Wydaje mi sie ze nie zdajecie sobie sprawy z tego ze po 2 stronie monitora siedzi kobieta w srednim wieku z zyciowym problemem i potrzeba pomocy. Mogla chciec zamknac temat, bo juz nie chce dalej czytac jaka to nie jest glupia ze zmarnowala te lata itp. Sadze ze to zrozumiala sama bez tych wszystkich hejtow
Ale to kobieta a nie facet Kobiety sa bardziej emocjonalne niz my, nie poklepiesz jej po plecach i nie zaprosisz na flaszke. Poprostu ten temat jest delikatny i to jej decyzja czy ona chce miec dzieci teraz czy za 10 lat. To nie ma znaczenia i nie to jest jej problemem, jej zycie jej sprawa. Przyszla z problemem relacji damsko-meskich i na tym problemie sie skupmy bez wprowadzania ja bezsensownie w dolek.
Cholera, w naglowku pisze ze jest to forum poswiecone "relacjom damsko-meskim oraz budowaniu miedzyludzkich wiezi emocjonalnych" a nie cisnieciu ludziom ktorzy potrzebuja pomocy. Mysle ze Autorka tak jak i ja nie spodziewala sie ze rzucicie sie na nia i sponiewieracie za to w jakiej sytuacji sie znajduje.
Czesiu zanim tu zawitałam, a zawitałam stosunkowo niedawno, przeczytałam z pewnością jakieś 10% zawartości tego forum. To niegłupi sposób, żeby wyrobić sobie opinię w co się pakuję zakładając tu konto.
To męskie forum (sensu stricte) i to o określonym profilu głównej tematyki (nazwa wskazuje jakaż to tematyka), więc nie bardzo rozumiem skąd takie pretensje?
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
Też już parę razy oberwałam no i co z tego?
Jakich niby hejtów ? Przecież ja tego po złości nie piszę. To co niby należy napisać - jakiś feministyczny kit o tym, że jest wyzwolona bo wygrała wyścig z czasem, biologia jej nie dotyczy i może sobie dalej bąki zbijać czekając aż obecny "książę" się zdecyduje, a nawet jeżeli nie to nic się nie stanie bo "ja nadal mam czas" ? Wiesz jaką krzywdę takie myślenie przynosi kobiecie - takie oszustwo "spokojnie dziewczyno masz jeszcze czas" ? Widocznie nie wiesz. Wódeczka na uspokojenie, rozmowy z innymi ciotkami klotkami jak to źle jest, pigułki na poprawę nastroju, zgorzknienie, kłótnie z sędziną bo życie jej nie wyszło i chęć ZA-JE-BA-NIA eks partnera, że chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle. Straszny widok. A dlaczego nie wiesz ? Bo o tym się nie pisze. Bo to się nie sprzedaje. Te kobiety nie chcą czytać o takim widoku bo mają go na co dzień w lustrze. Wolą kit w gazecie o rozpalonej czterdziestce. To jednak koi ducha, gdy poczyta sobie jak babka w ich wieku młodego ogiera dorwała i życie sobie ułożyła, a starego capa w dupę kopnęła. My na prawdę lubimy się oszukiwać.
Jakiej niby innej rady można udzielić ? Na co ona ma czekać skoro facet nie chce się zdecydować, gdy ona nadal jest młoda, rozpalona i chętna ? To niby czym ona go może jeszcze skusić skoro ileś lat kręcą ze sobą, a on nadal nie wie ? To kiedy się dowie i się na nią zdecyduje - jak będzie miała 40 ??? A niby dlaczego miałby chcieć ją starszą skoro może mieć ją jako młodszą ? Bo ja nie rozumiem dlaczego. I nie sądzę by jeszcze miała w zapasie czas do wykorzystania na tego kolesia.
Ale oczywiście artykuły o kobietach które wygrały wyścig z czasem sprzedają się wyśmienicie - szkoda, że rzeczywistość już bardziej chujowo wygląda.
Ona może to ciągnąć nadal żyjąc nadzieją. Wolny wybór. Być może ona sama taka jest jak on i karmi się samym marzeniem o związku bez konieczności posiadania tego związku ? Takie relacje też istnieją. Jak już pisałem - bardzo często ludziom wystarczy sama iluzja, nadzieja.
