Witam wszystkich 
Jestem osobą otwartą, szczerą, bezpośrednią, pewną siebie, czasami na granicy arogancji. Mój problem polega na tym, że za bardzo nie mam pojęcia jak spowodować, by płeć piękna zaczęła inwestować we mnie. Na spotkaniach buduję komfort, moja bezpośredniość, wygłupy (na pewno nie robię z siebie błazna
) i poczucie humoru sporo w tym pomagają bo odwdzięczają się rozszerzonymi źrenicami oraz szczerym uśmiechem. Już na pierwszym spotkaniu dochodzi do dotyku, gdzie chwytam za ramię, bawię się jej dłonią, itp. Wydaje mi się że są mną zainteresowane bo jak czasami je mijam na mieście czy coś to uśmiechają się albo i nawet same pierwsze zagadują. Po paru spotkaniach (powiedzmy 5-6) przestaję się pierwszy odzywać poprzez fejsa, komunikatory, nie inicjuję jako pierwszy spotkań jak dotychczas to robiłem i ..... nie odzywają się ani nic. Wiecie może w którym momencie popełniam błąd ? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Więcej tajemniczości i niedostępności. Zamiast ' chłodzić ' po 5-6 spotkaniach, zrób to po 3.
Nie wykładaj całego siebie na tacy, pozwól niech kobieta Cię sama odkrywa, po kawałeczku
Myslę że takie zachowanie w połączeniu z Twoimi cechami da wybuchową mieszankę na kobiety!!!
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Może po prostu oprócz tego że zajebiście zachowujesz się na pierwszych spotkaniach nie masz nic innego do zaoferowania? a jak Twój lifestyle? robisz coś ciekawego? masz o czym opowiadać? możesz być osobą otwartą, szczerą, bezpośrednią, pewną siebie, czasami na granicy arogancji ale jeżeli Twoje życie jest po prostu nudne to te cechy nie zatrzymają kobiety mogą ją co najwyżej wstępnie zainteresować.
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
przecież pisze że jest osobą pewną siebie na dodatek zajebiście buduje komfort
to by jej nie pocałował?;P
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Oczywiście po 1 spotkaniu buziak w policzek. Czasami jak chcę je pocałować (zazwyczaj na 2 spotkaniu) to część odwzajemnia a część odchyla się do tyłu to wtedy szybko do ucha szepczę "nie jestem taki szybki" albo "myślałaś że chcę Cie pocałować ? pfff" oczywiście z uśmiechem na twarzy.
)
Oczywiście nie dodałem że ten problem mam z dziewczynami które mają chłopaków, mają jakieś odchyły po poprzednich związkach itp. (nie zabieram się za dziewczyny moich kumpli albo tych których nawet znam z widzenia
Co do tajemniczości. To na spotkaniach zazwyczaj się pytają co studiuję to odpowiadam "a na kogo Ci wyglądam ?" albo jak się bawimy w pytania, np. "w jaki sposób byś mnie zaskoczyła gdybyś się pierwsza obudziła po wspaniałej nocy a ja dalej bym spał ?" to coś tam odpowiadają i czasami leci pytanie "a widzisz mnie w swoim łóżku ?" to mówię "no ktoś musi mi rano przynieść kawę i śniadanie do łóżka
więc wprost zazwyczaj nie odpowiadam (chyba na tym polega tajemniczość moim zdaniem, ale jak się mylę to poprawcie)
Za dużo rutynowych tekstów, za mało naruralnosci. Pewnie masz wyuczone odp i schematy to kobiety wyczuja. Postaraj sie
Nie myśleć jak wzbudzić w niej zainteresowanie, przestań zastanawiać sie aż tak i analizować każde zdanie które chcesz powiedzieć. Zreszta moze i to nie jest zgodne z zasada tej str ale od zawsze było tak ze na spotkania jak nie ma jeszcze zwiazku zaprasza facet i dla mnie było to zawsze oczywiste
Część pytań zaczerpnięta z różnych źródeł (na samym początku zarzucam je by "wyczuć" je, patrzę jak na nie reagują), odpowiedzi już nie, bo akurat mam wybujałą wyobraźnię. Nie analizuję za bardzo tego co mówię. Słucham co do mnie mówią, wyłapuję kluczowe słowa i rozmowa dalej się ciągnie, albo jak już pada nieprzyjemny temat to posłucham chwilę moment i od razu zmieniam. Jak już napisałem, moim celem są dziewczyny "trudne" do poderwania (po prostu takie mnie kręcą najbardziej)
Żeby kobieta inwestowala:
1. podczas rozmowy dobra jest kontrolowana martwa cisza wtedy siedzisz komfortowo, uśmiech na twarzy a ją stresik lapie i wymyśla temat do rozmowy tym samym inwestując w Ciebie.
