Witam.
Mam 17 lat. Znalazłem się tutaj poprzez mieszankę ciekawości jak i zapoznania najważniejszych czynników przy podrywaniu.
Uczęszczam do szkoły średniej gdzie jest wiele fajnych dziewczyn. Jedne 16 lat inne koło 19-20. Trudno nie rozglądnąć się tu i tam.
Do tej pory (czyli do czasu dopóki nie wszedłem na tę stronę) myślałem, że trzeba być pięknym jak Cristiano Ronaldo czy Brad Pitt by mieć fajną dziewczynę, ale..
...Ale tutaj moje wątpliwości zostałem rozwiane, choć jednak mózg mi trochę zaprzecza bo widziałem wiele związków, o ile nie wszystkie gdzie partner dziewczyny ,,jakoś wygląda".
Trochę tutaj już przeczytałem blogów. I jednak widzę, że to działa na dziewczyny starsze (coś koło 20-25).
Użytkownicy na tej stronie też oscylują w tych granicach wiekowych. Więc nie wiem czy te sposoby działają na młodsze (15-18).
Do tej pory moje ,,podrywanie" było na poziomie podłogi. Było to tak, że była jakaś fajna dziewczyna, coś cam znalazłem na ,,fejsie" i próba napisania. Dlaczego o tym piszę ? Bo przeczytałem na tej stronie moim zdaniem 2 zaprzeczające sobie teorie.
Gdzieś przeczytałem, że jeden podszedł do dziewczyny i powiedział prosto z mostu ,,Podszedłem do Ciebie bo mi się podobasz i chcę Cię poznać". Dziewczyna już wie jakie nastawienie wobec nie ma chłopak. Druga teoria jest taka. ,,Do dziewczyny trzeba podejść pewnym siebie, pytać o całkiem normalne rzeczy i próbować rozkochać dziewczynę w sobie nie mówiąc jej, że im się podoba"
Tak rozumiem te teksty, które przeczytałem. Nie wiem, może źle zrozumiałem.
To jak to jest ? Mam zamiar podejść do jednej z najfajniejszej dziewczyny w szkole (starsza, 18 lat albo będzie miała w tym roku). Ale czy te teorie działają na dziewczyny w tym wieku ?
Która teoria jest dobra ? Ta z podejściem i powiedzeniem jej, że mi się podoba i chcę ją poznać czy ta, gdzie trzeba zacząć znajomość poprzez podejście pytanie o byle co, to na to na co ma się ochotę (bo przeczytałem, że dla dziewczyny jest to znak, że chłopak jest pewny siebie) ?
Jak i jak szybko spytać o numer telefonu czy też o jakąś ,,randkę" ?
Słyszałem, że komplementy, które dziewczyna słyszy często są słabe i trzeba powiedzieć coś co jest niecodzienne dla jej uszu, ale co, bo mi nic nie przychodzi do głowy.
Czy macie jeszcze inne swoje uwagi na ten temat ?
Może temat i głupi, ale tutaj moim zdaniem są rzeczy przeczące sobie i przez to wszystko jest niewyraziste.
Jeżeli nie chce wam się tłumaczyć i każecie szukać blogów o tym - szukałem, nic nie znalazłem, a jak znalazłem to tak jak mówiłem - przeczą sobie.
Dzięki za uwagę, liczę na dobre odpowiedzi.
"choć jednak mózg mi trochę zaprzecza bo widziałem wiele związków, o ile nie wszystkie gdzie partner dziewczyny "jakoś wygląda".
Prawda. Facet wcale nie musi wyglądać jak np. Paul Newman, żeby podobać się kobietom, ale musi zadbać o kilka rzeczy. Po prostu ma o siebie dbać. Kobiety analizują (tak się tylko domyślam, że analizują, nie mam przecież mózgu kobiety). Jak zadbasz o siebie, to później konsekwentnie zadbasz o nią i o swoje życie. Po prostu facetowi z jakimś stopniu zależy. Te kilka prostych rzeczy to (niby nic wielkiego, ale tylko z pozoru):
-paznokcie - przycięte zwykłymi nożyczkami, czyste, bez brudu pod paznokciami. I nie twierdzę, że musisz chodzić na manicure nie wiadomo gdzie. Dwie minuty w domku na piękne pazurki wystarczy.
