Totalnie nowa relacja, od 0 do 3 spotkań. Na 3 spotkaniu był seks. Bała się tego, że będę jak każdy - przelecę ją i kopnę w dupę. Powiedziałem jej otwarcie, że seks jest dla mnie ważny, czymś zupełnie naturalny, naturalną potrzebą,że podoba mi się i chcę dalej kontynuować tą znajomość. Potem był seks. Nie, nie powiedziałem jej tego, żeby 'zaruchać' - autentycznie tak czułem, z tym,że...
Dopiero teraz widzę czego Ona oczekuje. Ona żyje w świecie gdzie są rycerze, jaja w kształcie serduszek, wszystko jest cukierkowe i w ogóle 'love story' rodem z filmów disneya. Mam wrażenie, że seks jest u niej teraz kartą przetargową.
Jakakolwiek wzmianka o seksie jest odbierana przez nią (nawet ta najsubtelniejsza wzmianka, słowo - pojedyncze) jako coś złego i tylko widzi to z perspektywy 'kuwety na spermę'. Wspominasz o seksie (w domyśle - chcesz ją nakręcić), pokazać, że to jest przyjemne, naturalne - od razu spotyka się z jej dezaprobatą - mówisz o seksie, chcesz mnie tylko 'pukać'.
Tak,też mam takie wrażenie - nie trafiała na właściwych facetów, ktoś ją musiał nieźle skrzywdzić.
I teraz pytanie: macie podobne doświadczenie? Macie pomysł jak z tego wyjść, żeby ją to jak najmniej zabolało i była w stanie uwierzyć, że 'miłość' jeszcze istnieje?
Dla mnie to za dużo, nie chcę się bawić w prostowanie jej skrzywionej psychiki. Skutecznie mnie odwodzi od tego, żeby się zagłębić w tą relacje.
Chodzi mi o jakąś konstruktywną radę, bo tutaj raczej 'pieskowanie' i te wszystkie inne pierdy obniżające wartość mogą zadziałać wręcz odwrotnie.
Jak teraz po seksie już "uśmiercisz z nią znajomość" to na pewno zdania co do zbliżeń nie zmieni
Spotykając się z nią dalej i karmiąc ją emocjami na pewno nie będzie jej łatwiej. ;]
www.noru7es.wordpress.com
Moze rzeczywiscie miala zle doswiadczenia, ale ty ja teraz odstawiajac nie polepszysz jej myslenia. Glupio ze teraz zobaczyles, ale mogles sie spodziewac i nie pukac wiedzac jak dla njej to wazne a z mysla ze nie bedzie to dluga znajomosc. Mowisz ze nie chcesz jej uczyc, ale jezeli masz chec zeby z nia byc, to po niedlugim czasie sie odblokuje. Takze jak wciaz o niej myslisz to nie odpuszczaj ale powoli ja przekonuj.
Badz zimny, ja musialem potem okazalo sie ze ona taka delikatna nie byla : )
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
To pełnoletnia panna, a więc wszelkie niedostosowanie do realiów to już tylko jej wina, kopiąc ją w tyłeczek wyświadczysz jej przysługę i pomożesz dorosnąć.
Ale ja proponuję ci alternatywną drogę: Jak jest podatna (a 18 zwykle są) to spróbuj ją sobie wychować. Opierdol ją kilka razy że zachowuje się niedojrzale, żeby skończyła z marzeniem o rycerzach i bojaźnią do sexu, bo cię zwyczajnie to drażni. Jak nie poskutkuje, to będziesz miał jasny powód by ją zostawić
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Zacznij Jej robić jazdy typu : " a ten nowy kolega to co ku*wa myślisz nie widziałem jak na siebie patrzeliście? "
Itp. tak wiem, wyjdziesz na tyrana i wgl zlego faceta z rogami zazdrośnika ale w ten sposób panna najszybciej Cię znienawidzi
myślisz gdy panna chce odejść to czemu zaczyna robić jazdy o wszystko?
