Hej,
Chcial bym bardziej rozkochac dziewczyne, jestem z nia dosyc dlugo ale robienie jej niespodzianek lub te opisane na portalu rzeczy az tak za bardzo nie dzialaja. Chcial bym dac z jej bardzo duzo dobrych emocji i zeby szalala za mna. Szukalem po calym forum ale nie moglem znalesc jak to zrobic. Moze ktos mi pomoc?
z gory dzieki
I kazda odpowiedz sie liczy dla mnie.
dobry, namiętny seks powinien to zagwarantować
Poniewaz chicalbym ja utrzymac przy sobie i kocham ja. To teraz prosze mogl bys odpowiedziec na moje pytanie?
Hm, czy wkradła się monotonia i czy ona traci zainteresowanie Tobą? Po prostu trzeba być sobą. Pozwalać kobiecie w stosunku do siebie na to co nie sprawia, że sam zaczynasz frajerzyc i że ona zmienia o Tobie zdanie jak Cię lepiej pozna. Najważniejsze to mieć swoje zasady i jak kobieta się o nich dowie (wcześniej czy później się dowie) nie łamać ich.
Ja to robię tak jak opisałem w blogu:
http://www.podrywaj.org/zwi%C4%8...
Ale Ty to ją pewnie bardziej chcesz utrzymać przy sobie niż rozkochać w sobie.
Przeczytaj może Ci coś pomoże. Ja się tego trzymam i mi się udaję. Pamiętaj tylko, że nie ma złotych środków i każda kobieta jest inna.
Wszystko w porządku
Dzieki, dzieki. Przeczytalem i teraz weicej zrozumilaem. Ale mam jedno pytanie, widzialem keidys temat jak wywlowac dobre emocje w kobiecie? To byl blog . Wiesz cos moze o tym?
Pewnie jest gdzieś na stronie, wpisz w google to Cię przekieruje.
Ja tego nie widziałem dawno chyba. Kiedyś coś o tym czytałem ale nie wiem czy to na tej stronie.
Po prostu musisz pozytywnie wpływać na jej emocję, jak coś mówisz to działać tak by w jej głowie pojawił się przyjemny obraz, jak się odwołujesz do wspomnień to też przyjemnych etc.
Nie musisz być zawsze poważny, nie traktuj rzeczy zabawnych poważnie, żartuj. Musisz w sobie znaleźć radość życia, być czasami nieprzewidywalny, zaskakiwać ją. Czasami trzeba być romantycznym.
Po za tym oprócz tego, że kobiety lubią mówić to też lubią i słuchać. Więc czasami i o swoich uczuciach jej należy powiedzieć. To nie jest tak, że raz się coś powie i kobieta uzna to za obowiązujące na zawsze, jak się czasami powtórzy to wpływa to pozytywnie emocjonalnie
Oczywiście wszystko nie może być przesadzone by jej nie "zagłaskać". Trzeba to dostosować do sytuacji i nie stosować np. jako rozwiązania konfliktu.
Wszystko w porządku
Dobre emocje? Jeśli to nie zadziała to może spróbuj z emocjami niekoniecznie dobrymi... To samo co robią dziewczyny - technika push and pull. Dodatkowo zafunduj jej trochę niepewności. Groźba tego, że Cię straci może okazać się dla niej dodatkowym motywatorem.
Huśtawka emocjonalna może być rozwiązaniem. Raz dobre emocje, raz złe. Rzecz jasna nie mam na myśli jakiegoś gniewu itp. Nie popadajmy w skrajności.
Pozdrawiam,
Brat Brodacz.
Fortes Fortuna Adiuvat!
Tak, zgadzam się dlatego napisałem, że wszystko musi być w odpowiedniej sytuacji, dawkowane odpowiednio. I bardziej to jest rada na przyszłość a nie jako rozwiązanie bieżacej sprawy.
Wszystko w porządku
Sinusoida emocjonalna i na nastepny dzien zero odezwu z Twojej strony, chlodnik i czekasz. Dawka emocji ma byc taka, ze Kobieta pol nocy bd myslala o Tobie i przez kolejny dzien zastanawiala sie co zrobila nie tak, ze juz nie piszesz.