Poprostu odbiegasz od tematu jaki ona zalozyla, nie prosila nas o zyciowe madrosci. Jej biologia jej sprawa. feministyczne kity? nie, poprosila o interpretacje jego zachowania/intencji. Nie jest oszukiwana, swiadomie wybrala taka a nie inna droge, nie wiemy jaka mieli wczesniej relacje wiec nie wyciagajmy tutaj pochopnych wnioskow. Na sile tez jej niczego nie wytlumaczysz tylko zaszkodzisz. Jesli juz musiales sie tym dzielic to sposob w jaki mogles przekazac jej to prawidlo mogl byc delikatniejszy.
czesiauke... jak tematyka cię przerasta to może poudzialasz się w innym temacie? Był taki o sposobach na pomiar kutasa. Tam bedziesz miał konkretnie.
A co do tego wątku to proponuję poczytać, zastanowic sie i wyciagnac wnioski, bo tak jakos wyszlo, ze paru mądrych kolesi sie tu zebrało!
I zapewniam, ze jesli autorka zazyczy sobie skasowanie tematu, to jako moderator to uczynię.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Mysle ze "wypraszanie" mnie z powodu odmiennych pogladow na sytuacje Autorki jest sprzeczne z zasadami jakimi kieruje sie kazda dyskusja. Temat mnie nie przerasta wrecz przeciwnie, rozumiem Autorke mimo iz jestem FACETEM. Jestem otwarty na opinie innych ludzi moze dzieki temu potrafie spojrzec na sytuacje z troche innej perspektywy. Nie jade po nikim, daze do uspokojenia waszych nabuzowanych emocji bo w co 2 poscie czuc siusianie nienawiscia. Polecam possac troche wiedzy pana Freuda zanim zaczniecie doradzac komus w kwestii tak delikatnej jak ta. Skoro Autorka zdecydowala sie napisac na forum o swoim problemie to znaczy ze juz sobie uswiadomila nastepstwa i konsekwencje tej sytuacji i z tego stanowiska rozumiem dlaczego "chcialaby pozytywnie rozwiazac ten problem" zeby nie zjebac sobie tych 7 lat zycia.
Powinnismy jako gatunek myslacy i potrafiacy odczuwac emocje doradzic kobiecie co ma z tym wszystkim zrobic. Przede wszystkim odpowiednio to zaargumentowac i podniesc ja jakos na duchu zeby myslala p
Motywacja jest, brakuje raczej odwagi i kierunku dzialania.
Edit: Masz racje mozliwe ze nie przeczytala tutaj nic czego by nie wiedziala ale mozesz komus powiedziec "nie jestes w moim typie" albo "jestes brzydki, spierdalaj"
cheatss:
rozumiem ze to jest prowokacja wiec pozostawie ja bez komentarza
Czesiauke:
dzieki za wyrozumialosc i probe empatii w moja sytuacje, nie oczekuje specjalnego traktowania bo jestem Kobieta, ale doceniam twoja klase godna dzentelmena
Wiarus:
idziesz ostro i nie ukrywam, ze w slabszych momentach mozna sie zalamac ale stawiasz sprawe jasno i to tez doceniam, choc z nie wszystkim sie zgadzam.
Generalnie w sprawie dzieci, rodziny i tzw. wartosci wyzszych to nie jest tak ze ich nie posiadam bo czekam ze "motyl Emanuel" (jak go nazwala Elba) wreszcie sie przebudzi. Nie chce sie tlumaczyc, ale chcialam zwrocic uwage ze przez ostatnie 4 lata rozwijalam sie naukowo, robilam duzo roznych rzeczy zawodowo itd. Druga sprawa ze tez KTOS z kim chcialabym miec rodzine sie nie pojawil. Moze tez przez to ze bylam uwiklana w te stare sprawy.
NIE JESTEM feministka (do Wiarusa) i nigdy nia nie bylam, ale posiadam sporo potrzebe niezaleznosci, posiadania satysfakcjonujacej pracy itd. i nie widze w tym nic złego. Uwazam ze mam spora szanse na to zeby miec jeszcze fajny zwiazek i rodzine OK popelnilam blad ze przez tyle lat probowalalm "reanimowac trupa" czyli moj zwiazek, ale poprostu blednie oczekiwalam ze facet powie mi jasno jak sprawa wyglada.
Wiecie co to mnie najbardziej wkurza w dzisiejszych facetach (moze nie wszyscy tacy sa) ze brakuje im cywilnej odwagi i szczerosci. Wola krecic z 5 panienkami na boku bo tak im jest wygodniej nic byc uczciwym i jasno stawiac sprawe. i jeszcze mowia no same sa sobie winne bo sie na to godzily, gowno prawda !!!
