Spotykam się z nią od ponad miesiaca. 2 dni temu się z nią kochałem. Powiedziała mi że to był jej pierwszy raz i w sumie w to wierzę. :]
Spotkaliśmy się dziś. Próbuje jej wsadzić ręke w majtki - opór. "Czemu nie? Coś się stało?" pytam.
Ona "nie, bo nie, nic sie nie stało"
Spróbowałem ponownie pare razy i dalej odpowiadała to samo.
Wkurwiłem się, więc zburzyłem nastrój i pomyślałem że po prostu z nią porozmawiam.
Mowię "Skoro już pierwszy raz to ze sobą zrobiliśmy, to nie podoba mi się, gdy robisz krok w tył", "nie podoba mi się jak chcesz mnie tym zmanipulować, to ma wynikać z obu stron" itp.
Oczywiście rozmowa chuja wniosła, ona się zrobiła tylko smutna i troszke wkurwiona. Umówiłem się z nią na za 2 dni. Powiedziałem "Chciałbym abyś też wykazywała inicjatywę. Powiedz mi co byś chciała robić na następnym spotkaniu?" Ona "nie wiem", ja na to "Ja zamierzam się z Tobą kochać". Ona: "ja nie zbyt". Ja "rozwiń myśl" Ona: "Nie wiem" itp., wydusiłem z niej, że boi się ciąży o.o.
Szczerze w to nie wierzę, ponieważ, nie dała sobie zrobić nawet minetki, a od tego w ciąże sie nie zachodzi
No ale wyjąłem durexy z kieszeni i pobieżnie przeczytałem jej ulotke ze chronią itp ;D
Co myślicie o tym?
Pozdrawiam. 
Jak dla mnie to strasznie natrętny jesteś.
Dążysz do seksu i dobrze ale kurwa więcej finezji.
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Po prostu wkurwia mnie, gdy ona robi krok w tył i odpowiada "nie wiem". "nie, bo nie" itp. Co było natrętnego w rozmowie? Ustaliłem z nią gdy związek się rozkręcał ważną zasadę - szczerość. Lubię wiedzieć na czym stoję. Jestem konkretny.


Rozwiń tą finezję.
Kurwa trochę ciężko się zderza z czymś takim, gdy poprzednia kobieta była niewyżytą nimfomanką
Pozdro!
Ona myśli że traktujesz ją jak seks zabawkę. Czuje się jakbyś był z nią tylko dla seksu. Daj sobie trochę na wstrzymanie a nie zachowuj się jak napalony szczeniak. Będzie miała opory powiedz "rozumiem" za jakiś czas spróbuj znowu zobaczysz co się stanie...
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Zero polotu. Masz nie mówić, tylko działać ! Podbijaj i odpuszczaj. Podbijaj i odpuszczaj. Z wyczuciem. Teraz pannie pokazujesz tylko jedno: "Chce mi się RUCHAĆ !!!!". Nic dziwnego, że panna ma takie podejście do tematu. Zmień swoje nastawienie, a to niedługo zacznie procentować.
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
Problem z dziewczyną? Zmień ją... po problemie:)
Dziękuję za odpowiedzi. Tylko po chuj one tak komplikują.. ;D
Jak w piątek mi nie da dupci mimo prób, to mam z nią o tym nie rozmawiać? Tylko ustawić się na następne spotkanko? To by było pojebane troszke jak dla mnie. Co jeżeli w piątek bedzie tak jak dziś?
Pozdro!
dziewczyny mają zajebiście rozwiniętą intuicje i po prostu czuje, że będziesz chciał coraz więcej i więcej (spróbuj mi zaprzeczyć, że tak nie jest), a żadna nie chce czuć się jak dymadło - odpuść sobie seks póki co to sama będzie inicjowała kontakt, nie naciskaj!
Myślisz, że od razu po pierwszym razie dziewczyna zacznie się domagać od Ciebie seksu? Fatalnie się do tego zabierasz, nie zdziw się jak już nie poruchasz. Za bardzo naciskałeś i teraz dziewczyna będzie miała blokadę, a seks będzie jej się kojarzył z negatywnymi emocjami.
Rozumiem swój błąd. Dzięki
Pozdro!
"nie podoba mi się jak chcesz mnie tym zmanipulować, to ma wynikać z obu stron" itp.
No właśnie! A co jak jej się po prostu nie chciało? Zawsze musi mieć ochotę na seks? Za bardzo naciskasz, za mocno się spinasz. Nie chce to nie i już po cholere drążyć temat, raz ci odmówiła a ty robisz tragedie.
Nie pomyślałeś o tym, że ją tak poobijałeś, że do tej pory odczuwa jakiś dyskomfort?
Daj jej parę dni spokoju, nie zapominaj, że to był pierwszy jej raz a one jakoś szczególnie fajne nie są...
Spokojnie każdy przez to przechodził
I to nie chodzi o jej pierwszy raz, chociaż może być poobijana i chce poczekać. Nie twoja w tym głowa żeby sobie tym głowę zawracać - ani nie oczekuj żadnych wyjaśnień.
