Mam dość poważny problem. moi rodzice są dość bogaci i dzięki temu nigdy mi niczego nie brakowało. Może bogaci do za mocne słowo, ale trochę tej kasy jest. Mamy gospodarstwo i mieszkamy na wsi. Może to właśnie przez to moi rodzice, a zwłaszcza tata bardzo patrzy na status majątkowy moich wybranek serca. No i właśnie od pół roku jestem ze świetną dziewczyną. Ma super charakter, prawie żadnych gierek ani shit testów z jej strony. Wygląd też niczego sobie 8/10. Jeszcze krótko się znamy, ale wydaje mi się, że to dziewczyna dla mnie. Niestety u nich w domu się nie przelewa. Tata to zauważył, bo kilka razy zawoził mnie do niej. Wierci mi dziurę w brzuchu żebym znalazł sobie bogatszą dziewczynę. Nie mam pojęcia co w tej sytuacji zrobić. Nie chcę tego kończyć, bo naprawdę lubię tę dziewczynę. Na początku olewałem postawę taty, ale natknąłem się na jakiś temat w którym ktoś napisał, że czasem warto posłuchać się rodziców bo mogą widzieć coś czego my nie dostrzegamy. Co sądzicie o tej sytuacji?
To Ty jestes z ta panna a nie twoj tata.
Ja uważam ze ktos kto mial ciężej w życiu zawsze sobie lepiej poradzi później.
Podzielam zdanie Anarky69 moi znajomi tez sa dobrym tego przykładem.
Ty sie jej statusem nie przejmuj, napewno sobie poradzi i nie bedziesz jej musial sponsorowac w przyszlosci.
A Ty sam zaczniesz inaczej postrzegac pieniadze kiedy zaczniesz je sam zarabiac, powaznie.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Głupia gadka ojca...
Jesteś z dziewczyną dla kasy czy dla przyjemnie spędzonego czasu, uczucia, miłości i czego tak pragniesz od niej...?
Zastanów się co Ty wgl za durne pytanie zadałeś?
Pytasz się nas czy masz zerwać z dziewczyną, bo Twojemu ojcu nie podoba się, że panna ma niższy status społeczny i mnie kasy.
Rozumiem co ma na myśli Twój staruszek: "biedna dziewczyna, to pewnie jest z moim synem tylko dla kasy, chce go wykorzystać i tyle..."
Pogadaj lepiej z ojczulkiem i wytłumacz mu, jaka jest sytuacja, czy ta dziewczyna Cię prosi abyś jej kupił to, tamto, siamto...
Tak? To znaczy, że ojciec ma racje.
Nie? To powiedz ojcu prawdę i wytłumacz, że nie chcesz aby Cię ciągle starał się namówić na rozstanie się z nią.
I ogarnij się, bo chyba nie wiesz czego oczekujesz od dziewczyny, zakładając takie tematy na forum.
To, że ma biednych rodziców (bo ona sama nie odpowiada za swoją sytuację) nie znaczy, że nie może na to zapracować. Radzę Ci porozmawiać z tatą, chociaż jak go olejesz to też nie pożałujesz, to Twoje życie i Twoja dziewczyna, nie jego. Też mam kumpli z mało zamożnych rodzin, mało tego - mi samemu też się nie przelewa
Od swoich rodziców oczekiwałem tego, że będą mi dawać na co tylko dusza zapragnie, nie szanowałem pieniędzy i pracy którą trzeba włożyć, żeby cokolwiek "wyjąć". Za to w wakacje postanowiłem zarobić sobie trochę grosza (prawko, imprezy, koncerty itp itd się zbliżały)
Efekt? Całe dnie przez bite 2 miesiace ostrego zapierdolu, po to, żeby mieć na swoje widzimisię. Ale przynajmniej teraz wiem, że przez pracę da się coś osiągnąć, nawet jeśli mój tata nie jest Billem Gatesem.
Mało tego - z doświadczenia Ci powiem, że ludzie którzy musieli sami zapierdalać na "swoje", są silniejsi i zaradniejsi życiowo, poradzą sobie z trudnymi okresami, w przeciwieństwie do maminsynków i dzieci mamony. Peace.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
sam ocen, czy ciągnie od Ciebie kasę, czy oczejuje, ze bedziesz cały czas fundatorem. Zrob mały test - na jakiś czas zakręć kranik z forsą pod byle pretekstem. Zobaczysz, czy panienka zaczyna partycypowac finansowo w spotkaniach, czy zaczyna Cie olewac.