Niektore opinie zamieszczone na tym poscie uwazam za krzywdzace i drastyczne, ale w sumie tez mnie nie znacie i roznych okolicznosci, szczegolow i tak dalej, niektore rady wzielam sobie do serca i uswiadomilam pewne rzeczy. Idealizowalam faceta, ktory chyba nie jest tego wart. Podjelam pewne zdecyzje i postanowilam zakoczyc kontakty, choc bedzie to trudne bo mamy wspolnych znajomych, poza tym mieszkamy niedaleko siebie.
Mysle ze powinnam stac sie teraz bardziej zdecydowana i konsekwentna w swoich postanowieniach, ALE nie chce stac sie robocobem, babochlopem i wyrachowana zolza!!!
problem jest zupełnie w innym miejscu, po prostu źle dobierasz facetów, w ogole do siebie nie pasujecie, a tutaj działa syndrom byłej miłości, związek zakończył się (przynajmniej dla ciebie) w miejscu w którym byłaś szczęśliwa, gdyby to było pasmo kłótni i sama byś zerwała, podejście byłoby zupełnie inne, a tak żyjesz złudzeniami i skrawkami dawnego szczęścia
Piszesz że faceci nie są uczciwi, odważni i bezpośredni, przecież ty sama idziesz dookoła, możesz zadać mu pytanie juz dziś "co z nami ?" i uzyskać odpowiedź tak lub nie i zakończyć to od razu lub sie zejść, a nie pisać na forum ...
może się tej odpowiedzi boisz i wolisz żyć iluzjami przyszłego szczęścia ?
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Wydaje mi sie ze nie zdajecie sobie sprawy z tego ze po 2 stronie monitora siedzi kobieta w srednim wieku z zyciowym problemem i potrzeba pomocy. Mogla chciec zamknac temat, bo juz nie chce dalej czytac jaka to nie jest glupia ze zmarnowala te lata itp. Sadze ze to zrozumiala sama bez tych wszystkich hejtow
Ale to kobieta a nie facet
Kobiety sa bardziej emocjonalne niz my, nie poklepiesz jej po plecach i nie zaprosisz na flaszke. Poprostu ten temat jest delikatny i to jej decyzja czy ona chce miec dzieci teraz czy za 10 lat. To nie ma znaczenia i nie to jest jej problemem, jej zycie jej sprawa. Przyszla z problemem relacji damsko-meskich i na tym problemie sie skupmy bez wprowadzania ja bezsensownie w dolek.
"siedzi kobieta w srednim wieku"
No tak, powiedzieć trzydziestolatce, że jest w średnim wieku - spoko. Super.
jeszcze w kwestii hejtów:
jak znam życie - gdyby Autorka założyła ten wątek na babskim forum - tam dopiero byłaby rzeź. Tu jest naprawdę lajtowo.
Cholera, w naglowku pisze ze jest to forum poswiecone "relacjom damsko-meskim oraz budowaniu miedzyludzkich wiezi emocjonalnych" a nie cisnieciu ludziom ktorzy potrzebuja pomocy. Mysle ze Autorka tak jak i ja nie spodziewala sie ze rzucicie sie na nia i sponiewieracie za to w jakiej sytuacji sie znajduje.
Czesiu zanim tu zawitałam, a zawitałam stosunkowo niedawno, przeczytałam z pewnością jakieś 10% zawartości tego forum. To niegłupi sposób, żeby wyrobić sobie opinię w co się pakuję zakładając tu konto.
To męskie forum (sensu stricte) i to o określonym profilu głównej tematyki (nazwa wskazuje jakaż to tematyka), więc nie bardzo rozumiem skąd takie pretensje?
Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
no i co z tego?
