Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ja już dłużej nie potrafię

14 posts / 0 new
Ostatni
glinx11
Portret użytkownika glinx11
Nieobecny
Wiek: 20-kilka
Miejscowość: Raz tu, raz tam

Dołączył: 2009-09-21
Punkty pomocy: 10
Ja już dłużej nie potrafię

Jestem psychicznym wrakiem. Nie widzę sensu w dalszej egzystencji. Od paru miesięcy dostaję regularnych napadów szału i rozpaczy. Dziś po raz pierwszy od dziesięciu lat przez głowę przeszła mi myśl samobójcza. Żaden z moich planów samorozwoju z ostatnich lat nie wypalił. Na nic nie zdały się studia za granicą, siłownia, lekcje tańca, na próżno zmuszałem się do udziału w imprezach towarzyskich. Innych ludzi — nie tylko kobiet — boję się bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej, nawet jeśli znam ich od bardzo długiego czasu.

Ale przede wszystkim: nie mam już żadnej wiary w sukces. Kiedy udzielałem się na stronie, rozpamiętywałem porażki, ale jednak mimo wszystko przyszłość widziałem w jasnych barwach, choć naznaczonych wyboistą drogą. Dziś niczego takiego nie ma: kiedy spoglądam na swoje życie parę lat do przodu, nie widzę, tak jak kiedyś, atrakcyjnego biznesmena dzielącego wolny czas między randkami a spotkaniami w gronie przyjaciół — teraz widzę tylko nudnego urzędasa pracującego od 8:00 do 16:00, zamawiającego chińszczyznę na mieście, a potem zasypiającego na pościeli przesiąkniętej od łez. Ja już nie umiem uwierzyć. Staję przed lustrem i wmawiam sobie: "Jestem atrakcyjny, kobiety mnie pragną, każdy chce się ze mną przyjaźnić", ale głos w mojej głowie od razu krzyczy "NIEPRAWDA!". Nie potrafię go w żaden sposób uciszyć. Minęło już tyle czasu...

A miałem tyle dobrych chęci, tyle silnej woli. Byłem zdeterminowany, żeby się zmienić. Byłem gotów ponosić upokorzenie za upokorzeniem, ofiarę za ofiarą w drodze do celu. Dlaczego nic z tego się nie opłaciło? Co jest ze mną nie tak? Czy ktoś się na mnie mści? Za co?

Dziś czuję się bardziej zagubiony, niż kiedykolwiek wcześniej w życiu. Nie wiem, co mogę zrobić, ani tym bardziej co powinienem. Jestem kompletnie rozstrojony psychicznie, nie umiem już racjonalnie myśleć: jedyne, co mi przychodzi do głowy, to całkowicie zerwać ze wszystkimi ograniczeniami, które sam sobie narzuciłem w nadziei na namacalne efekty: skończyć z siłownią i dietą, olać pisanie pracy, pić i palić, ile mi się podoba, siedzieć w pokoju i nie ruszać się nigdzie bez absolutnej konieczności. Pokazać światu, jak bardzo go nienawidzę — bo taka jest prawda: nienawidzę świata. W snach widzę, jak dobieram się do osoby, która jest temu wszystkiemu winna, po czym rozdzieram ją na strzępy. Leżąc w łóżku przed snem ściskam rękami poduszkę, wyobrażając sobie, że to czyjaś szyja. Pragnę zadać komuś ból — i boję się, że tym kimś będę w końcu ja sam.

Trudno mi jest o tym wszystkim pisać — robię to przez łzy. Nie mam nikogo, z kim mógłbym o tym szczerze porozmawiać: nagrywam sam do siebie wiadomości głosowe, żeby stworzyć wrażenie, że ktoś jednak słucha. Ale tutaj moje kompetencje się kończą: jestem w kropce. Nie wiem co dalej. Wiem tylko jedno — boję się tego, co mnie czeka.

Boję się nawet tego, że w końcu zacznie mi się udawać, że okaże się, że to było tak naprawdę bardzo proste — a tym samym zmarnowałem najlepsze lata swojego życia. Nigdy bym sobie tego nie wybaczył. Brzmi to absurdalnie, ale tak po prostu jest. Tak to szczerze czuję.

