Cześć. Przejdę od razu do sedna problemu.
Mianowicie mam problem z rozmową. Dla niektórych wydaje się to głupie jak to z rozmową? Gadasz to gadasz i tyle... Ale tak nie do końca.
Z niektórymi kumplami mogę gadać i gadać, o wszystkim i nie ma problemu, ale jednak mamy jakieś wspólne tematy. Gdy przychodzi do rozmowy z jakimiś trochę dalszymi kolegami/koleżankami to nie mam o czym rozmawiać takie gadanie na siłę szkoła i inne duperele. Po prostu nie potrafię a z obcymi ludźmi to już całkiem masakra.
Dodam także, że problem może leżeć w tym, że nawet z rodzicami jakoś nie gadamy tak non stop też takie trochę żmudne tematy. Też nie są zbyt rozmowni i wygadani i może dlatego ja też tak mam?
Wszystkie propozycje mile widziane.
Gadać nie umiesz i jeszcze wyszukiwarki używać nie umiesz, E.T GO HOME !
Gdybym znalazł odpowiedź na moje pytanie to bym nie zakładał tematu. Nie chodzi mi o rzucenie tematów o czym gadać tylko to rozwiązać. Są niby jakieś rozwiązania ale do mnie to nie trafia.
Jak rozwiazania do ciebie nietrafiaja, to czego chcesz? Luknalem ze tez masz 17 lat. Nie widze problemu, po prostu jestesmy gowniarze.
Też tak mam, najczesciej w autobusie czy w innym miejskim transporcie gdzie spotykam ziomka którego nie widzialem 3-4 lata i nie bardzo jest o czym gadać.
Stary przezywasz takie pierdoły?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Hohszpalter. Jeśli chcesz przejżyj to co jest napisane w tematach/blogach " o czym rozmawiać"
Anarky. Nie przeżywam takich pierdół, że nie mam z ziomkiem o czym rozmawiać ale z dziewczynami stoję wtedy w miejscu
Niedano pojawil sie prawie identyczny temat. Przytoczylem wtedy cytat z ksiazki adepta, ktory zawieral tematy do rozmow. Znajdz go. Jezeli to ci nie pomoze to sam musisz odnalezc przyczyne. Pewnie stres przjmuje twoje mysli i boisz sie oceny. Powstrzymaj to, a problem zniknie. Przynajmniej w moim mniemaniu
Rozwiązania..? Hmm w sumie to może i tak. Dla przykładu, jak chcesz z kimś porozmawiać, ale kompletnie nie wiesz o czym to szukaj coś w rodzaju punktu zaczepienia u tej osoby. No nie wiem zegarek, naszyjnik, nowe trampki co tam tylko chcesz. Jak już zaczniesz rozmowę, to później już leci z górki. No i wiadomo bez żadnych nerwów, stresu, bo to jest podstawa.
Dobra ale jak ktos jest oporny na rozmowy , to takie wysukiwanie tematu bedzie przesłuchaniem.
Ale gdy rozmówca , nie zdaje sobie sprawy z tego jak wygląda taka rozmowa , można ją kontunuować zazwyczaj znajdzie się ten czuły punkt, który uwolni zapory w tamie rozmowy i zaczyna lecieć.
Lecz takie cos to recepta na przyjaźń , a nie ruchanko (w dalszej oczywiscie przyszłosci)
Co poradzicie na słaba elokwencje?
Po co gadać skoro nie ma o czym, a jeśli nie ma o czym to po co gadać?
Tez slabo idzie mi gadka.
to nie jest problem tylko męska natura, bo chłop w odroznieniu od baby jak nie ma nic ciekawego do powiedzenia - to po prostu milczy.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!