Jezeli laska nie ma funduszy, ale robi cos ze swoim zyciem, zeby w przyszłości poprawic swoj los (nauka, praca) to jest to dobra kandydatka. Jeżeli Twoj ojciec dostrzegł, że jedynie leży, pachnie i czeka to się zastanów. Jedni mają i nic nie robią, inni nie maja i nic nie robią. Oba warianty do dupy, tyle ze w pierwszym przypadku gnój wyjdzie, gdy sie bedzie na własnym utrzymaniu!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdzie Ty wyczytałeś, że tam jest jakikolwiek kranik z hajsem dla niej?
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
ja rozumiem: monte, świeczka i takie tam.... ale zakładam, ze facet przy forsie (niekoniecznie swojej) moze miec rozmach, z ktorego ona korzysta. To chyba nic niezwykłego. I bron boze tego jakos szczegolnie nie neguje... Ale jak sobie zrobią "chudy" miesiąc to się okaże, jakimi priorytetami kieruje się laska...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dzięki, takiej rady mi było trzeba, a nie negowania mojej sytuacji życiowej. Tak nawiasem mówiąc to cały tydzień pracuję w gospodarstwie, czasami nawet w nocy, a niedługo idę na studia zaoczne. Także pracuję na tą kasę
Kto z nią chodzi Ty czy Twoi rodzice?Chodzisz z nią bo Ci się podoba a nie dlatego ze ma lub nie ma kasy,jeśli Ci się podoba i jest dobra to broń ją,i z nią zostań...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Kurcze nie rozumie cie co ma piernik do wiatraka nie żyjemy w średniowieczu co ma wielkość majątku do uczucia Ja na twoim miejscu poważnie porozmawiał bym z ojcem
Moim zdaniem lepiej żyć w domku na drzewie z ukochaną kobietą niż z bogatą męczyć sie całe życie I jak kolega wyżej pisał dużo bardziej szanuje sie osoby które same coś osiągnęły a nie dostały to
Pozdro
Bądź takim człowiekiem że gdy twoja stopa dotyka podłogi gdy rano wstajesz diabeł w piekle mówi "No kurwa nie on wstał ...
guest dobrze mówi, sprawdź ją
od siebie dodam jeszcze, że dobrze byłoby porozmawiać z ojcem, może on widzi coś czego ty nie widzisz? zapytaj się go o to, "tato, mówisz mi żebym znalazł sobie bogatszą kobietę - chodzi ci wyłącznie o pieniądze czy zauważyłeś jakieś niepokojące sytuacje u mojej obecnej dziewczyny?"
Jeśli boisz się sparzyć nigdy się nie ogrzejesz ! Twój tato próbuje cię chronić
,ale jeśli powiesz sobie ! "Wolę być okradziony i zdobyć doświadczenie niżeli posłuchać taty i pozostać pod jego wpływem" Przestaniesz się bać tego co może się stać. Najwyżej stracisz pieniądze za stawianie kolacji itd; za to możesz zyskać kobietę do końca swych dni dającą ci wszystko co w niej najlepsze.
To zrozumiałem ojciec próbuje chronić syna ! i będzie to robił dopóki syn nie ukaże swej samodzielności ! I dojrzałości decyzji. Pogadaj z ojcem ,że jesteś gotów zaryzykować mimo możliwych strat ! Wtedy powinien dać ci spokój i zacznie cię wspierać niezależnie od tego jaką decyzję podjąłeś !
Pozdrawiam ^^
To niech się kurde usamodzielni !~!
zalogowałem sie na swoje konto specjalnie dla Ciebie powiem tak czy leci na Twoja kase czy nie dziwi mnie ze facet w wieku jakis dwudziestu kilku słucha sie ojca w takich sprawach Ty facet czy Twój ojciec ,,facetuje" za Ciebie? Ja zawsze mówie ze mam maluszka nawet nim przybywam czasem:) chodź mam troszke lepszy samochód:) i mówie ze biedny jestem:) tak najlepiej sprawdza sie co dziewczyna jest warta i jakie ma priorytety. Czesto widze na studiach jak kolesie przyjeżdzaja super bykami rodziców. Troche Ciezkiej pracy i tez mozna sie czegos dorobic dla tego testowanie jej to jedna sprawa ale proponuje byś najpier przetestował siebie... i nie mówie CI tego by obrażac czy cos. Pozdrów Tate:)
Mam 19 lat. W moim przypadku usamodzielnienie się nie jest takie proste nie będę tłumaczył dlaczego. A, i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie "szpanuje" pieniędzmi. Jeżdżę na przykład wiekowym Fiatem Punto no i ogólnie nie lubię wydawać pieniędzy na coś czego nie potrzebuje.