Spróbujecie mi pomóc?

Expro
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 135

Powiem tak, dawno nie widziałem wpisu osoby, która jest faktycznie załamana. Osoby, która faktycznie może mieć depresję i to taką prawdziwą, którą potwierdzi specjalista. I to on powinien próbować Ci pomóc, bo sam tej pomocy chcesz. Jakbyś nie chciał, to byś tu nie pisał.
Zwrócę uwagę na dwie kwestie.
1. Myśli samobójcze, nikt przez internet nie jest w stanie Ci pomóc. Wątpię, czy ktokolwiek weźmie odpowiedzialność za Twoje życie do tego stopnia, że sam będzie Cię chciał wyprowadzić i to z myślą o realnej śmierci. Pojawiły się myśli samobójcze, szukaj pomocy u lekarza. Na forum, zwłaszcza o podrywaniu i samorozwoju możesz nie dostać takiej pomocy. Mimo, że np. ja jakbym był w stanie Ci pomóc, to bym pomógł. Czasem pewne rzeczy mnie przerastają, a to jedna z nich.
2. Rozrywasz osobę, która jest odpowiedzialna za Twój obecny czas w snach? Słuchaj, nie wiem co to za osoba, nie wiem co takiego zrobiła, że jesteś w takim miejscu w jakim jesteś, ale kluczowym momentem będzie zrobienie sobie porządku z tą właśnie osobą w Twojej głowie. Nie wiem kto to jest, ale zdemonizowałeś ją do granic możliwości. Tak jakby była jakimś bytem, tak potężnym, że nie jesteś w stanie sobie z nim poradzić sam w realnym świecie. I nie, nie jest. To zwykły człowiek, taki jak Ty i ja. Nie wiem kto to jest, czy to kobieta, chłopak, który Ci ją zabrał, ktoś z rodziny, ale wiem jedno, to zwykły człowiek, nie dodawaj mu siły i nie wmawiaj sobie, że kontroluje Twoje życie. Zwłaszcza, że jesteś dorosłym chłopem.
Nie wiem, czy ta osoba jest nadal w Twoim życiu i czy efekt jej działań powoduje Twoją depresję. Ale jeżeli tak, to czas ją z tego życia wyprosić.

To chyba jedyna pomoc, którą mogę Ci zaoferować. A z resztą, to obgadaj to z psychologiem, któremu powiesz więcej niż nam.

Trzymaj się.

martini5671
Portret użytkownika martini5671
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2018-04-15
Punkty pomocy: 6

Moim zdaniem powinieneś zasięgnąć pomocy specjalisty. Nie jestem psychologiem i nie mam pojęcia jak ci pomóc ale za każdym razem kiedy przychodzi ci myśl żeby popełnić samobójstwo to zostaw tą czynność na jutro. Następnego dnia znów przełóż samobójstwo na następny dzień. I tak w kółko...

Tutaj masz nazwę filmiku na yt z którego znam ten "schemat":

Young men’s hidden pain: Suicide, heartbreak and loneliness | Must Watch for Depressed Teenagers!

Polecam ci obejrzyj całość na pewno ci pomoże.

Pozdrawiam ciebie życzę ci powodzenia w życiu, będzie dobrze stary Smile

gonzalo
Portret użytkownika gonzalo
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Dolnoślaska

Dołączył: 2010-01-04
Punkty pomocy: 83

CZesc Glinx . Znam Twoja historie , kiedys wymienilismy pare slow na forum ogolnie pojawiles sie wtym samym czasie co ja . Powiem Tobie jedno - nie poddawaj sie , walcz dalej. Myslisz ze ucieczka do picia palenia to jest rozwiazanie _ NIE. Bo na nastepny dzien budzisz sie i znowu jest to samo. I co dalej bedziesz pil , palil az przepijesz zycie i az tak do konca > Szkoda czasu na takie zycie, mozesz spedzic je w znacznie lepszy sposob . Twoj wpis jest wolaniem o pomoc ktorej moze udzielic Tobie specjalista , i nie zastanawiaj sie dlugo nad ty czy isc czy nie isc. Moze byc tylko lepiej i niech to Cie napedza . Trzymaj sie mocno Smile

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

Chlopie Ty nienawidzisz swiata i on Ci odplaca tym samym. Co on Ci zawinil? To Ty kreujesz wlasna rzeczywistosc. Kazdy kto kolo 2010 roku sie tu zarejesteowal kojarzy Ciebie i Twoje wpisy. Jestes emocjonalna i inteligentna osoba ale nie obwiniaj swiata za stan rzeczy jaki masz.

