Witam , od jakiś 2 miesięcy jestem w związku z dziewczyną , mam 19 lat ona 17 . Ogólnie powiem tak : od początku ją zaskakiwałem robiłismy rzeczy ktorych nigdy nie robiła i przy tym dobrze sie bawilismy , czytałem trochę ksiązek o uwodzeniu , przerobiłem tez kilkanascie razy podstawy i niektore blogi i stosowałem uwagi autorow . Nie byłem needy bardziej taki wariat ktory sie pojawia i znika +do tego romantyk , i było idealnie serio idealnie . Ale coś sie zmieniło , zaczęlo mi na niej bardziej zalezec i zaczeło mnie też wkurzać ,że ona poprostu sie duzo mniej stara a powinno byc 50/50 , poprostu chyba ja do tego przyzwyczaiłem , powiedzialem jej nawet o tym ze abym ja byl szczesliwy w zwiazku to ona musi dawac od siebie tyle co ja , nawet kilka razy na zmiane wymyslalismy randki .ale juz tak stopniowo zaczela sie robic coraz gorzej , ja inicjowalem kontakt mowilem jej to a ona ze chlopak powinien sie pierwszy oddzywac ( pierdolenie ) odrazu to obrocilem ze nie , zaczela sie tez teraz pojawiac u mnie zazdrosc ktora staram sie ogarniac bo wlasnie przez zazdrosc zjebal sie moj wczesniejszy związek , i ostatnio taki moment kulminacyjny . Stopniowo na coraz bardziej mi pozwalałą , jakies dotykanie , peeting itp . ale ostatnio cos zaczelo jej niepasowac ze ja rozbieram ja zastosowalem chlodnik ze wkoncu jest moja dziewczyna i do tego jeszcze sexu nie uprawiamy i sie poklocilismy , zabolalo ja ze powiedzialem ze nie wiem czy bede szczesliwy brz tego i odwiozlem ja do domu . Na drugi dzien spotkalismy się zeby o tym pogadac . Ona jest dziewicą .Powiedziala mi ze na to wszystko jest za wczesnie i nie mozemy tego robic . Ja jej cos powiedzialem ze mi to nie pasuje troche dalej sie klocilismy ale na koniec zeby nie skonczylo sie znowu klotnia to jej powiedzialem ze spoko nie zalezy mi na tym tak bardzo ze naprawde zalezy mi aby byla szczesliwa bo wtedy ja tez jestem i to zadzialalo i zrobilo sie ok .Ale od tego momentu tez zaczelem sie zastanawiac czego chce , czy to jest wlasnie to i czy chce czekac na sex z nią , bo miec dziewczyne i z nia nie uprawiac sexu jest troche nie fajne . Ale tez od tego momentu zrobilem sie bardziej needy i zazdrosny , od tygodnia codziennie sie klocimy o jakies pierdoly i jest taka inna atmosfera , nie jest juz tak fajnie jak bylo , cos prysło i ciezko do tego wrocic , ale zalezy mi na niej , nawet jakby sie zjebało to przynajmniej na przyszlosc bede wiedział czego nie robić . Macie jakieś pomysło co moglbym zrobic ?
Ja mam pomysł co możesz zrobić. Na początek ogarnij ten tekst pod kątem interpunkcji, bo się tego czytać nie da.
A zjebało się, bo za bardzo naciskasz na seks 17letnią dziewicę, aż tutaj czuć o co Ci chodzi i ona o tym wie.
Sama Ci powiedziała, że jest dla niej za wcześnie. Ty jej robisz z tego powodu jakieś jazdy.
Generalnie masz 3 wyjścia:
1. Rozpal ją tak, że potem powie "sama nie wiem jak do tego doszło"
2. Uszanuj jej decyzję.
3. Poszukaj innej dziewczyny.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Nie rozmawiaj z nią kiedy zdecyduje się na sex tylko ją uwodź szukaj punktu zaczepienia żeby ci uległa bo tak na kobiecy rozum to się nigdy nie zdecyduje
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
co takim punktem zaczepienia moze być ? I jak sie zachowywac teraz , bo wydaje mi sie ze jestem troche za bardzo needy , nie pasuje mi to ze ja 1 szukam kontaktu z nią
i co masz na myśli uwodz , sprawdziac żeby ona miała na mnie wiekszą ochotę , być delikatnym doprowadzac to pewnego momentu i troche schładzac atmosfere , to masz na myśłi ?
?
