Witajcie. Ostatnio przy przeglądaniu internetu nasunął mi się temat o idealizacji kobiet. Poczytałem, przemyślałem i bingo. To jest mój największy problem. Bo wiecie z rozmową z kobietami nie mam problemu. Mam o czym rozmawiać itd. Gorzej jest gdy coś poważniejszego wisi w powietrzu. Kobieta ta staję się ideałem. Wszystko najlepsze (Uśmiech, tyłek, głos itd.) Po czasie gdy to minie i spojrzę na kobietę "zimnym okiem" to myślę sobie gdzie ja miałem głowę... Ten tyłek jest płaski i jak się uśmiechnie to na wierz wychodzą krzywe zęby... Oczywiście wygląd to nie wszystko... Jeśli ona jest taka idealnai bez wad to ja też muszę być. Kontroluję się za bardzo. Nie robię nic ciekawego, nie wychodzę po za schemat ogólnie przyjęty bo zastanawiam się głupio "co ona sobie pomyśli o mnie, zrobię coś głupiego i straci zaintersowanie moją osobą". Moje pytanie jak sobie z tym radzić. Jak wy to robicie. I co mogę zrobić jeśli już kobietę wyidealizowałem.
do usunięcia zdublowało temat
1. Umawiaj się z wieloma kobietami (dziś "a", jutro "b" pojutrze "c"...itd. = nie wyidealizujesz wszystkich, to niewykonalne.
2. Nie skupiaj się na niej. Masz chyba jakieś hobby, zajęcia itd. Poświęć się im.
3. Jeśli widzisz te wady po jakimś czasie to jakim cudem na początku znajomości ich nie zauważasz? Przecież nie idealizowałeś panny od pierwszego spotkania.
4. Selekcja - znajdź mega zajebista laskę. Nawet jak emocje opadną to ona nadal będzie miała ładny uśmiech, fajne cycki i doskonały tyłeczek
pozdrawiam
"you must burn before you can shine"
idealizowanie to nie problem. to normalna reakcja, gdy kogos poznajemy, kto nam sie podoba. z jej strony jest tak samo
gorzej, ze sie przejmujesz jej ocena i nie zachowujesz sie do konca naturalnie. jesli naprawde jej zalezy to i tak ani cie nie wysmieje ani nie bedzie patrzec na ciebie przez pryzmat dziwolaga no chyba ze uderzasz do gimbazy. mysle, ze z kazdym spotkaniem z nia bedziesz odczuwal coraz mniejsza presje. wiadomo, ze pierwszej randki nie da sie porownac z 23
wiec umawiaj sie i staraj sie malymi kroczkami coraz bardziej otwierac
a jesli naprawde mialoby z teg nic nie wyjsc to chyba lepiej wiedziec wczesniej niz pozniej?
To normalny mechanizm emocjonalny, który ma spowodować, że skoncentrujesz się na jednej kobiecie, wobec czego będziesz miał największą szansę jako człowiek na spłodzenie i wychowanie potomstwa w najzdrowszych warunkach. To bardzo podobna emocja do miłości itp. Rozgrywa się to na dwóch poziomach. Pierwszy to ocena PiR, a drugi to inwestycja emocjonalna. Wiele strategii PU ma na celu nie tyle tworzyć zauroczenie, co wykorzystać je w celu inwestycji. Taki sam mechanizm mają mężczyźni i na późniejszym etapie mogą postrzegać kobietę zupełnie inaczej, niż miało to miejsce wcześniej. Jest to po prostu emocja i jak każda inna emocja z czasem minie.