Wlasnie. Miales checi ale nic poza tym. Bo gdzies w Twojej glowie i tak tlila sie mysl, ze i tak to wszystko psu na bude. Nie potrafisz sam sobie pomoc. Nie kontrolujesz swoich emocji. Szukaj pomocy na zewnatrz, bo wewnetrznie jestes wrakiem. Wiesz czym jest pieklo wybrukowane?

Chlopie dzialaj bo jestes tutaj zarejestrowany 9 lat, a nic nie wyniosles. Piszesz o silowni, diecie. A w moim rozumieniu przeczytales tutaj co nie co i tak stales sie ta strona, robocikiem, a nigdy nie byles soba. Bo chlopaki mowili zrob tak czy siak, a wyszlo jak zawsze. 9 jebanych lat qrwa w piach. Jakby kazdy z uzytkownikow mial pisac, jak i ile razy od zycia i kobiet dostal po dupie to bylby to portal dla samobojcow, a nie o podrywaniu i poprawie swojego mindsetu.

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"

SiemaneczkoMord...
Nieobecny
Wiek: 94
Miejscowość: ObokWarszawy

Dołączył: 2018-04-27
Punkty pomocy: 1

Co sprawi ze będziesz szczęśliwy ? Idź na terapię zanim zrobisz Sobie albo komus krzywdę . Pamiętaj życie to najcenniejszy dar jaki dostałeś.

grzdyl
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-05-04
Punkty pomocy: 3

Kolego, spróbuję Ci pomóc tak jak potrafię w tym wpisie. Musisz zrozumieć kilka rzeczy. Dużo czasu i chłonięcia wiedzy zajęło mi sobie uzmysłowienie tego, o czym Ci teraz napiszę.

Na początku zacznij oglądać ten kanał:
https://www.youtube.com/channel/...

Bardzo mądra kobieta, która ma mądre rzeczy do powiedzenia. Zacznij od odstatniego filmu - "Spojrzenie na przeszłość".

Teraz kilka słów ode mnie:

1. Twoje szczęście zależy tylko od Ciebie. Przestań oczekiwać, że znajomi, przyjaciele i kobiety sprawią, że staniesz się nagle szczęśliwym człowiekiem.

Życie mnie nauczyło, że wszystko, absolutnie WSZYSTKO może się skończyć nagle, bez zapowiedzi, bez ostrzeżenia i drogowskazu na przyszłe dni. Ludzie odchodzą i przychodzą, poza jedną osobą. To właśnie Ty! Do końca życia będziesz sam ze sobą, tego możesz być pewien. Kochaj siebie, walcz o siebie, dbaj o siebie, myśl o sobie. Tylko to jest ważne w perspektywie pozostałych lat przed Tobą.

Nie chodzi o to, żeby być zamkniętym na cały świat i nie liczyć się z nikim, ale zrozum do cholery, że Ty jesteś najważniejszą osobą w Twoim życiu i tylko Ty masz realny wpływ na to jak ono będzie wyglądało. Źródłem szczęścia jest również przede wszystkim to, co Ty robisz.