Rada sprawdzona. Chyba że masz jaja i po prostu ochlodź relację do max czyli nie odpisuj nie umawiaj się i samej się odechce, a już szczytem Twojej męskości by było gdybyś powiedział jej ze nie pasujecie do siebie i chcesz skończyć jak najszybciej;)
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Jak panna jest zauroczona naszym typem, to chuja prawda to co mówisz, wręcz przeciwnie, zazdrością da jej do myślenia,że mu jednak zależy. Musiałby robić jakieś chore akcje, ale to nie podchodzi już pod 'naturalne uśmiercenie znajomości'.
Pure-O - to co mówisz to tylko teoria, w praktyce to wygląda inaczej, nawet taka ' cukierkowa ' laska będzie sama uciekać od chlopaka - tyrana, no chyba że autor martwi się o opinię to niech sobie odpuści taką zabawę
tu nie chodzi by ją zniechęcić do chłopaków tylko by zobaczyła że z miłości ludzie tracą głowę i zachowują się nienormalnie, to trochę uświadomiłoby pannę że miłość w realnym zyciu rożni się od tych bajkowych 
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
To co Ty mówisz to właśnie teoria z tej strony, a w praktyce bywa z tym tak, że im młodsza laska (poniżej powiedzmy, 19 roku życia) tym większa szansa, że takim zachowaniem wcale jej nie odstraszymy. Wiem jak wygląda to w praktyce, chyba, że dziewczyny/dziewczynki w Twoim regionie zachowują się inaczej niż w moim.
To może to od regionu zależy, ale tak się składa że ja stety/niestety obracam się w towarzystwie takich małolat poniżej 19 lat, i Ci powiem że Ok, z początku to będzie dla nich Ahh mega słodkie i wgl. Ale po jakichś 3-4 tyg. ciągłej zaborczości panna podświadomie/niepodświadomie będzie miała ochotę kopnąć takiego klienta w dupę, albo go zostawi albo zdradzi
tak wiem schodzimy z tematu, myślę że po części każdy z nas ma racje, ale pewne jest to że żadna laska, 15 latka czy 25 latka nie znosi zaborczości i zazdrości 
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
O tym mówię, że na początku i da jej to do zrozumienia, że koleś się zaangażował więc odniesie odwrtony skutek, a kolega chce by sytuacja umarła:)
Dokładnie tak. Takie chore jazdy itp. odpada totalnie. Raz, że szkoda mi czasu na takie akcje, dwa: gdybym chciał się pobawić w aktora to obrałbym odpowiedni kierunek w życiu.
Generalnie sprawa normalnie byłaby dla mnie prosta: to koniec i tyle. Jak to miałem w zwyczaju robić.
Tutaj jest ten wyjątek, że chcę ją zostawić w jakimś normalnym stanie, a nie pogłębiać jej uraz do facetów - może się kiedyś jakiemuś 'normalnemu' facetowi za to oberwać. Fajna, normalna dziewczyna, bez nałogów, ale jak wyżej wspomniałem - ta cukierkowa idealizacja mnie przerasta.
Poczekam jeszcze jakiś czas na rozwój wydarzeń.
www.noru7es.wordpress.com
Powoli ograniczaj z nią kontakt. Jeśli kocha cukierkowych rycerzy i w głowie ma przepiękną miłość od której rzyga się tęczą przestań takim być i przestań się z nią ruchać ;p
Taaa, ze mnie taki rycerz cukierkowy jak z Ciebie Kotlet na Obiad.
)
www.noru7es.wordpress.com
Kombinujecie, wymyślacie itp. Powiedz jej po prostu jak jest i tyle,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
sprzedaj ją innemu palantowi...
Daj namiary na siebie.
www.noru7es.wordpress.com
z tym "sprzedaniem", to nie był żart ani drwina, więc nie ma co zwady szukać - czasami tak się robi, jak chce się "bezboleśnie" sprawę rozwiązać - zresztą, porad już sporo dostałeś...