Zacząłeś się wkręcać i układać w głowie "jaka ta moja dziewczyna powinna dla mnie być". A to prowadzi na manowce;) Nie pasuje ci, że pierwszy piszesz? No popatrz, ale tragedia;) Daj kurwa tej lasce być taką jaka jest i tyle. To punkt pierwszy, punkt drugi zrób coś ciekawego ze swoim życiem, bo chyba twoje myśli zaczyna ogarniać panika, ze jak ci dupeczka ucieknie to zostaniesz z niczym.
edit. Acha, a co do seksu to miałem wiele sytuacji (chwaląc się) że "po" słyszałem: o czym myślisz Witkacy? Bo ja myślę, że takie rzeczy mi się nie zdarzają, przynajmniej nie tak szybko:)
Więc nie rób afery z jej słów;) Po prostu musisz ją rozgrzewać podtekstami, fajną osobowością, budzić w niej zaufanie, być fajnym facetem i chcieć jej naprawdę sprawić przyjemność
no masz racje zacząłem sobie to wkręcac , muszę sie troche ogarnąć
Skończ waść wstydu oszczędź nie rozumiem zachowania typu „ jestem z laską 2 miesiące i się sypie OMG co mam robić tak mi na niej zależy" kurwa mać jak po takim czasie się sypie to nie jest to warte dalszych starań rozumiem jak po pół roku czy tam dłużej ci zależy i chcesz coś naprawić ale bez przecięć przez ten czas nawet nie zdążyłeś jej poznać!
A co do tego seksu to też nie ciśnieniuj tak chłopiec chill out jak będzie na to pora to się to stanie.
Przerabiałem temat , jak wyżej . Najważniejsze to to żeby nie czuła że tylko chcesz ją przelecieć , staraj się cieszyć chwilą (żeby ona to widziała) musisz się uzbroić w cierpliwość, przez takie akcje tylko oddalasz się od ruchanka. I jak czytałeś co nie co to wiesz że dla niej ważniejsza jest otoczka niż sam sex więc rób fajną otoczkę i w końcu ją pukniesz .
Jesteś prawiczkiem?
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
nie jestem , ale dawno nie uprawiałem sexu . No tak wujek ma racje , czyli co stopniowo starac sie o to zeby ona byla bardziej needy ? a ja troche sobie odpuszczac nie pisac/dzwonic tak czesto
?
To sobie kup dmuchaną lalę. A teraz już serio
Po pierwsze wszyscy mają rację, to czuć na km, że masz ciśnienie na seks. Przez to jesteś needy i możesz sobie udawać, że jesteś nie needy, zgrywać, chojrakować, ale ta aura nadal będzie.
Problem z Tobą jest jeden i on sprawia, że będziesz miał często stan pt: nie poruchafszy i nie tylko z tą kobietą, ale z każdą.
Zmień nastawienie roszczeniowe, bo masz rodem od mężów, staż 20 lat, 45 lat i jesteś moją żoną do diabła, masz mi dawać.
Zacznij się cieszyć z niej jako osoby. Upajaj się rozmową, wspólnym spędzaniem czasu. O seksie nie mów, nie ma tego słowa i zamienników dla Ciebie. Za to jest cała plejada mówienia dobrych słów pod jej adresem tylko nie codziennie i nie za frajer: ładnie ubrana to mówisz, że podoba Ci się ta sukienka, bo podkreśla jej piękną figurę, pasuję kolor do jej zniewalających oczu, albo jest miło i mówisz w takich sytuacjach wydajesz mi się jeszcze piękniejsza. I od czasu do czasu przeleć palcem po biuście zalotnie i tyłku lub biodrze i cofnij się i wróć do rozmowy ot tak.
Z tym milczeniem kobiety to akurat rozumiem. Witkacy ma rację, że jeśli typ tak ma to będzie trudno, a jak ma wpojone w głowę konwenanse to mega trudno, ale ja bym zrobił odskok-doskok - puścił jakiś dowcip, jakąś poezję miłosną, podesłał ciekawy link, artykuł, prezpis kuchenny, co ona tam lubi lub Ty co uważasz za interesującego, mało z nią pisał co u mnie via net/komórkę by zaczęła tęsknić i się interesować co tam u mojego fajnego faceta.
Tyle, bo zaraz Ci wykład zrobię
:D
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
powiem Ci to co napisałeś dało mi dużo do myślenia , zmieniam podjeście bo rzeczywiscie jest troche chore , otworzyłeś mi oczy Gościu !
Jeszcze sobie z nią pogadasz o seksie
Zapamiętaj ten tekst: z sexem jak ze sportem wolę uprawiać niż patrzeć (gadać).
