Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak mogę zmienić swoje patologiczne życie?

20 posts / 0 new
Ostatni
Pechowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2016-01-12
Punkty pomocy: 0
Jak mogę zmienić swoje patologiczne życie?

Witam wszystkich to mój pierwszy post

Mam 19 lat mieszkam w małej wsi w woj. dolnośląskim, uczę się w liceum.
TO forum przeglądam już od ponad dwóch lat, ponieważ na początku liceum chciałem być znany, lubiany i popularny.
Stosowałem się do wszelkich rad udzielanych tutaj rad.
Ale nie wyszło.
Nie mam zbyt wielu znajomych.
Moi najlepsi kumple to typowe nerdy, które zamiast cokolwiek zmienić w życiu wolą tylko grać na XBOX lub PS3.
Problem jest też taki,że jestem z niezbyt zamożnej rodziny.
Rodzice bardzo ciężko pracują,ja też w miarę możliwości staram się też coś dorobić.
Niestety, to za mało, bo nie stać mnie na żadne drogie ciuchy i inne gadżety.
Nie jestem też zbyt atrakcyjny fizycznie ( brzydka twarz i skolioza kręgosłupa).
Moim problemem są relacje z ludźmi staram się być wesoły, często się uśmiecham, pomagam zawsze jak ktoś mnie prosi o pomoc, udzielam się nawet w wolontariacie.
Moje starania o bycie lubianym nie przynoszą żadnego efektu, nie mam wielkiego powodzenia u dziewczyn, nie jestem zapraszany na imprezy, mam mało znajomych.
Z tego powodu od dwóch lat leczę się psychiatrycznie.
Ale chcę to zmienić.
I tu się nasuwa pytanie jak mogę zmienić to moje patologiczne życie?
Tylko proszę nie piszcie ogólnikami, podajcie KONKRETNE rady, schematy, rozwiązania.

Pechowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2016-01-12
Punkty pomocy: 0

Moje zainteresowania nie są zbyt popularne wśród ludzi.
Historia - żadnych kół zainteresowań w okolicy
Polityka - wielu ludzi tego nie cierpi, kiedyś działałem w młodzieżówce pewnej partii, doszło jednak do pewnych ,,różnic ideologicznych" i zostałem wywalony.
Koszykówka - nie mam z kim grać SKS w szkole tylko raz na miesiąc.
Psychologia - ludzie o tym słysząc uważają mnie za ,,wariata"

Pechowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2016-01-12
Punkty pomocy: 0

OK, jakieś konkretne sugestie zainteresowań?

marine_trooper
Portret użytkownika marine_trooper
Nieobecny
Nienawidzi Kobiet
Wiek: 24
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2015-02-03
Punkty pomocy: 269

Może informatyka (w tym programowanie, grafika, administrowanie siecią)? Mógłbyś też zdobyć jakąś przydatną kwalifikację np. glazurnictwo, obsługa obrabiarek cnc, malarstwo-tapeciarstwo. To są przydatne i konkretne umiejętności, na których można zarobić. Może jest w Twojej okolicy jakaś instytucja organizująca kursy (np. Zakład Doskonalenia Zawodowego, Towarzystwo Wiedzy Powszechnej), często są one darmowe.

Nie jestem pewien, czy te porady są adekwatne do Twojego wieku - jeśli nie, to pomyśl o nich później.

Planujesz wybrać się na studia po ukończeniu liceum?

Kołboj
Portret użytkownika Kołboj
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-01-19
Punkty pomocy: 419

Ale bzdurny komentarz Marso Smile Wybacz, ma porzucać coś, swoją pasje bo tym co akurat kocha się nie wybije? I ty śmiesz się nazywać trenerem czegokolwiek, żenada chłopie.

