nie będzie problemem) i obracanie się w ich towarzystwie, oraz przyswojenie sobie wewnętrznego przekonania, że inne też mają. Z tą nie wyjdzie, to wiesz że w telefonie masz te kilka kontaktów, pod którykolwiek byś nie zadzwonił i tak będziesz uprawiać dziś seks. I w kontaktach z tymi najładniejszymi dziewczynami daje Ci to mega dużo luzu i pewien poziom wyjebania, gdzie zajebiście wyróżniasz się z tłumu tych wszystkich piesków, z którymi te najładniejsze wizualnie kobiety się spotykają. A to już dobry start
Przypuszczam, że w Twoim przypadku dużo może odgrywać mowa ciała. Może to się nie zgrywa z tym co mówisz. Może Twoja postawa - jak mówisz - gdy na początku jesteś pewny siebie, a potem ona się zmienia i laska uważa, że już zdobyła. Przeanalizuj co robisz i w jakim momencie, to Ci da solidne podstawy.
Zgadzam się z tym, że pewny siebie facet ma wyjebane i mówi to co myśli. To jest klucz do sukcesu: trzeba być wyluzowanym i nigdy nie udawać kogoś, kim się nie jest.
Nie wierzę że można mieć całkowicie wyjebane jeśli laska Ci się bardzo podoba. Rozumiem że mając kilka opcji w zanadrzu, jak nie wyjdzie Ci z jedną to masz druga. Sęk w tym że mam te kilka opcji, ale 1-2 razy do roku spotykam ta NAJ. W pracy nie muszę za bardzo się skupiać, więc rozmyślam. Jak rozmyślam to się wkręcam. Jak się wkręcę to nie ważne jak duże jaja i przekonanie o swojej wartości - będzie mi zależeć. Więc może zapytam jeszcze raz. Jak podejść do tego z dystansem. Z doświadczenia wiem, że taki okaz jak ta dziewczyna przydarzy mi się może za pół roku. W sensie nie musi być piękna nnie wiadomo jak.. poprostu zauważam czyjąś wyjątkowość i wtedy jest koniec. Czyli tracę luuz co do takiej i nie wiem jak ten luuz i relaks odzyskać.
Po pierwsze nie myśl o niej w ogóle. A jak Ci się już zdarzy, i zdasz sobie z tego sprawę to przeskocz na inną myśl, która jest niezwiązana z nią.
Po drugie ciesz się samym spotkaniem, bo daje Ci dużo energii, a nie tym co czujesz. Przed samym spotkaniem pomyśl sobie: jakie to ma znaczenie, takich kobiet są tysiące, jak nie ta, to przyjdzie inna. Idę się dobrze bawić.
Bredzisz strasznie. Gosc jest wkrecony w jedna to chocby sie zesral nie przestanie o niej myslec. Tu potrzebna jest odpowiednia praktyka I dostateczny obrot wsrod kobiet. Autor ma w tym braki I dlatego dalej jest w kropce, progresu w tym temacie nie bedzie poniewaz teoria nie wystarczy.
To jest presja, przyjacielu.
Gdy idziesz do nowej pracy i nie masz zaufania do swoich umiejętności, bo pierwszy raz jesteś na danym stanowisku, i pierwszy raz wykonujesz działania, które przypisane są do tego stanowiska - towarzyszy Ci presja i strach, że Ci się nie uda, że zapomnisz, że popełnisz błąd. Tak, jak z robieniem prawka. Pamiętasz to słodkie uczucie? Wsiadasz za kółko, niby wiesz, jak się jeździ, ale gdzieś w tyle głowy masz myśl, że coś się nie uda. Powinieneś wiedzieć, co pomaga. Doświadczenie i praktyka! Jeśli często będziesz w takich sytuacjach, to będziesz odbierał je, jako codzienność, rutynę. Dziś zapewne wsiadasz do auta, ustawiasz co trzeba i jedziesz. Jedyne, o czym musisz w takich chwilach pamiętać to fakt, że jest to zwykła niepewność i nowa sytuacja, w której będziesz jeszcze wiele razy. Pamiętaj również, że to przejdzie, tylko daj sobie czas i kolejne powody, by to odczuwać. Wszystkiego dobrego!
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.