Hej, w moim życiu sporo się przez ostatni rok zmieniło. Znalazłem prace, wyprowadziłem się od rodziców. Mieszkam w nowym mieście od jakiegoś czasu i ogólnie jestem szczęśliwy.
Moje dotychczasowe dziewczyny poznawałem w szkole/na studiach ale tutaj takiej opcji oczywiście nie ma więc włączyłem tindera i postanowiłem spróbować.
Pierwsze spotkanie - dobry vibe, czas spędzony aktywnie i myślę że bardzo dobre pierwsze wrażenie z mojej strony
Drugie spotkanie - zaproponowane przez nią. Spokojniejszy klimat, jakaś gra + rozmowy, również świetny vibe i pierwsze pocałunki.
Trzecie spotkanie - wyjście na miasto zakończone u mnie działo się już trochę więcej ale sexu nie było co zostało naprawione dzień później na czwartym spotkaniu pod fajnym pretekstem u mnie. Był atamosfera, był sex (kilka razy). Było dużo rozmów i czułości. Wyszła kolejnego dnia rano.
Kolejne kilka dni to trochę pisania + umówienie się na kolejne spotkanie w weekend (dużo pracujemy w tygodniu).
Wszystko mi w niej odpowiada chociaż trochę mam wrażenie że jakoś specjalnie nie wyrzuca z siebie uczuć ale też póki co mi to nie przeszkadza w końcu widzieliśmy się klilka razy.
Staram się nie przeginać z kontaktem ale też pokazuję że nie chodziło mi tylko o sex itd. Myślę że nie przeginam w żadną stronę ale na pewno po kolejnym spotkaniu będę oczekiwał od niej trochę większej aktywności.
Czy tak to waszym zdaniem powinno +/- wyglądać? Chyba trochę głupie pytanie ale nigdy w życiu nie randkowałem w ten "normalny" sposób i trochę w szoku byłem/jestem że tak to wszystko zwinnie poszło...
Jest dobrze.
Klęska urodzaju, nie kalkuluje ci się że jest ok, i stąd te rozkminy.
Go with the flow.
Mógłbyś dokładniej doprecyzować o co chodzi z tymi emocjami?
Może być w tym trochę prawdy chyba że akurat jest osobą która na początku albo ogólnie ma problemy z wyrzucaniem/dzieleniem się emocjami. Z jednej strony trzeba wywołać emocje a z drugiej nie przeinwestować... Zobaczymy co z tego wyjdzie a ja po prostu bede sobą bo póki co to działało
wszystko git aby nie dawaj wszystkiego na tacy i bądź z lekka tajemniczy i nie bądź dostępny na każde zawołanie/spotkanie
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."