Do Pechowca:

Interesuj się tym co naprawdę kochasz, nie poddawaj się i nie porzucaj bo ktoś ''mądrzejszy'' z forum Ci tak radzi. Ważne jest by robić to co się kocha, mieć tą iskrę. Ja odrazu zauważam takich ludzi, nawet jak mają zainteresowania co mnie wogle nie rajcują, i o dziwo zarażają mnie nimi czasami.
Sukces jest często wypadkiem przy pracy dla ludzi z prawdziwą pasją nie jest celem samym w sobie. U mnie prezesem w firmie jest były murarz, a mi np. osobiście udało się założyć rockowy band w starym stylu i ludziom się spodobało i jest git Smile

Funny79
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bielsko-Biała

Dołączył: 2015-03-21
Punkty pomocy: 48

Jak wyrwać się z patologii ? Piszesz, że cienko u Ciebie z kasą i generalnie odczuwasz w jakimś stopniu jej brak. Może to wystarczający powód, żeby spróbować odnaleźć się w jakimś biznesie ? Jak raz zasmakujesz łatwego zarobku to da Ci to (a przynajmniej mi dało) niezłą motywację do dalszych zmian i na pewno podbuduje Cię psychicznie Smile

A co do ciuchów i gadżetów to powiem Ci, że jak chcesz to za grosze możesz się super ubrać w jakimś second-handzie. Buty i dodatki (jak np. zegarek/pasek/łańcuszek, itp.) możesz kupić na aliexpress za kilka dolców.

I jeszcze jedna ważna kwestia - nie bądź typowym miłym gościem, który każdemu zawsze pomoże, bo w rzeczywistości nic na tym nie zyskasz, a ludzie będą się tylko Tobą wysługiwać. Znaj swoją wartość.

No i nie stawiaj się w roli ofiary (bo tak Cię odbieram), bo to tylko odbiera Ci energię niezbędną do zmiany. Doceń to, co masz i się rozwijaj !

David Durden
Portret użytkownika David Durden
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2015-06-15
Punkty pomocy: 622

"Moje starania o bycie lubianym nie przynoszą żadnego efektu (..)"

Nie staraj się aby każdy zawsze cię lubił bo to nie możliwe. Jest taki cytat.

"Kiedyś wchodziłem do pokoju pełnego ludzi i zastanawiałem się, czy mnie lubią. Dziś, gdy wchodzę do takiego pokoju, zastanawiam się, czy to ja lubię ich".

-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.

Grze122
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2015-01-26
Punkty pomocy: 179

Po pierwsze nie staraj sie zeby ludzie cie lubili na siłe bo to zgubna droga, to ma wychodzic z ciebie i twoich slusznych wartosic i przekonan wbitych do glowy. Przeczytaj ksiazke "Jak zyskac przyjaciol i zjednac sobie ludzi" wyciagniesz z niej mase wiedzy ktora w jakims pomoze ci z twoimi problemami i prosze cie zrob to.

Jesli w twojej wsi nie ma w ogóle perspektyw i mozliwosci, trzeba bedzie pomyslec o przeprowadzce do wiekszego miasta albo leciec najpierw do angli dorobic na jakims magazynie czy produkcji.

Na poczatku jednak skup sie na maturze

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

1. MIEĆ CEL W ŻYCIU, a najlepiej żeby to była pasja.
2. NIE MASZ CELU?. Robić wiele rzeczy i eksperymentować, wychodząc ze strefy dyskomfortu. Ja w Twoim wieku myślałem, że zostanę wziętym prawnikiem, a jestem kimś całkiem innym;). Jesteś młody to eksperymentuj. Gdybyś mi jeszcze 5 lat temu powiedział, że będę pracował w branży sprzedażowej to bym się wyśmiał, bo moim marzeniem miała być ciepła posadka w jakimś urzędzie za tysiąc pincet jak dobrze pójdzie, po 20 latach pracy. W Twoim wieku wiele rzeczy może Ci się zdawać, że chcesz. Ważne, abyś odkrywał nowe rzeczy i nie stał w miejscu.

3. MASZ CEL TO I MUSISZ MIEĆ PLAN DZIAŁANIA JAK GO OSIĄGNĄĆ. Ludzie nie mają celów, a jak mają to nie realizują, bo nie wiedzą jak. Jak nie wiesz jak to się dowiedz i stwórz plan.

4. Interesujesz się polityka i historią?. Zapisz się do partii politycznej z nastawieniem, żeby zostać w niej kimś ważnym. Wbrew pozorom nie jest wcale tak trudno zostać posłem.