2.Sens egzystencji jest dokładnie taki, jaki sobie nakreślisz. Dla jednego to będzie dymanie na prawo i lewo, dla drugiego zawodowy sport, dla trzeciego rodzina, a jeszcze dla innego badania naukowe uber alles. Życie ma tylko taki sens, jaki ma ono dla Ciebie. Mówi się, że w życiu chodzi o to, żeby być szczęśliwym. Nie do końca się z tym zgadzam. Szczęście to stan zazwyczaj przejściowy, bo zawsze i tak zderzysz się głową z murem. Każda chwila szczęścia będzie przeplatana chwilami nieszczęścia. Takie jest życie i trzeba przejść przez tony gnoju, żeby zrozumieć, że każda porażka, każda kłoda pod nogi i każdy moment zwątpienia jest tylko po to, żebyś się rozwijał jako człowiek. Jako mężczyzna.

3. Żadnego samobójstwa. Jesteś dorosłym mężczyzną, który doskonale wie, że od problemów nie wolno uciekać. Cokolwiek się dzieje - musisz po prostu się postawić i wziąć na barki te trudności. Za jakiś czas będziesz bardzo dumny, że mogłeś liczyć na siebie, kiedy było źle.

Chłopaku, przestań się zaduszać własną złością. Zrozum, że to jest bez sensu. Ty masz walczyć, a nie szukać ulgi w używkach, porzucaniu własnych postanowień. Wiem, że to oklepane, ale oglądaj sobie w ciężkich momentach. To bardzo inspirująca i mądra scena:

https://www.youtube.com/watch?v=...

Pisz w temacie, spróbuję Ci podrzucić trochę więcej materiałów, które naprostują Twoje myślenie. Zacznij od tego co Ci wrzuciłem.

Bądź silny chłopaku, wierzę w Ciebie.

Creedence
Portret użytkownika Creedence
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-09
Punkty pomocy: 520

Nie masz żadnej wiary w sukces, a czym dla Ciebie jest sukces?
Włożeniem penisa w cipkę?
Miałeś w chuj determinacji i jaj do podrywania, zaliczyłeś małe sukcesy ale czy naprawdę tego chcesz? 9 lat robisz coś w tym kierunku, warto byłoby ten charakter zainwestować w coś całkowicie innego, odpuścić i po prostu nie ryć sobie bani podrywaniem.

Jesteś inteligentny, więc może warto zmienić pracę? Nawet jeśli będzie Cię nudzić to przynajmniej pieniądze w jakimś stopniu to wynagradzają.
Możesz znaleźć tani lot, wziąć urlop i polecieć na krótkie wakacje. Wtedy możesz spróbować wszystkiego od picia w godzinach porannych po LSD w godzinach wieczornych.

Nie każdemu jest pisane posiadanie 5 kobiet na jedno kiwnięcie palcem, pisze o tym bo pewnie dlatego jesteś na siebie zły.
Kobiety nie są najlepszą częścią życia.

Zresztą nasze rady są tutaj chuja warte, bo tak naprawdę dokładnie nie znamy sytuacji a każdy w internecie przedłuża sobie penisa pisząc o tym jaki on jest świetny. U dużej ilości osób doba ma 48h, prowadzi niesamowite życie o którym opowiadają coache, po godzinie tańczenia w klubie zabiera do domu kobietę 10/10 która tak naprawdę okazuje się zwykłą klubowiczką 4/10 nie mającą nic do zaoferowania oprócz cipki.
Także porównywanie się do innych jest bez sensu.

Polecam reddit/r/depression oraz /r/suicidewatch przeczytaj najbardziej punktowane posty, wiele osób ma problemy i czasami można trafić na złotą radę.
Druga sprawa, zapisz się do psychoterapeuty, i nie bierz na razie żadnych prochów.

Pamiętasz jak jakieś 3 lata temu napisałem do Ciebie z pytaniem jak Ci sie żyje? Było dobrze, byłeś bliski tego czego chciałeś i ja dalej w Ciebie wierze.

Kimasxi
Nieobecny
bi-curious woman
Płeć: kobieta
Wiek: 27
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2017-10-14
Punkty pomocy: 300

"ale głos w mojej głowie od razu krzyczy NIEPRAWDA!" - pewnie masz bardzo silnego tzw. wewnętrznego krytyka/superego. Ostatnio znalazłam informację, że jeśli reagujesz silnym oporem na pewne treści, np. masz negatywnego triggera, gdy słyszysz, że jesteś «dobry/atrakcyjny/itp», to musisz zmodyfikować swoje sugestie tak, by przeszły bez alarmu, np. że "jest jeszcze wiele do nauczenia się, ale jesteś już W MIARĘ dobry/atrakcyjny".
https://youtu.be/BqniNewzT3g?t=3...
Naucz też innych ludzi jak mają do ciebie mówić.