Też już parę razy oberwałam
Jakich niby hejtów ? Przecież ja tego po złości nie piszę. To co niby należy napisać - jakiś feministyczny kit o tym, że jest wyzwolona bo wygrała wyścig z czasem, biologia jej nie dotyczy i może sobie dalej bąki zbijać czekając aż obecny "książę" się zdecyduje, a nawet jeżeli nie to nic się nie stanie bo "ja nadal mam czas" ? Wiesz jaką krzywdę takie myślenie przynosi kobiecie - takie oszustwo "spokojnie dziewczyno masz jeszcze czas" ? Widocznie nie wiesz. Wódeczka na uspokojenie, rozmowy z innymi ciotkami klotkami jak to źle jest, pigułki na poprawę nastroju, zgorzknienie, kłótnie z sędziną bo życie jej nie wyszło i chęć ZA-JE-BA-NIA eks partnera, że chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle. Straszny widok. A dlaczego nie wiesz ? Bo o tym się nie pisze. Bo to się nie sprzedaje. Te kobiety nie chcą czytać o takim widoku bo mają go na co dzień w lustrze. Wolą kit w gazecie o rozpalonej czterdziestce. To jednak koi ducha, gdy poczyta sobie jak babka w ich wieku młodego ogiera dorwała i życie sobie ułożyła, a starego capa w dupę kopnęła. My na prawdę lubimy się oszukiwać.
Jakiej niby innej rady można udzielić ? Na co ona ma czekać skoro facet nie chce się zdecydować, gdy ona nadal jest młoda, rozpalona i chętna ? To niby czym ona go może jeszcze skusić skoro ileś lat kręcą ze sobą, a on nadal nie wie ? To kiedy się dowie i się na nią zdecyduje - jak będzie miała 40 ??? A niby dlaczego miałby chcieć ją starszą skoro może mieć ją jako młodszą ? Bo ja nie rozumiem dlaczego. I nie sądzę by jeszcze miała w zapasie czas do wykorzystania na tego kolesia.
Ale oczywiście artykuły o kobietach które wygrały wyścig z czasem sprzedają się wyśmienicie - szkoda, że rzeczywistość już bardziej chujowo wygląda.
Ona może to ciągnąć nadal żyjąc nadzieją. Wolny wybór. Być może ona sama taka jest jak on i karmi się samym marzeniem o związku bez konieczności posiadania tego związku ? Takie relacje też istnieją. Jak już pisałem - bardzo często ludziom wystarczy sama iluzja, nadzieja.
Poprostu odbiegasz od tematu jaki ona zalozyla, nie prosila nas o zyciowe madrosci. Jej biologia jej sprawa. feministyczne kity? nie, poprosila o interpretacje jego zachowania/intencji. Nie jest oszukiwana, swiadomie wybrala taka a nie inna droge, nie wiemy jaka mieli wczesniej relacje wiec nie wyciagajmy tutaj pochopnych wnioskow. Na sile tez jej niczego nie wytlumaczysz tylko zaszkodzisz. Jesli juz musiales sie tym dzielic to sposob w jaki mogles przekazac jej to prawidlo mogl byc delikatniejszy.
czesiauke... jak tematyka cię przerasta to może poudzialasz się w innym temacie? Był taki o sposobach na pomiar kutasa. Tam bedziesz miał konkretnie.
A co do tego wątku to proponuję poczytać, zastanowic sie i wyciagnac wnioski, bo tak jakos wyszlo, ze paru mądrych kolesi sie tu zebrało!
I zapewniam, ze jesli autorka zazyczy sobie skasowanie tematu, to jako moderator to uczynię.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To kobieta.
Facet.
Mysle ze "wypraszanie" mnie z powodu odmiennych pogladow na sytuacje Autorki jest sprzeczne z zasadami jakimi kieruje sie kazda dyskusja. Temat mnie nie przerasta wrecz przeciwnie, rozumiem Autorke mimo iz jestem FACETEM. Jestem otwarty na opinie innych ludzi moze dzieki temu potrafie spojrzec na sytuacje z troche innej perspektywy. Nie jade po nikim, daze do uspokojenia waszych nabuzowanych emocji bo w co 2 poscie czuc siusianie nienawiscia. Polecam possac troche wiedzy pana Freuda zanim zaczniecie doradzac komus w kwestii tak delikatnej jak ta. Skoro Autorka zdecydowala sie napisac na forum o swoim problemie to znaczy ze juz sobie uswiadomila nastepstwa i konsekwencje tej sytuacji i z tego stanowiska rozumiem dlaczego "chcialaby pozytywnie rozwiazac ten problem" zeby nie zjebac sobie tych 7 lat zycia.
Powinnismy jako gatunek myslacy i potrafiacy odczuwac emocje doradzic kobiecie co ma z tym wszystkim zrobic. Przede wszystkim odpowiednio to zaargumentowac i podniesc ja jakos na duchu zeby myslala p
Motywacja jest, brakuje raczej odwagi i kierunku dzialania.