2. bycie wyzwaniem - nie dawanie siebie na tacy czyli:
. Bycie lekko tajemniczym,
. Nie pokazywanie większego zainteresowania niż pokazuje kobieta,
. Kontakt 50/50,
. Zamiast sztucznego planowanego p&p lepszy jest naturalny p&p działa on wtedy gdy zajmiesz sie swoim życiem, praca, pasjami itd.
podsumowanie. Bądź wyzwaniem !!!
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Z kontaktem to tak do końca się nie zgodzę bo wiadomo że na początku facet daje więcej od siebie, angażuje spotkania, itp. Dopiero po pewnym czasie występuje te 50/50 a co do reszty to się zgadzam, chociaż dalej nie mam zadowalającej mnie odpowiedzi.
Żeby szybko złapać inwestycję w drugą stronę musisz mieć niestety zajebisty socjal w oczach laski (piszę o szarej masie - czyli większości). W innym wypadku często droga jest długa, usłana kolcami a finał niepewny. Stąd zaleca się zawsze uważanie, żeby relacji nie przeinwestować od razu bo to się skończy w budzie dla psów
Poza tym od początku trzeba dawać sygnały, ale ja z kolei nie daję ich wprost na zasadzie "lubię jak się odzywasz pierwsza" - bo takie stwierdzenie często wywołuje efekt zapartej krowy na zasadzie zrobię Ci na złość i co mi zrobisz?

Ja działam przez przykład czyli np mówię jak fajnie się rozwija relacja kolegi, bo jego dziewczyna to wiesz...taka z inicjatywą jest
Ekstremalnie możesz z czasem doprowadzić nawet do 20/80 na swoją korzyść ale to już jest patologia (miałem tak kiedyś i szkoda autentycznie mi było dziewczyny).
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Nie ma KC .
Nie ma KC, wiec po kilku spotkaniach zostajesz przyjaciółka z kutasem, a że one maja przyjaciółek w piździet, to urywaja kontakt, bo kolejna kolezanka nie jest im potrzebna.
Moj zdaniem najlepsza rada, trzeba działać szybko bo życie jest krótkie
@Majetas
Po prostu nie chciałem zbyt długiego postu bo nikomu by się nie chciało tego czytać.
Jak napisałem w kolejnych postach jest KC jak najbardziej
@expat
Jestem osobą bezpośrednią (co ma swoje plusy i minusy) więc po jakimś czasie im mówię że nie lubię jak JA na okrągło wychodzę cały czas z różnymi propozycjami, pierwszy się odzywam itp. (oczywiście podczas spotkań droczę się z dziewczynami, nie odpowiadam cały czas wprost gdzie zawarłem to w poprzednich postach)
@Panie HeadCrusher
Jak już napisałem w ten sposób prowokuję je by pierwsze się odezwały, napisały czy umówiły się na spotkanie dlatego to stosuję
Bo nie lubię wszystkiego robić bo czuję się tak jak by mi tylko miało zależeć, albo był needy.
I przypominam, że to dotyczy tylko dziewczyn które mają chłopaków
(po prostu wtedy nie jest tak łatwo z dziewczynami co mnie to kręci). Inna ciekawostka jeszcze. Widzę, że wtedy zazwyczaj bywają w tych miejscach w których ja zazwyczaj przesiaduję, ich koleżanki wypytują się mnie "nagle": "a jak tam z XYZ ?" albo częściej przesiadują na fejsie. Ale jestem uparty niesamowicie z natury, więc nie odzywam się dalej pierwszy 