Słuchajcie, kilka tygodni temu zerwałem z dziewczyną, bo mnie olewała tzn. flirtowała z innymi, pikantne smsy, rozmowy na fejsie, niby powtarzała, że jest ze mną, ale chwile po tym już zapominała o tym, jakbyście zobaczyli te jej rozmowy to byście jebli, np. pisze z kolesiem i mówi, że rżnie teraz marchewke takim dużym nożykiem i oczywiście z internetowym buziaczkiem ":*" koleś odpisuje, że lubi rżnąć, a ona "mnie? :*" no ja rozumiem, żeby nie okazywać zbytniej zazdrości ale to była przesada... zerwałem z nią, ale teraz ciągle o niej myślę, a dzisiejsza noc była najgorsza... przez całą noc mi się sniła, miałem kilka snów i w każdym była ona, uśmiechnięta i dobrze się bawiąca, jeden ze snów był strasznie realistyczny, było, że smsujemy, był tak realny, że jak się obudziłem to sprawdziłem skrzynke odbiorczą bo miałem wrażenie że to sie działo na prawdę, budziłem się kilka razy, jak asypiałem to znowu sen z nią... to się robi aż przerażające... próbowałem nawiązać z nią kontakt ostatnimi czasy, ale tak jakbym nie istniał, jakby się odcięła... nie wiem co robić... a zawsze myślałem, że umiem sobie radzić ze wszystkim i zawsze byłem raczej twardy... jak się obudziłem już ostani raz dzisiaj to mój mózg był zmasakrowany... chyba idę zaraz po pół litra... byliśmy razem rok, ale przez ten rok przeżyłem z nią więcej niż niektóre małżenstwa 10 letnie...
Alexxi... chyba większość z nas miała tu podobnie.
Faktycznie, grunt to czyms sie zająć. Najlepiej sportem. I niech cie boska ręka broni przed jakim kolwiek kontaktem z nią.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
a jeśli sama zainicjuje cokolwiek to zlewac?
Po pierwsze musisz sobie zadać pytanie czy naprawde chcesz mieć taką dziewczyne. Laske, której nie możesz ufać.
Poczytaj. Jest tu dużo dobrych blogów na ten temat.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
"byliśmy razem rok, ale przez ten rok przeżyłem z nią więcej niż niektóre małżenstwa 10 letnie" - możesz to rozwinąć ??
może już poroże Ci sie zaczęło przebijać przez czaszke, jest ucisk na mózg i stąd te sny... A jakbyś z nią został i by ci poroże całkiem wyrosło ty wogóle byś nie mógł spać, no bo jak sie położyć z rogami..
A swoją drogą; skoro teraz to tak przeżywasz, to może i przy niej byłeś taką galaretką za bardzo i jej to zaczęło uwierać..?
Zerwałeś z nią, więc jesteś na dobrej drodze. Zresztą bardzo dobrze zrobiłeś.
Sny o niej z czasem przejdą i pewno zaczniesz śnić o jakiejś pasażerce z autobusu;)
Jeszcze znajdziesz taką z którą będziesz mógł konie kraść;)
Hey. Stary nie wariuj tylko się ciesz! A z tym zabraniem się za sport to jestem na tak i na nie, dlaczego? Ponieważ uważam ze zabieranie się za cokolwiek z tak blachego powodu jak "nie myślenie o bylej" jest jakimś nieporozumieniem... dlaczego? A no dlatego ze to nigdy nie zdaje egzaminu
Weź się za sport z wlasnej chęci a nie z przymusu 

Polecam posluchac "sokol - reset". Inne tez maja wiec idz i bierz co ci się należy, zamiast spoglądać wstecz
.
A tak wracając do tematu to tak naprawdę z nia nie zerwales ponieważ twoje wpisy sugerują ze psychicznie dalej jesteś z nią w związku (podświadomie). Statystycznie kobiet na świecie jest znacznie więcej niż nas mężczyzn wiec olej ja i bierz się za wartościową kobietę, a takie istnieją, może nawet są blisko ciebie tylko oczka zarosly
Wiem co mowie tzn pisze, bo sam miesiąc temu zakonczylem związek który trwal 4,5 roku ( w tym 3 lata razem mieszkalismy) a powody mialem podobne do ciebie. I jeszcze jedno stary, napisales ze jesteś twardy.. nie obraz się ale skoro przejmujesz się czymś takim jak kobieta która ewidentnie na to nie zasluguje to jest wręcz przeciwnie
A tak wgl. To mój pierwszy post tutaj wiec SIEMA WSZYSTKIM xxDD
Mężczyzna sam osiągnie wiele, ale to odpowiednia kobieta pozwoli wznieść się mu na wyzyny. Panowie to WY wybierzcie ta najlepsza..