To nie jest troll.
Jestem w związku i chcę odciąć niektóre gałęzie (relacje), które urosły za daleko.
Jest dziewczyna, której bardzo na mnie zależy i która chce związku. Ja określiłem się jako "nie mogę Ci nic obiecać, czy będziemy razem, bo póki co to uczucie jeszcze we mnie nie urosło, ale nie jesteś mi obojętna", bo byłem wtedy jeszcze singlem, potrzebowałem fizyczności i kontaktu z dziewczynami + kocham lody.
Dziewczyna jest fajna i chciałbym, żeby mnie zfriendzonowała (straciła zainteresowanie).
Najlepiej, jeśli zrobię to korzystając z sms/facebooka, bez spotkań, czy whatever.
To, na co do tej pory wpadłem:
wysyłać jakąś wiadomość z samego rana, pytać o każdy szczegół, co jadłaś na śniadanie, na obiad, na kolację, ja było na uczelni.
Ustalanie ramy w drugą stronę? opowiadanie historii, które pokażą mnie w złym świetle (jakich?)
i... w sumie na tym kończą się moje pomysły.
Mam wrażenie, że laska jest na poziomie wkręcenia, w którym 'kocham Cię' to wcale nie byłoby za dużo
A nie łatwiej napisać wprost bez kombinowania ?
1. Nie tego dotyczy post.
2. nie. bo to sprawia, że laska cierpi przez kolejne pół roku, a ja przez 2 miesiące mam na głowie spamy na fejsach sms'ach i ulicach.
-- -- -- -- --
a sprawdz w kroczy czy masz jaja ? Albo bierzesz konsekwencje swoich czynów albo uciekasz jak miękka faja
@Woodpecker ja już podjąłem decyzję, jak chcę do tego podejść i się jej trzymam.
Jestem na tyle silny, żeby myśleć nie tylko o sobie.
-- -- -- -- --
- Przytłoczyć ją swoją osobą: oprócz jak powyżej wysyłania wiadomości to like'owania i komentowania wszystkiego na fb. Ona ma po prostu rzygać Twoją osobą.
- Musisz się z nią zawsze zgadzać. Przytakuj i mów jej mam chyba takie poglądy jak Ty.
- W ogóle używaj miliarda emotikonek, i słów jak: chyba mam tak jak Ty, nie wiem, co proponujesz?, co mamy robić?, o czym mamy gadać?, co teraz powiesz? co teraz robisz?
- I cały czas przedstawiaj się jako miękki i niepewny facet? Nie jestem pewny siebie. - Nie jestem przystojny -Ale mi się podobasz - Ale to mało, jestem do kitu, jestem do niczego itd.
W ogóle polecam piosenkę: Szesnaty - Regres osobisty
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
dziękuję, tego potrzebowałem
-- -- -- -- --
Mialem podobna sytuacje. Po czasie dziewczyna byla juz na tyle poirytowana, ze sama spytala, co z nami, gdyz meczy ja taka nieokreslona(?) do konca relacja. O dziwo nie miala mi tego za zle, po prostu dotarlo do niej jak rzeczy sie maja i przez jakis czas bylismy tzw. friends with benefits. Od poczatku mowila, ze szuka kogos na stale i kiedy znajdzie, z nami koniec. Dlugo czekac nie musialem, bo minal jakis miesiac i juz sobie faceta znalazla
. Mysle, ze powiedzenie wprost, mimo wszystko, jest najlepsza z opcji. Sposob, w jaki ona zareaguje juz jest w jej kwestii.
Porady rodem z przedszkola. Pociskacie tu na laski, że oszukują, nie wiedzą czego chcą, kombinują,raz takie, zaraz zmiana a sam chcesz się zachowywać jak jakaś miękka faja.
Możecie skasować komentarz jak pojade za bardzo.
Ocknij się chłopie, masz jakiś problem ze sobą, że nie potrafisz po prostu powiedzieć "nie" drugiemu człowiekowi. A jak laska nie umie tego przyjąc z godnością to jesteście siebie warci. Oszołomstwo.
Nie pocisnę Ci w odpowiedzi. Twój komentarz zupełnie mnie nie rusza. Dziękuję Ci za opinię, zastanowię się nad nią, bo możesz mieć rację.
Ja już jej powiedziałem 'nie', że nic z tego nie będzie i zgodziłem się na "zostańmy przyjaciółmi". Ale bycie przyjaciółmi z napaloną gorącą laską zbyt łatwo przeradza się w with benefits. Ja wiem, że ona ciągle ma nadzieje, dlatego robię to co robię.
-- -- -- -- --
A nie możesz po prostu przestać odpowiadać, przestać się z nią widywać, rozmawiać, itd.? Po cholerę Ci ona jako "przyjaciółka"?
jezeli dziewczyna jest na Ciebie napalona to co byś nie robił, ona zinterpretuje to sobie jako oznaka zainteresowania swoją osobą (ale słodziak, taki zainteresowany, tak o mnie dba)
Dopiero kiedy motylki już znikną, relacja się ustabilizuje, wtedy taka Twoja postawa może być drażniąca i męcząca na dłuższą metę...
Sugerowałbym wszystko wyjaśnić
Ew.... "Niebezpieczne związki" i tekst Johna Malkovicha
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
co byś nie robił, ona zinterpretuje to sobie jako oznaka zainteresowania swoją osobą (ale słodziak, taki zainteresowany, tak o mnie dba)
Szkoda, ale gdzieś głęboko czuję, że masz rację.
Dopiero kiedy motylki już znikną, relacja się ustabilizuje
był moment gdy nie odzywałem się półtorej miesiąca. Dalej była wkręcona.
Dam temu wszystkiemu trochę czasu, zaznajomię się z tym filmem
Nie zadziała, to (chociaż nie chcę) przyjmę rolę sercołamacza.
-- -- -- -- --
Jak nie potrafisz tego ogarnąć jak człowiek to Twój problem, jestem tego pewien, że nie potrafisz powiedzieć jej tego wprost tylko plączesz się jak gówniak jakiś. Jeśli już koniecznie chcesz to załatwić za sprawą internetów, smsów etc. wystarczy jedna rzecz i laska się odczepi, nie wiem jak u Was, ale ja w telefonie mam opcje blokady numerów, blokady na fejsie... laska powinna wiedzieć co jest na rzeczy.
Po chuj ci jakieś kombinacje, krótko i konkretnie nie zależy mi na tobie i nie będziemy razem, będzie nekac to blokujesz, jesteś pizda czy facetem? Zajmij się swoim życiem i swoją dziewczyną a ty wolisz jakieś kombinacje robić żeby biedna pokrzywdzona dziewczynka tylko nie została zraniona.
Zgadzam się z wypowiedzą woodpecker
Kobiety Mogą Pokochać Cię Za To Kim Naprawdę Jesteś, jeśli tylko odkryjesz jak stać się prawdziwie naturalnym i nauczysz się w pełni akceptować siebie i cieszyć się życiem"