Jutro mam się spotkać z panną będzie to nasze spotkanie nr 5 ale dzisiaj doszło do małego spięcia między nami. Panna raz okazuje zainteresowanie raz olewa więc i ja zacząłem robić tak samo. Co do jutrzejszego spotkania chciałem jej jutro powiedzieć że chce z nią wyjść na imprezę w sobotę miała to być taka mała forma rewanżu z mojej strony bo ona cały czas zaprasza mnie do siebie. Dziś wchodzę na fb zagadała mnie rozmawiamy i w pewnym momencie mówi że kolega zaprosił ją w weekend jako osoba towarzysząca no i z moich planów wyszły nici i wkurzyłem się bardziej nie tym że idzie z kolegą ale bardziej tym że już miałem jakiś plan a spalił na konewce. I tak to się zebrało do kupy z tym że raz okazuje zainteresowanie raz jest obojętna że powiedziałem jej że z tego nic nie będzie i ona wtedy chciała żebym jej to wyjaśnił dlaczego tak? No i jej powiedziałem co mi się nie podoba ( jeśli coś mi się wyraźnie nie podoba to ja nie lubię trzymać tego w sobie i potem pokazywać jakieś dąsy ) no i ona zaczęła mi to wyjaśniać że nie rozumie czemu tak robię bo jest wobec mnie szczera. Potem już wszystko sobie wyjaśniliśmy ale też zacząłem się zastanawiać czy warto ją zabierać na jakąś imprezę bo powiedziała że przychodzą znajomi współlokatorów. Bo kwestia jest taka że spotykamy się ale na imprezę u siebie w mieszkaniu jeszcze mnie nie zaprosiła a było już ich kilka. Co byście poradzili na moim miejscu? Wiem że na pewno muszę trochę wyluzować
Rownież zastanawiam sie o co chodzi?
Uśmiechaj sie.
jestem tego samego zdania
bełkot jakiś
Wyszedłeś na sfochanego mój Drogi... Trzeba będzie też iść gdzieś z jakąś koleżanką na imprezę. Zresztą, to ona ma Ci zadawać pytania i składać takiego rodzaju pretensje.
Dziwię się tylko, czemu dziewczyna się usprawiedliwiała. Coś jest na rzeczy.
"no i ona zaczęła mi to wyjaśniać że nie rozumie czemu tak robię bo jest wobec mnie szczera."
Zrzucenie odpowiedzialności i winy na Ciebie. Nie wdajesz się w takich sytuacjach w dyskusje. Mówisz co Ci leży na sercu i albo dziewczyna to zrozumie, albo nie. W dodatku ładnie się wybieliła...
" Dziś wchodzę na fb zagadała mnie rozmawiamy i w pewnym momencie mówi że kolega zaprosił ją w weekend jako osoba towarzysząca no i z moich planów wyszły nici i wkurzyłem się bardziej nie tym że idzie z kolegą ale bardziej tym że już miałem jakiś plan a spalił na konewce."
Nie jest źle, bo Ci to powiedziała. Zastanów się jednak czego od dziewczyny chcesz...
"Potem już wszystko sobie wyjaśniliśmy ale też zacząłem się zastanawiać czy warto ją zabierać na jakąś imprezę bo powiedziała że przychodzą znajomi współlokatorów. Bo kwestia jest taka że spotykamy się ale na imprezę u siebie w mieszkaniu jeszcze mnie nie zaprosiła a było już ich kilka. Co byście poradzili na moim miejscu?"
A wyraziłeś wcześniej taką potrzebę? Poza tym, miałaby Cię zapraszać bo się spotykacie? Ona na tych "domówkach" dobrze się bawi w swoim gronie i widocznie nie chce, żebyś na te jej zabawy patrzył.
Chcesz zaprosić to zapraszasz. Jak przełoży lub odmówi po wcześniejszym zaakceptowaniu, wtedy olewasz dziewczynę do skutku.