5. Odetnij się od znajomych, poszukaj innych....i to zrób od razu...

Dam Ci do myślenia

Pechowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2016-01-12
Punkty pomocy: 0

Punkty 1,2 i 3 rozumiem i dostosuje się do nich.
Ale punkt 4 raczej odpada.
Mam swoje poglądy, których nie mam zamiaru zmieniać, a w okolicy nie ma żadnej partii, której program by mi odpowiadał ( nie jestem żadnym radykałem)
Problem punktem 5
Odciąć się mogę ,pytanie co później?
Mieszkam w małej miejscowości.
Do Wrocławia mam 50 km, a do Wałbrzycha jeszcze dalej.
Chyba, że jest jakieś inne rozwiązanie?

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

" Ale punkt 4 raczej odpada.
Mam swoje poglądy, których nie mam zamiaru zmieniać, a w okolicy nie ma żadnej partii, której program by mi odpowiadał ( nie jestem żadnym radykałem"

A kto Ci mówił, abyś zmieniał poglądy. Myślisz, że wszyscy w partiach mają poglądy takie jak ma partia?. W większości to nie...

Możesz narzekać, że nie ma partii i dalej siedzieć i smęcić jak zbity pies, a możesz chociaż zapisać się i poznać ludzi otwierając do nich japę...

Nawet ten twój nick, to jest pożal się Boże. Myślisz o sobie pechowiec, to będziesz dostrzegał w swoim życiu tylko negatywy...

Ja jestem zapisany do PIS-u. Tak naprawdę w dupie mam PIS, ale dzięki temu poznałem ludzi, których w innych okolicznościach bym nie poznał i o to mi chodziło. Na Twoim miejscu to bym się zapisał nawet do Nowoczesnej, albo do nawet Skrajnej Lewicy, aby tylko zmienić coś w swoim życiu. Jak na razie nic nie robisz, tylko smęcisz...

dobra co tam dalej napisałeś..

Co później? zajmij się swoim życiem-to później. 50 km to nie dużo, nie musisz być tam codziennie przecież. Możesz zapisać się na toast masters we Wrocławiu, możesz pójsć na kurs tańca, możesz zapisać się na kurs lepienia z gliny, cokolwiek, aby zdobyć nowe doświadczenie, ale głównie chodzi o poznawanie nowych osób.

Nie chce tu jechać z reklamą, ale napisałem darmowego e-booka skierowanego m.in dla takich osób jak Ty. Życia oczywiście za Ciebie nie zmieni. Jak chcesz to sobie go pobierzesz na mojej stronie, którą z łatwością znajdziesz Wink

Dam Ci do myślenia

Psotny wiatr
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wieliczka

Dołączył: 2014-11-25
Punkty pomocy: 386

Pechowiec,
nie nadużywaj słowa patologiczne, gdyż z Twojej opisu nie można zaobserwować żadnej patologii.

Obserwuj świat, ludzi i siebie. W tym wieku ciężko szukać odpowiedzi.. Pij wodę i dobrze się odżywiaj, reszta przyjdzie z czasem;)

Może warto pomyśleć nad studiowaniem psychologii. Praca po tym całkiem ciekawa;)

marian22
Nieobecny
Wiek: XXIX
Miejscowość: Las

Dołączył: 2009-09-23
Punkty pomocy: 88

Pechowiec, napiszę Ci coś. I nie słuchaj Marso.