Nie jesteś na policji, wiec jej nie przesłuchuj. To raz.
Druga sprawa to że nie chciała. Wiesz wszystko zależy jak do tego podchodzisz.
Jak siedzicie u ciebie, a ty pierwsze co robisz to od razu ściągasz jej majtki to trochę lipa. Wiadomo jeśli się jej chce to na tym przystanie, ale zauważ że jeśli nie masz czasem ochoty na ruchanie, a widzisz na mieście zajebistą dupę - to ta ochota nagle przychodzi.
Z dziewczynami jest podobnie. Musisz dorzucić do pieca trochę "wyngla" żeby machina ruszyła. Co mam na myśli.
Przykładowa sytuacja, którą nieraz przerabiałem.
Siedzisz z dziewczyną na kanapie, jakieś kc, chcesz ją położyć na plecach, a ona
" ej, daj spokój " " weź przestań" wiadomo nie jest to żaden foch, mówi to raczej spokojnie.
Dlaczego to robi? Może nie mieć ochoty, albo po prostu podświadomie ( jak to ktoś ujął wyżej intuicyjnie, nie chce być tylko zabawką do sexu )/ nikt z nas nie chce.
Co w takim wypadku robić? Ja zazwyczaj odchodzę od tematu sexu. Mówię żeby się położyła to zrobię jej masaż, skoro jest taka zmęczona.
Ręka zamiast na stanik idzie na jej policzki przy całowaniu. Dotykasz włosów, nie tyłka. Rób to podświadomie, i rozpalaj ten piec.
Co się wtedy dzieje? Dziewczyna się podnieca, robi się coraz bardziej wilgotna i czeka aż ją bardziej rozgrzejesz.
To jak przy sexie jeżdżenie falusem po cipce, zobacz wtedy jej minę - tylko czeka aż go wsadzisz. A ty dalej się bawisz, i rozpalasz.
Podsumowując. Szanuj tą dziewczynę, bo zrobiła z tobą pierwszy raz. I nie traktuj tego jak odjebanie jakieś roboty i teraz będziesz miał długą prostą do ruchania.
Wiadomo dziewczyna zaznała sexu, pewnie się jej bardzo podobało i będzie chciała jeszcze raz. Tyle że minęły 2 dni, jest pewnie lekko w szoku, dodatkowo dochodzi ból który mógł wystąpić ew. krwawienie.
Jak będziesz tak podstępował jak teraz, to może i poruchasz bo ulegnie, ale zauważ że jak ogarnie to będzie czuła twój słaby punkt.
Jaki?
Będzie cię szantażować sexem bo będzie wiedziała że jest to dla ciebie w chuj ważne.
Niech ona tego pragnie bardziej od ciebie. Chociaż może to być często trudne do zrobienia, zwłaszcza jeśli dziewczyna jest młoda i ma niepoukładane w głowie.
Ja kiedyś miałem sytuację jeszcze jak trenowałem sport walki. Dziewczyna była u mnie i dobrze wiedziała że mi się ciągle chce. Zresztą każdemu młodemu zdrowemu chłopakowi pewnie też. Do tego doszedł sport i wzrost testosteronu.
Byliśmy razem z 5 miesięcy, nigdy wcześniej nie robiłem nic na siłę. W jeden konkretny dzień mi się chciało, ona była oporna. Mówiła "jutro bo dzisiaj mam słaby nastrój" faktycznie coś tam zjebała na uczelni.
Coś tam próbowałem, ale za ostro. Powiedziałem że przy takiej lasce jak ona ciężko się opanować, dzisiaj bardzo miałem ochotę, ale widzę że nie jesteś w nastroju więc ok. Zrobiłem maślane oczy. Posiedzieliśmy chwilę, i nagle chyba jej się mnie żal zrobiło bo sama zaczęła się dobierać
Oczywiście to nie był "żal". Podświadomie miała ochotę odreagować, ale nie chciała mi tego za łatwo okazać.
Rozpalaj, żeby widziała w tobie alphe z którym sex to przyjemność a nie obowiązek
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Źle sie zachowałeś, tylko niech Ci teraz nie przyjdzie do głowy urządzanie wielkiej akcji przeprosinowej, bo jej sie taki foch wkręci, że przez miesiąc nie da sie dotknąć. Zrozum co robiłeś źle, popraw to, ale nie prowadz z nią debat i poważnych rozmów, bo tylko pogorszysz sprawę.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jak ja dziewczyne dawno temu rozdziewiczalem to nastepny raz byl dopiero po tygodniu, wszystko na spokojnie i bylo tak ze ja przegladalem cos na necie a ona złapała mnie za koszulke i sama do łózka zaciągneła
Nie badz natretny, nie oczekuj od niej odrazu seks maszyny po jednym razie, nie gadaj o tym niech to sie samo rozwija, nie zwracasz uwagi na nic oprócz jej cipy.
Dla mnie to ty nawet nie bardzo ja szanujesz. Jak chcesz miec ze spotkania na spotkanie jebanie to znajdz sobie inną.