Jak dla mnie, dziewczyna się Tobą powoli zaczyna bawić, nie jesteś dla niej wyzwaniem. Powoli przegrywasz sytuację. Gierki niewiele Ci dadzą a sztuczne olewanie zostaw bo nie masz czego schładzać.
Czyli powinienem pokazywać swoje zaangażowanie nawet gdy mnie olewa? Właśnie zaczęła sobie tłumaczyć że mi chodziło o to że nie wysyła mi buziaków smsami czy fb ( padłem ze śmiechu ) napisałem że to nie chodzi o buziaki ona że nie wie w takim razie o co chodzi na to ja że już Ci wyjaśniłem o co chodzi temat skończony potem zszedłem z fb wchodzę za jakieś 3 godz patrzę aż 6 wiadomości od niej i znowu z tymi ,,buziakami'' napisałem że generalnie wolę całować się na żywo ona dalej temat ja nie mam ci już nic do powiedzenia w tej kwestii bo temat jest wyjaśniony. Odnośnie tej imprezy napisałem ok i że idę ze znajomymi to ona potem że za tydzień będzie mogła
Nie. Powinieneś czymś się zająć, żeby nie myśleć o sztucznych gierkach bo tylko Ty się przez to wkręcasz.
Szukasz problemów na siłę. Wyjdź gdzieś i odpocznij od tego.
Jedyne co mnie dziwi - dziewczyna się usprawiedliwiała więc świadomie zrobiła coś, żebyś się jeszcze bardziej wkręcił.
Myślała, że została odczytana i zaczęła się bronić w podany wyżej sposób.
Na to, że się Tobą bawi, masz argument wyżej, napisany przez Ciebie. Potwierdza to jej reakcja. Nawet sama potem wyszła z propozycją spotkania, więc się boi, że odrobinę przedobrzyła. Stawiam, że nie miała zbyt wielu chłopaków przed Tobą.
No takiego prawdziwego przede mną to miała jednego. Czyli skoro się bawi to powinienem dać sobie z nią spokój?
Bawi się Tobą, bo sam nie wiesz czego do końca chcesz. Tak jak mówię - są to bardzo delikatne zabawy, łatwe do odczytania. Dziewczyna nie umie zachować zimnej krwi, z racji tego, że niewiele w życiu manipulowała...
Mają one na celu tylko bardziej wkręcić Cię w relację i to nie jest coś złego, bo wszystkie to robią.
Chodzi o to, że Ty się na te zabawy dajesz nabrać, co ewidentnie widać po tym temacie.
Piszesz, że Cię olewała a wychodzi na to, że tylko przestała przysyłać Ci jakieś buźki.
Teraz zastanów się, czy za bardzo nie wyolbrzymiłeś sytuacji i co dokładnie czujesz. Bo moim zdaniem tak już się wkręciłeś i tak Ci zależy, że myślisz o takich szczególikach.
Spokoju sobie nie dawaj, bo dziewczyna jest wobec Ciebie szczera i popycha relację na przód. Chodzi o to, żebyś zaczął od siebie, bo Ty powoli to wszystko psujesz poprzez swoje myślenie.
Teraz sobie odpowiedz, czy poprzez zostawione wiadomości po Twojej akcji i czy ta propozycja spotkania za tydzień są oznaką umierania relacji?
Podałem Ci też parę porad, gdyby taka sytuacja kiedyś się też zdarzyła. Nie pozwól zrzucać winy na siebie, kiedy wiesz że coś Ci nie odpowiada a już na pewno nie wkręcaj się w awanturę. Mówisz co masz powiedzieć i tyle. Kiedy nie masz racji, nie zaczynaj kłótni.
Ale mi nie chodziło o jakieś buźki w wiadomościach to ona tak sobie wymyśliła że mi o to chodzi po prostu wiem że gra ze mną w coś co wyczytałem na tym portalu nazywa się Push&Pull. Czy to jest oznaka umierania relacji? Myślę że nie będzie pod warunkiem że ja zmienie swoje podejście
Na stronę podrywaj.org przychodzimy z własnym rozumem i swoim zdaniem. Lepiej stąd uciekaj, bo dzięki tej wiedzy idziesz nie w tą stronę co potrzeba.