-włosy - rób sobie fryzury jakie Ci dusza zapragnie. Najważniejsze żeby nie były przetłuszczone.
-buty - według gustu, czyste, nie zniszczone.
Kobiety twierdzą, że nie zwracają uwagi na wygląd. Gówno prawda. Może nie jest sam sobie najważniejszy, ale zawsze jakieś znaczenie ma.
"Podszedłem do Ciebie bo mi się podobasz i chcę Cię poznać". Dziewczyna już wie jakie nastawienie wobec niej ma chłopak. Druga teoria jest taka. ,,Do dziewczyny trzeba podejść pewnym siebie, pytać o całkiem normalne rzeczy i próbować rozkochać dziewczynę w sobie nie mówiąc jej, że im się podoba"
"Która teoria jest dobra"?
A więc tak:
Jeśli podejdziesz do kobiety pewny siebie z bananem na ryju i z tym niewinnym, zalotnym spojrzeniem, to kompletnie nie ma znaczenia co powiesz. Możesz jej nawijać nawet o sianokosach tylko powoli z pauzami i niskim tonem głosu.
"jak szybko spytać o numer telefonu?"
naprawdę nie ma znaczenia, tylko nie czekaj z tym 14 miesięcy
"Słyszałem, że komplementy, które dziewczyna słyszy często są słabe i trzeba powiedzieć coś co jest niecodzienne dla jej uszu, ale co, bo mi nic nie przychodzi do głowy."
-masz ładne czoło
-podobają mi się twoje plecy
Tyle ode mnie.
Pozdro
Kameleon
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
"Więc nie wiem czy te sposoby działają na młodsze (15-18)."
Moim zdaniem nie działają, one i tak spojrzą na twój pysk.
"Bo przeczytałem na tej stronie moim zdaniem 2 zaprzeczające sobie teorie."
http://www.podrywaj.org/style_po...
(przeczytaj, ze szczególnym zwróceniem uwagi na pogrubione słowa w zakończeniu)
p.s Jak dla mnie w wieku szkolnym jako taki podryw może mieć sens, kiedy to panna wysyła Ci oznaki zainteresowania, w innych sytuacjach moim zdaniem to taka sztuka dla sztuki.
Ale oczywiście próbuj się oswajać z towarzystwem dziewczyn, staraj się je zaciekawić swoja osobą i łatwo się nie zniechęcaj to na pewno w swoim czasie zaprocentuje.
Kubam93
,,Z tym podejściem bezpośrednim to też jednak trzeba umieć zagadać, szczególnie do laski, która ma poczucie własnej wartości i urody."
Ona jednak ma poczucie własnej wartości i urody. NIE MA chłopaka w szkole, któremu się ona nie podoba, no chyba, że jest gejem lub woli rękę..
Ja tam nie wiem czy jestem atrakcyjny dla kobiet. Raz jakaś powie, że tak raz inna, że nie..
Jaki mam kontakt z ,,zwierzyną" ? Otóż taki, że czasem jakiś tam kontakt wzrokowy, uśmiechnie się i idzie przed siebie. Na przerwie szła z koleżankami, popatrzyłem w jej oczy poszła dalej i jako, że jestem płci męskiej spojrzałem się na jej tyłek, a ona akurat się odwróciła, popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła
.
Oczywiście nie mam zamiaru zastopować na jednej dziewczynie. Mieszkam w mniejszym mieście (no może nie takie mało bo 50 tyś osób), ale ogólnie każdy siebie zna więc to mnie trochę ogranicza w wykorzystywaniu teorii zaczerpniętej z tej strony. Oczywiście w praktyce jestem jeszcze słaby, ale jest tutaj napisane, że godzina teorii odpowiada 2 godzinom pracy w terenie
Dzięki za wytłumaczenie co i jak bo jak już nie raz wspomniałem - pogubiłem się w tym

Liczę również na dalszą dyskusję na temat
Pozdrawiam.