Edit: Masz racje mozliwe ze nie przeczytala tutaj nic czego by nie wiedziala ale mozesz komus powiedziec "nie jestes w moim typie" albo "jestes brzydki, spierdalaj"
Na duchu kolego Czesiu to kobiety opieraja swoja argumentacje. Czasem lepiej powiedziec dosadnie jak jest niz bawic sie w pocieszanie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
tak, dobrze piszesz, tym bardziej że zadbany facet koło 40stki pracujący za granicą bez trudu wyhaczy 25tkę i "zresetuje system" zaczynając od nowa
they hate us cause they ain't us
A tak sie fajnie temat zapowiadal;). I towarzystwo sie zeszlo nawet co to nie pierdoli glupot o ruchaniu w klubach jako o zlotym Graalu;)
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
cheatss:
wiec pozostawie ja bez komentarza
rozumiem ze to jest prowokacja
Czesiauke:
dzieki za wyrozumialosc i probe empatii w moja sytuacje, nie oczekuje specjalnego traktowania bo jestem Kobieta, ale doceniam twoja klase godna dzentelmena
Wiarus:
ale stawiasz sprawe jasno i to tez doceniam, choc z nie wszystkim sie zgadzam.
idziesz ostro i nie ukrywam, ze w slabszych momentach mozna sie zalamac
Generalnie w sprawie dzieci, rodziny i tzw. wartosci wyzszych to nie jest tak ze ich nie posiadam bo czekam ze "motyl Emanuel" (jak go nazwala Elba) wreszcie sie przebudzi. Nie chce sie tlumaczyc, ale chcialam zwrocic uwage ze przez ostatnie 4 lata rozwijalam sie naukowo, robilam duzo roznych rzeczy zawodowo itd. Druga sprawa ze tez KTOS z kim chcialabym miec rodzine sie nie pojawil. Moze tez przez to ze bylam uwiklana w te stare sprawy.
OK popelnilam blad ze przez tyle lat probowalalm "reanimowac trupa" czyli moj zwiazek, ale poprostu blednie oczekiwalam ze facet powie mi jasno jak sprawa wyglada.
NIE JESTEM feministka (do Wiarusa) i nigdy nia nie bylam, ale posiadam sporo potrzebe niezaleznosci, posiadania satysfakcjonujacej pracy itd. i nie widze w tym nic złego. Uwazam ze mam spora szanse na to zeby miec jeszcze fajny zwiazek i rodzine
Wiecie co to mnie najbardziej wkurza w dzisiejszych facetach (moze nie wszyscy tacy sa) ze brakuje im cywilnej odwagi i szczerosci. Wola krecic z 5 panienkami na boku bo tak im jest wygodniej nic byc uczciwym i jasno stawiac sprawe. i jeszcze mowia no same sa sobie winne bo sie na to godzily, gowno prawda !!!
Niektore opinie zamieszczone na tym poscie uwazam za krzywdzace i drastyczne, ale w sumie tez mnie nie znacie i roznych okolicznosci, szczegolow i tak dalej, niektore rady wzielam sobie do serca i uswiadomilam pewne rzeczy. Idealizowalam faceta, ktory chyba nie jest tego wart. Podjelam pewne zdecyzje i postanowilam zakoczyc kontakty, choc bedzie to trudne bo mamy wspolnych znajomych, poza tym mieszkamy niedaleko siebie.
Mysle ze powinnam stac sie teraz bardziej zdecydowana i konsekwentna w swoich postanowieniach, ALE nie chce stac sie robocobem, babochlopem i wyrachowana zolza!!!
Jesli zajdziesz tak daleko w innych dziedzinach zycia, jak w pracy Venuss to bedzie naprawde dobrze
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
problem jest zupełnie w innym miejscu, po prostu źle dobierasz facetów, w ogole do siebie nie pasujecie, a tutaj działa syndrom byłej miłości, związek zakończył się (przynajmniej dla ciebie) w miejscu w którym byłaś szczęśliwa, gdyby to było pasmo kłótni i sama byś zerwała, podejście byłoby zupełnie inne, a tak żyjesz złudzeniami i skrawkami dawnego szczęścia
Piszesz że faceci nie są uczciwi, odważni i bezpośredni, przecież ty sama idziesz dookoła, możesz zadać mu pytanie juz dziś "co z nami ?" i uzyskać odpowiedź tak lub nie i zakończyć to od razu lub sie zejść, a nie pisać na forum ...
może się tej odpowiedzi boisz i wolisz żyć iluzjami przyszłego szczęścia ?
they hate us cause they ain't us