Nie ma tematu do póki nie złożysz kobiety do łóżka i nie doznasz z nią rozkoszy sexu. Tylko się wtedy starasz, czytaj teraz poradniki na temat sexu by jak nadejdzie ta chwila to byś był gotów. Możesz skorzystać z mojego bloga o filmach romantycznych by powiększyć dozę dotyku, wybierz sobie coś. Zaplanuj też pierwszy raz jej by był wyjątkowy, kobieta Cię zapamięta do końca życia:)
I jak się sprawdzisz to potem będziesz jak diller. Chodzisz sobie koło szkoły (kobiety), i mówisz pamiętasz jak było ostatnio fajnie (sex, esktaza), chcesz powtórzyć (bedzie podobnie, znowu uniesienie), podrzucę Ci dropsa (sex, flirt mocny sexualny).
O sexie nie gada się z kobietami w trzech wypadkach przed stosunkiem: dziewica, spokojna dziewczyna, portale randkowe (bo od razu, ooo kolejny zboczeniec).
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
a jak teraz z dotykaniem , z eskalacja wydaje mi sie ze dobrze idzie , zawsze mowi ze ma dreszcze jak ja dotykam , naczytalem sie tego i wiem gdzie dotykac, calowac zeby miałą grubo . I wtedy jak zrobie taki nastroj to ona nie ma nic przeciwko temu zebym ja dotykal wsumie wszedzie oprocz pod spodniami bo do tego ma duze opory , ale np czasem jest tak ze bierze mi reke jak trzymam na jej tyłku cyckach i cos tam mowi , ale tak jak mowilem wtedy gdy to jest takie normalne bez nastroju , nie robic tego jezeli nie chce co nie ? Chyba Najlepiej dla mnie byłoby teraz ( bo troche zjebalem tym gadaniem o sexie ) zeby uwodzic ją , podniecac , ale nie dotykac tak poprostu tylko robic to namiętnie i sprawiac zeby ona miała na mnie ochote ?
Np. wczesniej dzwonilem do niej to byla zajeta , teraz napisala to ja jej odpisalem : ze " ide wlasnie na kawe , a pozniej na scianke wspinaczkową także nie moge pisać , miłego dnia pap " i po sekundzie napisala z kim a po 2 sekundzie ze " miłęgo papa
" nie odpisuje jej narazie zadzwonie wieczorem ale sama sie moze odezwie
Szybki, Ty to szybko ogarnij, bo szybko się zmyjesz z jej życia.
- Tak jej napisałeś, bo byłeś zły, że była zajęta, nie miała czasu (FOCH, męski foch, ble).
Rób tak dalej to się wkopiesz.

- Jakieś karanie jej takim odpisywaniem. Trzymanie w niepewności, żeby się denerwowała. Sadyzm.
- Idę właśnie na kawę - wzbudzanie zazdrości, nie wzbudzaj zazdrości, bo to damska domena, jak ona Ci zacznie to robić to się zesrasz pod siebie, bo ma jako kobieta ma większe możliwości, ubierze się skąpiej, wymaluję i zaraz zaczną podchodzić, prosić o numer, zwłaszcza, że się wiosna robi
- miłego dnia, papa - no papa, poważnie? Kończysz z nią gadać na cały dzień, a potem chcesz wznowić kontakt jak ją zlałeś? Zleje Cię i słusznie. Nie wal do kobiety papa, miłego dnia, bo zawsze sobie zostaw furtkę na kontakt jak to nazywam z dupy, zwłaszcza przy gafie - nie przepraszasz, nie milkniesz tylko technika z dupy - pytasz o jakąś pierdołę? Polecisz mi serial? Skończył mi się szampon jaki polecasz itd.? Z dupy tekst na kontakt i przejście do porządku dziennego
- Chwytaj za ten numer, napisz jej, że kawa jak kawa, taka kumpelska, najlepsza jest z Tobą, wieczorem Cię porywam
Albo jeszcze fajniej: tą kawką widzę, że wzbudziłem Twoje zainteresowanie, jednak Ci zależy na mnie to miłe, kumpelska kawa, najlepsza z Tobą i wieczorem Cię porywam
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Podziwiam, że Ci się chce tak rozkładać na czynniki pierwsze
Autor ma wszystko w podstawach i klasykach, tylko tam czytając trzeba samodzielnie wyciągać wnioski, Ty mu to podajesz wszystko jak na tacy. Oby to docenił. Pozdrawiam.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Mówiłem, że mu zrobię wykład
A poza tym jest mi bliski, bo znam te problemy od podszewki i rozwiązania, bo w jego wieku postępowałem podobnie.
Plus taki dla mnie, że mnie natchnął jaki ja mam problem ostatnio z kobietami
Również pozdrawiam
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.