"choć jednak mózg mi trochę zaprzecza bo widziałem wiele związków, o ile nie wszystkie gdzie partner dziewczyny "jakoś wygląda".
Masz racje. Facet nie musi wygladac jak model z okladki,ale musi byc zadbany.
-dlonie (zadbane, pod paznokciami nie ma brudu bo kurwa nie jestes rolnikiem ktory dopiero co wrocil z pola,paznokcie przyciete)
-włosy - nie przetluszczone, nie przesadzaj z żelem (starsze kobiety wola facetow z meskimi fryzurami bez żelu)
-buty - nie zniszczone,czyste
-powiem Ci,ze dziewczyny strasznie sie podniecaja jak wystaja Ci zyly na rekach..uwazaja to za bardzo meskie. Wiec -> siłownia
-zęby (białe, bez dziur,bez czarnych przebarwien i najlepiej zebys mial wszystkie:D )
-stopy (paznokcie zadbane, pięty zadbane)
"Słyszałem, że komplementy, które dziewczyna słyszy często są słabe i trzeba powiedzieć coś co jest niecodzienne dla jej uszu, ale co, bo mi nic nie przychodzi do głowy."
-podobaja mi sie Twoje kosci policzkowe (jak ma wystajace)
-podobaja mi sie Twoje stopy (oczywiscie jak je widzisz, np. dziewczyna jest w japonkach a laski maja strasznego hopla na punkcie stóp)
-podobają mi się Twoje dlonie (maja hopla)
-masz bardzo ladne zęby (oczywiscie jak ma, nie wyskakuj z tym do dziewczyny ktora nie ma zęba albo ma przebarwienia od fajek bo wylapiesz jeszcze liscia:D)
-lubie Twoj styl ubierania sie
-kręci mnie Twoj zalotny usmiech
i mozesz dalej wymyslac:)
Teoria jest wazna, ale najwazniejsza praktyka
Poczytaj lewa strone i działaj.
Zasady portalu
Co do tych stylów podrywu, to chodzi Ci po prostu o direct i indirect, ale emel wrzucił link, więc już nie będę się na ten temat rozpisywał od strony technicznej. Uważam, że właściwie bez większej różnicy jest styl, który wybierzesz, zależy to od osobistych preferencji. Jeden lubi jak mu cyganie grają, drugi jak mu buty śmierdzą. Ważna jest też kwestia tego, który sposób podejścia/podrywu bardziej będzie pasował do Twej osobowości i ogólnie będzie spójny z Tobą.
Niby niektórzy mówią, że przez zastosowanie directu pokazujesz pewność siebie etc. Według mnie indirectem też ją ukazujesz, tyle, że w pierwszym przypadku odkrywasz od razu swoje karty, a w drugim mamy bardziej takie podchody, z tym, że już samym faktem podejścia do dziewczyny również pokazujesz pewność siebie, bo przecież w obu przypadkach podchodzisz do kobiety, czego i tak większość facetów nie robi. Myślę, że indirect jest odrobinę prostszy dla początkujących, bo jednak łatwiej wystrzelić z jakimś nawet z dupy pretekstem, niż od razu przekazać kobiecie swoje prawdziwe intencję przez facetów, którzy dopiero zaczynają zabawę w uwodzenie. W obu przypadkach natomiast podchodzisz zdecydowanie, pokazując pewność siebie, bo jeśli będziesz mocno rozedrgany, to spalisz podejście, chyba, że akurat trafisz na osobę, która bardzo ceni naturalność i szczerość. Wg mnie nie ma tu sprzeczności między tymi stylami podejść, każdy jest dobry, bo prowadzi do celu. Wybór należy więc tylko do Ciebie, ćwicz, metodą prób i błędów dojdziesz do tego, co przynosi Ci największe profity.
