Panowie, temat stary jak swiat. Kazdy z Nas ma w takim momencie swoja technike dzialania, jestem tylko ciekaw czy Wasza rozni sie od mojej, ktora zaklada ze nie powinno sie nic robic, tzn. jesli panna po spotkaniu na ktorym sie lizaliscie, daje do zrozumienia, ze za latwo na to pozwolila (powiedzmy ze poniekad takze pod wplywem %), to wlasnie nie powinno sie starac jej przekonac ze wcale tak nie jest, bo to daje tylko efekt odwrotny(tj. panna jeszcze bardziej sama sie wkreca ze jest latwa)? Co o tym sadzicie?
Jak laska mówi "nie jestem łatwa" to jakby mówiła "postaraj się bardziej", albo "za szybko to się dzieje".
Mnie to się zazwyczaj zdarzało jak było za dużo kino, za mało komfortu. Popracuj więc nad tym by czuła się bardziej komfortowo i ufała Ci.
Może to być też shit-test - laska sprawdza, jak znosisz psucie przez nią atmosfery. Wtedy chłodnik zastosuj.
'' ja pociągam Ciebie, Ty pociagasz mnie... co do ma tego łatwość? ''
Jeżeli masz pytania - pisz PW