Urodziłem się w małej mieścinie, ale od 3 roku życia zacząłem mieszkać na wsi (gdzieś okolice 1988-1989 roku, urodziłem się w 1986). Tam się wychowałem. Wśród rodzin, które miały po 12-18 dzieci (serio). W mojej rodzince było dwoje, ja i brat. To był czas "wielkiej transformacji" politycznej i ludzie za wszelką cenę budowali, zmieniali, ucinali przeszłość, nie zważając na to, czy czasem nie niszczą też czegoś dobrego.
Chcesz wiedzieć jak wygląda patologia? To patrz. Kasy wiecznie mało. Dziadek alkoholik. Drugi dziadek alkoholik. Trzeci dziadek alkoholik, umarł zanim go poznałem. Wujkom nogi ucinali, bo im się naczynia krwionośne zapadały od wódki, a oni dalej pili. Całe podwórko, na którym mieszkałem (3 rodziny, ale ludzi z 25) jedna wielka kłotnia. Krew przelewała się na przemian z wódką. Ojciec mnie lał, matka mnie lała, oprócz tego ubliżali, etc. Kumple okradali za plecami, wujkowie okradali moją rodzinę. W szkole inwigilacja i wyzywanie (mam jedno oko trochę inne i to przykuwało uwagę dzieciarni). Jedyne, gdzie mogłem w spokoju posiedzieć, to w lesie, serio. Ale nie wybudowałem szałasu i nie zostałem tam.
Chciałem być muzykiem. Słuchałem awangardy, eksperymentów elektronicznych. Lubiłem alternatywne kino. Nienawidziłem tego całego "mejnstrimu". Chciałem to pielęgnować, by pewnego dnia to wszystko spełnić. Miałem w dupie podejście wszystkich bliskich, którzy kijem od miotły chceli mi z głowy wybić to, co robiłem i chciałem robić. Postanowiłem sobie, że nie będę taki, jak "oni". Dążyłem do swojego celu, słuchałem intuicji.

Dziś mam 29 lat, gram na bibach to, co wtedy sobie wyobrażałem, że będę grać. Dodatkowo zajmuję się grafiką. Obcy ludzie podchodzą do mnie i pytają się, gdzie mogą znaleźć moją twórczość. To jest etap, do którego doszedłem dziś, ale nie jest to jeszcze to, do czego chcę dojść.

Aktualnie jestem trochę w dupie (znowu xD) ale przynajmniej wiem dlaczego i pracuję nad tym. A ze swojej przeszłości staram się koncentrować na jej dobrych stronach i nie popadać w marazm, resentymentalizm. Każda epoka czegoś uczy i wyciągniecie wniosków, zauważenie tej nauki jest ważne.

Piszę to po to, byś się nie poddawał i żył czyimś schematem, na serio na świecie jest miejsce dla każdej głowy. I jak będziesz robić to z sercem, będziesz ciężko nad tym pracować, to będziesz tym, kim chcesz być i wcale nie będziesz biedakiem. Kasa sama przyjdzie, ale nie rób tego przede wszystkm dla pieniędzy. Są one ważne, ale nie popadaj w materializm.

A jeśli ludzie będą Ci opowiadać takie bzdury jak Marso (sorry, pojechałeś po bandzie), to nie zadawaj się z nimi. Smile Posłuchaj, weź co dobre, złe olej i idź od nich jak najdalej. Nie daj się skwasić.

A z resztą, posłuchaj Kazika: https://www.youtube.com/watch?v=...

P.S.
Nie uważam się za bohatera. Mam też nadzieję, że nie wyszły z tego gorzkie żale.

P.S. 2
Może tak w ogóle to nie jesteś pechowcem, tylko szczęściarzem.

Pechowiec
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2016-01-12
Punkty pomocy: 0

Dziękuje wszystkim za odpowiedź i zainteresowanie moim problemem.
Chciałbym przeprosić za to że odzywam się po dość długim czasie, ale musiałem poprawić swoją ciężką sytuacje w szkole ( cholerna Matematyka).
Z tych wszystkich waszych postów wyciągnąłem kilka uwag:
1. Hobby - Marso ma trochę racji, ale może nie powinienem zmieniać swoich obecnych zainteresowań tylko do pisać do tej listy inne, którą mogą być bardziej popularne.
2. Polityka - za radą TYAB'a znowu zapisałem się do partii, niedługo będzie pierwsze zebranie.
Nazwy jednak nie zdradzę, aby uniknąć konfliktów o podłożu politycznym na tym forum.
3 Znajomi - (znowu rada TYAB'a) ograniczyłem kontakty z niektórymi osobami, które uznałem za niezbyt warte uwagi.
Niestety, problem z poznaniem nowych wciąż jest aktualny.
Próbowałem na różnych czatach i forach, ale póki co bez powodzenia.

Jeśli macie jakieś, uwagi komentarze lub rady to proszę.
Czas w liceum zmarnowałem, mówi się trudno.
Nie chcę jednak powtórzyć tych samych błędów na studiach.