Wygląd:
Kwestia raczej drażliwa wśród użytkowników tej strony. Od razu zaznaczam, że wyrażam tylko swoje zdanie w tej kwestii. Wg mnie wygląd MA znaczenie, natomiast nie aż takie, jak wydaje się wielu osobom, które wpędzają się w kompleksy z powodu jakichś drobnych mankamentów, zamiast zająć się sobą, samorozwojem i tym, aby jakoś zaakcentować swoje mocne punkty, zarówno osobowości, jak i popracować nad ogólną prezencją. O wiele bardziej, niż to, czym zostałeś obdarzony przez matkę naturę, liczy się fakt jak potrafisz to eksponować, akcentować i ogólny fakt dbania o siebie, co podświadomie przekazuje kobiecie komunikat, że jesteś ambitnym, pracowitym i wytrwałym człowiekiem, posiadającym mentalność zwycięzcy i człowieka sukcesu. NIE MUSISZ być naturalnie piękny, ale dbaj o siebie i całokształt swej osobowości.
Komplementy:
Przede wszystkim niebanalne, nietypowe, nieszablonowe. Z doświadczenia wiem, że najlepszym rozwiązaniem nie są tu komplementy czysto wychwalające wygląd zewnętrzny kobiety, jej urodę etc. (szczególnie, jeśli chodzi o bardzo atrakcyjną kobietę, która ma świadomość swojej urody i do tego często jest o tym fakcie utwierdzana przez innych facetów). Aby się wyróżnić z tłumu z pomocą przyjdą Ci właśnie takie komplementy, które poruszą kwestie nie do końca oczywiste i widoczne na pierwszy rzut oka. Kobiety cenią to, jeśli komplementujesz jakieś cechy ich osobowości, ich intelekt, umiejętności, którymi dysponują, wyczucie stylu, dobry gust, dobry smak etc. Nigdy też nie komplementuj mówiąc coś w stylu: ładna bluzka, a raczej skup się na tym, żeby rzucić coś w stylu, że potrafi w intrygujący sposób dobrać i łączyć kolory ubrania, podkreślając tym samym wyrazistość oczu i wydobywając ich głębię (niekoniecznie tak, to tylko tak na poczekaniu rzuciłem). Chcąc pokusić się o nietypowy komplement obserwuj ją, jakieś akcenty, dodatki w jej ubiorze, coś, na co zwrócisz uwagę i można ładnie to połączyć z jej osobowością. Słuchaj tego, co mówi, żeby złapać jakiś punkt zaczepienia. Kwestia treningu.
Co do tego, czy te techniki działają na dziewczyny w przedziale 15-18 lat, to trudno powiedzieć. Tzn. na te młode zdecydowanie nie, a jeśli już, to na takie 18-19 i powyżej, natomiast nie musisz sztywno swego podrywu opierać o te schematy i wszystko, co wyczytasz na stronie. Kalibruj odpowiednio swe zachowanie, dostosowując je do sytuacji w jakiej się znajdujesz.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Moim zdaniem jeżeli jesteś facetem atrakcyjnym z wyglądu w momencie kiedy podchodzisz do niej i mówisz coś w stylu - "cześć, spodobałaś mi się, chciałbym Cię bliżej poznać" jest to dla niej komplement usłyszeć to od kogoś przystojnego i wtedy masz u niej duże szanse a przecież tymi słowami nie wyznajesz jej miłości, prawda? Jeżeli natomiast wygląd chcesz nadrobić charakterem, wtedy podchodzisz do niej i pokazujesz jej swoją pewność siebie, poczucie humoru i inteligencje poprzez zaczęcie rozmowy na jakiś inny temat niż jej uroda. Wyróżniamy przecież typy podrywu takie jaki direct i in-direct. A teorie tu opisane wcale nie są sobie sprzeczne i nie wykluczają siebie na wzajem, po prostu różnia się między sobą, dlatego że sposobów na podryw jest wiele tak samo jak różnych sytuacji w życiu.
