Spotykałem się z dziewczyną około 7 miesięcy. Mogę rzec było tak jak chciałem, jednak wszystko co fajne kończy się. Rozstaliśmy się po wspólnej decyzji, ale raczej oboje niechętnie i bez przekonania, jest jak jest nie chcę tego opisywać. Zabolało, jednak nie na tyle żeby jakoś zamykać się w sobie, rezygnować z siebie i tego co dla mnie przyjemne. Wziąłem się za siebie, przede wszystkim za bieganie, do upadłego, plus taki że pozytywnie wyglądam, duży spadek wagi, lepsza cera, młodszy wygląd itp. Poznałem 3 kobiety w między czasie, z dwiema z nich był wielokrotny sex, była dobra zabawa, wypady do pubów, śmiech, różne wycieczki bliższe i dalsze, dużo pracy, szkolenia itp, czytanie książek, kontakty z rodziną, ogólnie chodziło o to żeby było pozytywnie dla mnie. I chyba tak myślałem, że jest... do środy. Zupełnym przypadkiem natrafiłem na nią, zamieniliśmy kilka słów, może to był błąd, widziałem na jej twarzy rumieńce, to z emocji pewnie. A co ze mną? Wiecie co, poczułem się jakbym dostał kopa w mordę i czułem jak kolana się uginały pode mną, ale to w momencie zobaczenia jej. Pierwsze co zrobiłem po tym, to wieczorem spotkałem się z nową dziewczyną na sex, długi sex. Nie pomogło, siedzę jak zbity pies, bo chyba wspomnienia wróciły qrwa mać. I już nie wiem o co chodzi. Głupi stary byk!
Ani się nie chwale, ani nie żale, ani nie chcę wrócić tym bardziej. Napisałem luźne przemyślenia na temat pracy nad sobą, ale pewnie wielu tak ma/miało.
Bez sensu,zauważyłem po sobie najważniejszym elementem do zapomnienia byłej,co nie którzy myślą chwilowe zabawy,jest znalezienie panny która będzie na tyle wartościowa ,że zrzuci księżniczkę z tronu.
Ja poznałem panne z którą już nie jestem,ale dzieki niej nie pamiętam o kimś takim jak była.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
To oczywiste, że się tak poczułeś na jej widok i zaakceptuj to. Jeżeli łączyło was w przeszłości coś większego to normalne, że emocje wracają. Jednak popatrz na tą całą sytuację z nieco innej perspektywy. Przypuszczam, że będąc z nią nie rozwijałeś się w tak szybkim tempie jak teraz, możliwe że nawet cofałeś się w rozwoju. Zacznij myśleć o niej w sposób taki, że dzięki niej dostałeś kopa motywacyjnego i zacząłeś realnie zmieniać swoje życie. Leć do przodu, nie trać motywacji i na pewno spotkasz kobietę z którą skonstruujesz coś podobnego lub nawet coś lepszego.
Life is a game