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
schematy i receptury na mikstury.
dziwne, że nikt oczywistej rzeczy nie napisał... jak starasz się ją w sobie rozkochać to Ci nic z tego nie wyjdzie.
to ma być efekt przebywania z Tobą, a nie cel sam w sobie.
myślisz, że faceci w których zakochują się kobiety, siedzą wieczorami zastanawiając się, "co by tu zrobić, żeby ona się we mnie zakochała"?
otóż chyba nie. chyba kurwa nie.
żeby ona Cię kochała musisz być zajebisty. I ta zajebistość jest szeroko definiowalna.
Przepis na nią, ale w proszku, masz tu na stronie.
Po jakiejkolwiek konkretnej radzie na temat rozkochiwania, a następnie wykonaniu konkretnego kroku, zaleconego tutaj przez kolegów, niebiosa ani jej nogi się nie rozchylą, światłość nie zstąpi.
So hardcore
Ja ci powiem z własnego doswiadczenia, badz poprostu soba, nie staraj sie na sile nic osiagnac. Laska ma sie zakochac w tobie taki jak jestes. Hustawka emocji, romantycznosc, i trzymanie zasad iwiele innych to sa te rzeczy ktore kobieta ceni u faceta.
P.S Nie mow jej za czesto kocham bo osiagniesz w ten sposów efekt odwrotny do zamierzonego..
Hmmm... moim zdaniem po każdej niespodziance , prezencie ona wie , że za jakieś 2 dni znów coś dostanie... MONOTONNIA. Powinieneś dać jej dać coś raz na jakiś czas. Albo zaprosić ją gdzieś bez mówienia gdzie idziecie. Ona wtedy pewnie będzie pytała "Gdzie ? Nooo powiedz" itp. Będzie podjadana...
I pamiętaj "Co za dużo to nie zdrowo"
A próbowałeś P&P?Granie na jej emocjach?NLS?Może coś jest nie tak w relacji?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Totalna bzdura bardziej rozkochać, zastanówcie się Panowie przecież to nie ma żadnego sensu.
Nie można bardziej lub mniej kochać, miłość jest albo jej nie ma.
Pytanie brzmi raczej dlaczego autor wątku ma takie myśli?
sahbidanone skad ten pomysł czy czujesz jakieś zagrożenie? czy wydarzyło się coś co pozwoliło ci myśleć,że ona może odjeść,że coś jej nie odpowiada?
Tak, tylko, że autorowi w słowie "rozkochać" chodziło najprędzej o "zainteresować sobą bardziej, być może zatrzymać". A to jest wykonalne.
Wszystko w porządku
jest wykonalne tylko pytanie brzmi skoro jest tak fajnie to dlaczego on nagle ma taka mysl i chce bardziej nia soba zainteresowac? coś musi być nie tak?
p.s. można kogoś zatrzymać ale tylko na chwile jesli ktoś ma odjeść mimo naszych starań prędzej czy później to nastąpi
Ale wiesz jak to jest, ja czy Ty dzięki doświadczeniu to wiemy. Przynajmniej dla mnie sensu to nie ma. Ale jak ktoś jest młodziutki to myśli inaczej, tonący brzytwy się chwyta. Niech się uczy. Pożyje i dojdzie do odpowiednich wniosków sam.
Wszystko w porządku
zgadzam się my to wiemy dzięki doświadczeniu, ale osoba ktora umieszcza tutaj posta może być nie swiadoma wielu rzeczy i robi to aby czegoś się dowiedzieć.
Wiem co innego jest przeżyć coś doświadczyć a co innego czytać o takiej możliwości. Nie wiem jak inni ale przynajmniej lubie wstępnie wiedzieć co mnie może czekać, chociaż życie to kurewsko irytujący pisarz, który cholera wie jakie napisze nam scenariusze...
Intuicja się rozwija z biegiem czasu i można sporo rzeczy przewidzieć wcześniej choć na pewno nie wszystko. A chłopak niech się uczy też jak bardziej zainteresować dziewczynę itp. Jak nie teraz to kiedyś mu się przyda. Nawet jak sam teraz na to nie wpadł to jak przeczyta to będzie wiedział i wejdzie mu to w krew, taki się stanie i wcale nie można powiedzieć, że nie będzie w tym naturalny i to nie będzie on
Wszystko w porządku