Silnego wew. krytyka mają ludzie, którzy przeżyli jakąś traumę (każde negatywne emocjonalnie doświadczenie, z którym nie byli w stanie sobie poradzić, więc w konsekwencji rozwinęli jakieś strategie radzenia sobie). To taki sadystyczny, zinternalizowany rodzic, który karze ich za niespełnienie wymagań dot. ich wyimaginowanego idealnego Ja. Możesz mieć zaburzenie osobowości, ale możesz też po prostu przejawiać cechy narcystyczne (obczaj covert narcissism). Ten nudny urzędas, to jakieś 80% społeczeństwa? Nawet nie, pewnie większość ma gorzej, ale wiesz do czego biję - chcesz się czuć specjalny.

"a tym samym zmarnowałem najlepsze lata swojego życia" - no jak będziesz sobie wkręcać, że życie kończy się po dwudziestym którymś roku życia to tak się będziesz czuł Smile Dałeś się tak bardzo wkręcić w korposzczurzy mainstream, że masakra. O to im chodziło, teraz przyjdą do ciebie "kup pan zegarek, kup pan super kurs na samorozwój, kup pan feromony, kup pan blablabla" - zostałeś idealnie przygotowany Smile Aha, jeszcze może przyjść kobieta "Kochanie, jesteś wyjątkowy!" i stracisz pół majątku.

W życiu nie chodzi o to by ludzie cię lubili i doceniali za to jak bardzo się starałeś. Ludzie to drapieżne zwierzęta i wyrachowane maszyny. Gdy jesteśmy dziećmi, po prostu dają nam inną mapę, wiesz? Ona jest nieaktualna po 20 latach.
Także możesz się już przestać starać, bo w tym twoim staraniu pewnie wszędzie są "doczepione stringi" - zastanów się dlaczego tak naprawdę chcesz być idealny, może myślisz, że jakaś laska dostrzeże w tobie kogoś wartościowego (trigger?), bo sam nie potrafisz. Pamiętaj, że wiele tego co nas spotyka w życiu to czynniki losowe.

Pracę skończ, resztę pierdol - uważam, że potrzebujesz odpocząć od swoich wydumanych wymagań od siebie. Zamiast ćpać wystarczy, że przestaniesz mieć styczność z mainstreamem (brak ludzi, brak tv, brak forum = ma być zero triggerów) i skupisz się na czymś co sprawi ci przyjemność. I tak nie będziesz tym idealnym czymś jak masz tyle oporu. Najpierw musisz się nauczyć wszystko pierdolić, bo masz za mało dystansu do siebie. Za jakiś czas może ci się po prostu zachce samemu z siebie chodzić na siłownie na zasadzie bo to jest fajne. A jeśli nie, to odnajdziesz coś bardziej autentycznego. A swoje superego musisz haknąć, bo pewnie masz spirale negatywnych myśli, których nie kontrolujesz. Szukam wiedzy w temacie, jak coś znajde to ci będę podrzucać.

"There is no glory in being well-adjusted in a maladjusted society" — RSD Tyler

Stormbringer
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: Brak danych

Dołączył: 2011-11-29
Punkty pomocy: 167

Smutna stara prawda to taka, ze dopoty dopoki nie pomozesz sobie sam nic ani nikt Ci nie pomoże. Twoja siła musi wyplywac z wewnetrz i musisz byc twardy jak skala. Wiadomym jest, ze czlowiek to z natury chwiejna istota, czesto miewa watpliwosci, rozterki jednak powinno sie to przezwyciezyc i isc dalej.