Z dziewczyną jest w porządku (jeżeli zignorujemy schematy kobiet) tylko z Tobą jest coś nie tak.
Posługujesz się radami z tej strony w nieprawidłowy sposób i stosujesz je wtedy, kiedy w ogóle nie są potrzebne.
Jedno zdanie w moim pierwszym poście zawiera ironię, ukazującą jak ślepy na te wskazówki jesteś.
Więcej jaj i zdecydowania w Twoim postępowaniu
i staraj się na przyszłość pisać ze zrozumieniem. Co do tego kolegi co ją zaprosił Twoje zachowanie pokazało jej że jesteś niedojrzały emocjonalnie myślę że w jej oczach masz -100 do atrakcyjności
Po pierwsze naucz sie interpunkcji, bo zeby odczytac co masz na mysli, trzeba wszystko kilka razy przeczytac i wlasnorecznie powstawiac znaki interpunkcyjne, zeby cokolwiek z tego belkotu zrozumiec.
Druga sprawa, to, ze sie umowila to byl ST niestety. A jak wspomnieli przedmowcy - podchodzisz do tej relacji od 'dupy strony' i jak pies do jeza. Robisz te same bledy co kazdy nie znajacy pojecia PUA. Nauczyles sie kilku rzeczy i juz chcesz swiat zwojowac, a to tak nie dziala. Sztuczne olewanie, udajesz tylko brak zaangazowania. Tworzysz sobie maske, ktora kryje Twoje prawdziwe emocje. A Ty masz miec wyjebane na prawde. Bo jezeli za bardzo Ci zalezy, to chocbys nie wiem jak zajebiscie to ukrywal, to bedziesz i tak popelnial coraz wiecej bledow, czego przykladem jest to co piszesz. Twoje wypociny sugeruja, ze w zasadzie nic nie wyniosles z lekcji, materialow tu zamieszczonych, poradnikow etc. Wroc do nich i powtorarzaj je sobie kilka razy az w koncu wbijesz sobie do glowy, co masz robic. Wykonaj zadania i do cholery jasnej poszukaj na necie motywatorow, coachingow z rozwoju osobistego, pracuj nad pewnoscia siebie i zacznij w koncu zlewac na to jaki ma stosunek do Ciebie. Jak wszystko zrobiles dobrze, to sama sie odezwie, zaproponuje spotkanie itp. Pozdrawiam.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Najpierw mówi "tak" potem "nie" potem znowu "tak" macie się spotkać,ale odwołuje kombinuje nie wiesz co czuje?Mi to pachnie tym ze niczego nie ugrasz u niej i marnujesz czas,powinieneś odpuścić i poszukać innej(w najlepszym wypadku będzie zazdrosna i zacznie się starać,dzięki czemu poznasz jej intencje),bo na razie masz wielkie nic...a ile się ta niepewności,huśtawki i zmiany ciągną?Jeśli dłużej niż miesiąc to zdecydowanie szkoda więcej Twojego czasu na nią...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jak dla mnie panna tutaj postąpiła najlepiej jak mogła. Zagadała na komunikatorze, powiedziała szczerze że idzie gdzieś z kolegą. Nie mam pojęcia, czemu do jasnej w Tobie coś pękło? Dlatego, że pokrzyżowała Twoje plany o których nawet nie miała zielonego pojęcia? Pomyśl. Panna ma wolny weekend. Nie jest w żadnym związku, więc jeśli jej kolega ją gdzieś zaprosił, to się zgodziła. Nie będzie czekać, aż łaskawie Ty ją gdzieś zaprosisz, ma swoje życie. Obiecała już koledze, że pójdzie z nim, po czym Ty się odezwałeś i strzelasz fochy. Kto nosi spodnie w tej relacji?
ona cię do siebie nie zaprasza a jakiegoś kolege , ona coś kombinuje nie daj sobie
ona cię do siebie nie zaprasza a jakiegoś kolege , ona coś kombinuje nie daj sobie