Witam wszystkich,
Pytanie moze glupie choc nurtuje mnie od jakiegos czasu.
Uczymy sie tutaj jak byc atrakcyjnym dla kobiety, jedna z cech, ktore taki atrakcyjny facet musi miec jest niedostepnosc. W jakim stopniu taka niedostepnosc pomaga nam w uwodzeniu, a jaki jest poziom, w ktorym zaczyna juz szkodzic? Trudno na to odpowiedziec, kazda kobieta jest inna i bedzie sie inaczej zachowywala w odpowiednich sytuacjach.
Wracajac do tematu posta, ktorym sa gesty. Chodzi o drobne gesty typu lapanie za reke, przytulenie na powitanie... Tak niewiele a jednak tak duzo.
Po dluzszym studiowaniu strony utworzylem moj poglad na takie sprawy. Mozliwe, ze bylem przewrazliwiony i chcialem zbyt bardzo pokazac moja niedostepnosc, sam nie wiem.
Mianowicie doszedlem do wniosku, ze facet nie powinien pierwszy pokazywac takich gestow, ew. raz na jakis czas, by zachecic do tego kobiete. To kobieta powinna sama wyjsc z inicjatywa takich gestow. Glupie, nie?
Do dzisiaj nekaly mnie te pytania:
-Podejsc, przytulic, zlapac za reke?
-Niee, stane sie w oczach kobiety jako needy i frajer, niech sama o to zabiega. Bede czekal i udawal, ze niby nic.
Dzis nawet zapytalem moja matke (tak, dlaczego mam tego nie robic? zawsze wspomagala mnie w sytuacjach kiedy czegos nie rozumialem u kobiet, dawala mi najlepsze rady). ''Wszystko zalezy od kobiety. Sa kobiety, ktorym przychodzi to bez problemu, bo robia to codziennie i to one same zainicjuja. Ale 'normalne' kobiety poczekaja na ruch faceta. To on pierwszy musi zrobic ruch.''
Otworzyly mi sie oczy. Jak moglem byc rzeczywiscie tak slepy i zadumany w sobie. Czy to nie my powinnismy inicjowac takie rzeczy?
Ale czy to nie zrobi z nas needy? Gdzie lezy granica w takim razie? Trudno na to odpowiedziec, pewnie zalezy to od kobiety w duzym stopniu.
Co o tym sadzicie?
P.S Luzne przemyslenia, mogly sie pojawic podobne watki, wiec wybaczcie.
Nic dodać , nic ująć. Rzeczywiście wyczucie, to coś, czego należy po prostu się nauczyć (przyjdzie z czasem). Co do inicjowania kontaktu - chyba dwa razy zdarzyło mi się, że to właśnie kobieta wyszła z inicjatywa przytulenia (nie wiem co to było, po prostu jak by jej hormony uderzyły do głowy na widok kolegi), a drugi to raczej w ramach podziękowania, czy inna bo jej było smutno.
Ogólnie, wg. mnie mężczyzna powinien umieć powiedzieć czasem kobiecie "dość", aczkolwiek nie powinien być zimnym chamem, który widząc, że kobieta płacze ma jąw dupie a gdy ona chce go przytulić on ją odtrąca. Wyczucie, wyczucie i jeszcze raz wyczucie.
MrSnoofie - czy mógłbyś mi wytłumaczyć tu, bądź na PW o co chodzi z tym "łapaniem za plecy"? Prawdopodobnie i tak kiedyś to zrobiłem, ale po prostu nie wiem jak wy to rozumiecie i za Chiny nie umiem sobie tego wyobrazić.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Prawda, pogubilem sie troche z tym ''byciem needy''. Tyle sie o tym mowi tutaj, ze czlowiek sie na to wyczula. Uswiadomilem sobie dzisiaj pare spraw. Pozytywnie i do przodu
Dzieki.
"The key to life is running and reading. Remember it..."
Heh... Od tego masz ten portal, jak i ludzi należących do niego.
Życzę powodzenia, nie zamartwiaj się porażkami lecz wyciągaj z nich błędy. Przy okazji - bądź na luzie - to chyba wszystko:P
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
,, W jakim stopniu taka niedostepnosc pomaga nam w uwodzeniu, a jaki jest poziom, w ktorym zaczyna juz szkodzic?"
Dobre jest kiedy umawiasz się od czasu do czasu nie reagujesz na jej gierki słowne i emocjonalne...a złe kiedy ją np olewasz np. pół roku traktujesz jak powietrze zapychacz czasu nie szanujesz jej i nie okazujesz żadnych uczuć...i jesteś wyrafinowany i wyrachowany w obojętności wobec niej...
,,Otworzyly mi sie oczy. Jak moglem byc rzeczywiscie tak slepy i zadumany w sobie. Czy to nie my powinnismy inicjowac takie rzeczy?
Ale czy to nie zrobi z nas needy? Gdzie lezy granica w takim razie? Trudno na to odpowiedziec, pewnie zalezy to od kobiety w duzym stopniu.
Co o tym sadzicie?"
Tak po pierwsze bo kobieta raczej sama tego nie zrobi(no chyba ze perfidnie na Ciebie leci)a po wtóre żeby zakomunikować ze chcesz czegoś więcej...powiedz mi JAK chcesz stworzyć z nią związek lub uczucie JAK NAWET JEJ NIE DOTKNIESZ I NIE WYTWORZYSZ ŻADNYCH WIĘZI Z NIĄ?Zostaniesz po prostu przyjacielem...To CI jest potrzebnie żeby wywoływać emocje uczucia żeby ,,stworzyć coś" a nie być traktowanym jak kumpel...I nie będziesz needy jeśli będziesz to odpowiednio dawkował i tym grał...oraz nie przesadzał bo jeśli rzucisz się na nowo poznaną laskę macając ją całując to nic nie stworzysz ale jeśli stworzysz z nią intymną coraz to głębszą relacje możesz utworzyć z nią np. związek(zależnie do czego dążysz...rozumiesz?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
dobry wątek, Snoofie i miszczu fajnie opisali co i jak, warto by przykleić ten topic gdzieś dla innych :]