Tak jak w starej piosence Nalepy "silne drzewa glaszcze wiatr" i tak juz jest ten swiat zbudowany. Jezeli sie z tym pogodzisz i wezmiesz sie w garsc wszystko stanie sie prostsze. To moze i sa puste frazesy bo nie powiem Ci "hej, glowa do góry!" jednak naprawde musisz sie podniesc. Kazdy z Nas tutaj miał wieksze lub mniejsze kryzysy. Po dluzszej refleksji mozna dojsc do wniosku, ze jest tu gro osób inteligentnych i wrazliwych szukajacych fajnego zwiazku z kobieta opartego na szczerosci i zaufaniu. Wiadomo, ze zycie nie obfituje w osoby- kobiety, ktore sa swietne i przez to, ze rzadko trafiamy na "fajny" model, wracamy tutaj. Chlopaki probuja Ci pomoc i maja racje w swoich slowach. Wiekszosc z Nas przez dlugie lata nie trafilo na ten "fajny" model a wielu jeszcze szuka. Na swiecie jest pelno gowna i zepsucia, stad tak trudno "zbudowac" wlasne zdrowe wartosci. Swiat pełen jest syfu i wystawia te wartosci na probe.

Powinienes jednak dostac tez, oprocz tych wszystkch rad, porzadnego meskiego kopa w dupe. Nie mozesz sie tak rozklejac i zachowywac sie jak pseudo kobieta. Naprawde wez sie w garsc i jezeli startujesz znowu od zera trudno, widac tak musi byc. Wyciagnij ze swoich danych bledow wnioski tzw. feedback. Pamietaj, ze porazek nie ma, sa tylko doswiadczenia. Pomysl nad doswiadczeniami, pomysl co mogles robic zle i rob cos innego. Ja startowalem od zera setki razy.

Pozdrawiam

Stormbringer

Frost
Portret użytkownika Frost
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-05-15
Punkty pomocy: 509

glinx11 Kminiłem co ci odpisać, bo kojarzę Cię, ze starych wpisów, ale sam nie wiem. Może to ci pomoże.

https://www.youtube.com/watch?v=...

Pozdro

Kierunek przód przez całe życie ! Smile

grzdyl
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2018-05-04
Punkty pomocy: 3

Sprawdź jeszcze:

https://www.youtube.com/watch?v=...

syouth
Włączona
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 211

Nie wiem co Ci powiedzieć, mogę tylko zapewnić, że będzie lepiej, że nie można się poddawać nawet po paśmie porażek.

Ja mam 37 lat, nie jestem już młodzieniaszkiem, w tym czasie udupiłem 17 lat życia na dwa związki, które miały być tymi najważniejszymi, miała z tego powstać rodzina którą zawsze pragnąłem. Nie powiem po pierwszym byłem wrakiem, nie ogarnąłem się szybko, jednak w końcu się ogarnąłem. Pomiędzy kolejnym LTR było sporo kobiet, odbijałem sobie. Przyszedł kolejny, i znowu wiele lat w dupę. Do tego wiele, naprawdę wiele powodów do zmartwień, najpierw matka zachorowała na raka - już 4 lata walczy, teraz okazało się że ojciec ma raka płuc, nie dają mu dużo czasu. Ja lawiruję jakoś między moim życiem, pracą na etat, prowadzeniem firmy, pomaganiem rodzicom jak mogę, a resztkami życia osobistego. Jest w chuj ciężko, jednak właśnie to mnie napędza i daje mi siłę żeby się ogarnąć. To własnie ten natłok złych rzeczy mnie zmobilizował w końcu żeby zakończyć drugi LTR, który mi dodawał tylko zmartwień. To właśnie te negatywne rzeczy zmobilizowały mnie żeby zawalczyć jeszcze raz i związać się z mega kobietą, ogarnąć swoje życie, uporządkować, przewartościować pewne rzeczy. I nie wiem czy w końcu mi się ułoży to życie, ale na razie cieszę się tym co mam, nawet jeżeli nie ma tego zbyt dużo.

Wiem, że to są puste frazesy, ale kolego, zawsze będzie ciężko, zawsze przytrafiają nam się rzeczy które potrafią załamać, zdołować. Jednak Ty, zamiast się nimi zadręczać, postaraj się czerpać z nich siłę i naukę.