Dziewczyna jest dość nieśmiała i myślę, że faktycznie może mieć w sobie coś z desperatki
gdyby panienka była faktycznie cwana i na kasę/majątek łasa, to zaczęłaby od urabiania jego Starszych, zwyczajnie, szybko wkradłaby się w łaski, pokazywałaby jaka to z niej super synowa będzie itd... a może ojciec jest przeczulony??? a że trwa to raptem głupie pół roku, to jeszcze wszystko jest palcem na wódzie pisane... spotykaj się dalej, ale przyglądaj się wybrance - tylko bez uprzedzeń...
Ja to bardziej widzę problem w tym że słuchasz co gadają rodzice, masz 19lat i jeszcze wszystko może się zmienić, pewno pójdziesz na studia itp. więc bez sensu teraz cokolwiek zakładać czy krytykować przyszłą "małżonkę" która nawet nie wiadomo czy nią będzie, a jakby coś zawsze mozna podpisać intercyzę i sprawa będzie jasna
they hate us cause they ain't us
Wilzanin, szacunek, że ciężko pracujesz i zbierasz na studia. Wielu gości źle zrozumiało twoje "jestem przy kasie".
Szacunek, że jesteś na tyle dojrzały, by "nie olewać" starego.
Nikt tutaj nie wie, co dziewczynie siedzi w głowie. Ludzie wyżej mają rację, że ludzie z biednych rodzin często wyżej zachodzą od bogatych. Ale często też zostają niżej. Musisz sam ocenić jej charakter. Czyny, nie słowa. Nie rób "testów", które waliłyby sztucznością na kilometr, bo dziewczyna wyczuje, że pogrywasz.
Nie musi ci koniecznie stawiać "monte", ale czy np. zrobi dla ciebie coś do jedzenia, jak robisz u rodziców.
Jak widzisz swoją przyszłość? Co zamierzasz studiować? Czy uciekasz do miasta, czy będziesz robił w gospodarstwie.
A jakie ona ma plany na życie? Miasto czy wieś. Czy gdzieś cię uczy, czy będzie studiować.
Jeśli jesteś przekonany, że dziewczyna jest szczera, to pogadaj z ojcem. Powiedz mu: "lepiej jest mieć dziewczynę biedną i pracowitą niż bogatą i leniwą". Pracowita przysporzy majątku, leniwa odejmie.
Jeśli dziewczyna jest pracowita... Czy pracuje gdzieś, pomaga swoim rodzicom jak ty?
Jeśli się opierdziela, to jej nie skreślaj. Będziesz musiał ją nauczyć szacunku do pracy. Kobiety dopasowują się do silnych facetów.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
wiesz ja tez rolnik:) u nas niedaleko jest taki chłopak własnie który jak znajdzie dziewzcyne to ojciec specjalnie jedzie oglądać ,,hektary" i jesli nie ma super majatku ten ja skreśla wychodzi na to ze to on chyba chce sobie wybrac synowa dodam ze oni sa bogaci. Ojciec to ojciec sam nie miałem dobrego przykładu na wszystko musiałem zapracowac sam wiec wytłumacz mu to jakoś jesli Cie naprawde kocha to zrozumie.
Dziwie Ci się, że w ogóle, że rozważasz zerwanie z dziewczyną, która, jak sam piszesz Ci się podoba, przez to, że jej rodzice nie są na tyle zaradni jak twoi. Według mnie, to twojej dziewczynie może być z tym ciężej. Kobiety mają to do siebie, że myślą różne rzeczy. Jestem pewien, że ona może się bać, że ty, twój tata, mama, przyjaciele, wszyscy ludzie myślą, że ona jest z tobą tylko dla kasy. Dała Ci jakieś powody, żeby ku takiemu myśleniu? Jeśli nie, to bądź szczery z ojcem, a on to uszanuje.