Witam.
W tym wątku
http://www.podrywaj.org/forum/uw...
użytkownik eskalacja_uczuć napisał coś ciekawego, ale nie dostałem od niego odpowiedzi. Tutaj widzę podobny temat, więc odpiszcie na moją odpowiedź (do eskalacji) oraz na moje pytania w tekście zamieszczone.
Eskalacja_uczuc i jego wypowiedź
"Bieganie po mieście i zaczepianie obcych kobiet w celach towarzyskich, jako trening - owszem, trenujcie tym swoją pewność siebie, przełamanie oporu przed podejściem W OGÓLE do kogoś obcego i nawiązaniem rozmowy. Ale jako sposób na poznanie kogoś interesującego, prezentując przy tym swoja wartość - zupełnie nie. Pachnie mi to desperacją, jakimś pojebanym turbo uwodzeniem nastawionym na: "zbierać numery, zbierać! wyrywać coraz to nowe dupy! domykać KC, domykać FC! Brać, brać, wyrywać, wyrywać!" - dla mnie to jest mega słabe i z dupy."
Kolego z forum Direct właśnie na takim bezpośrednim podchodzeniu i mówieniu wprost o co nam chodzi jest. To nie zabawa w kto da więcej lub kto jest sprytniejszy. To wykładanie kawy na ławy albo kart na stół. Chodzenie po mieście określane na tej stronie "DG" moim zdaniem nie jest czymś złym. Poza tym można dostać wiele zlewek . Niekoniecznie trzeba się tym zrażać. Życie toczy się dalej. Wracając do meritum mam pytanie. Czemu Directem nie można podrywać na ulicy ? Albo jeszcze inne mam pytanko.
CZEMU W OGÓLE WG. CIEBIE W OGÓLE NIE MOŻNA PODRYWAĆ NA ULICY CZY CHOĆBY ZAGADYWAĆ ?
Moim zdaniem można. Nie każdemu chodzi o numer, pocałunek czy pieprzenie tzw. NC, KC i FC. Można się natrzeć na wiele excusów u nas i wiele wymówek z kobiety strony, ale powodów może być multum. Złe samopoczucie, śpieszenie się, może mieć chłopaka, być nieśmiała i się wystraszyć. Ja natomiast preferuję taki podryw, zważywszy, że do klubu w ten przyszły piątek idę 1 raz, ale w klubach uwodzenie nie będzie mi pasować, bo w moim mieście są 2-3 dobre kluby, a laski. Tak laski, bo nie dziewczyny, dają łatwo, a ja nie chcę tylko "dupy" .
Poza tym wychodząc z domu i będąc na mieście zawsze możemy zagadać. Na ulicy, przy jakimś budynku, w autobusie, na dworcu, w pociągu, w tramwaju, w galeri handlowej, na festynie czy innego tego typu imprezach, rzeczach. Po prostu nie rozumiem dlaczego niby NIE MOŻNA podrywać na mieście. Jestem tolerancyjny, więc chciałbym poznać myśli i powody takie zdania osoby, która to pisała.
Jak już zacząłem to ostatnie pytanie.
Czy jak jestem szczery, bezpośredni i wolę Direct(znaczy uważam, że w 100% do mnie bardziej pasuje) niż Indirect to mogę mieć gorsze wyniki czy mniej osiągnąć ?
Nie chodzi mi o zapełnianie kontaktów telefonu jakimiś numerami czy spotkaniami na seks. Po prostu o podejście, porozmawianie , numer, spotkania kolejne i może coś więcej, a jak nie to stopa znajoma lub koleżanka w wyjątkowych sytuacjach przyjaciółka ?
Chciałbym zauważyć, że jak osoba jest warta to nie należy z nią zrywać kontaktu tylko dlatego, że nie będzie z nami lub nam się nie odda. Takie mam zdanie:) .
Więc jak to będzie z tymi wynikami ? PODKREŚLAM, ŻE TO NA MIEŚCIE !!!