Dziewczyna,tak ją nazwę bo ma 18 lat zaprasza mnie do swojego domu mimo tego że od roku jest w stałym związku.Nie pytam co mam tam robić gdy będziemy u niej w pokoju przy zgaszonym świetle tylko ciekawi mnie dlaczego zaprasza mnie mając kogoś.
Moje pierwsze spostrzeżenie i wniosek to że brakuje jej czegoś czego nie dostaje od swojego obecnego chlopaczka.
Co o tym myślicie?
Nie napisałaś jak wygląda wasza relacja. Może chce, żebyś ją po prostu wysłuchał, jako dobry tamponik
A może już coś podziałałeś i jesteś kandydatem na podmianke.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
" Może chce, żebyś ją po prostu wysłuchał, jako dobry tamponik "
Generalnie to się zgadzam, ale na początku relacji jest wskazane, żeby z empatią wysłuchać jej trosk, żali etc. Wtedy buduje się ważną i silną więź między dwoma ludźmi. Wtedy trzeba pchać relacje do przodu. Budować nie tylko empatyczne porozumienia, ale i seksualne. Wielu facetów, po przeczytaniu "nie bądź tamponem" staje się chu..onem. Obawia się skojarzenia z bycia jedynie panem do rozmów. Trzeba dbać oto, aby relacja miała różny wymiar, nie tylko seksualny.
A jak laska wyczuje, że jesteśmy wiarygodni i co najważniejsze, że nie jesteśmy zawodowymi ruchaczami, sama zacznie się zbliżać seksualnie, bo będzie się czuć bezpiecznie.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
A może byś nieco więcej napisał - jak się poznaliście, jak wygląda wasza historia, jak wyglądało zaproszenie? Przecież w tym poście nie ma żadnych konkretów...
Nie oszukam was i siebie jeśli powiem wam że jest to Moja dooooobra koleżanka i żyjemy we FRIENDZONE
Chociaż nie widzieliśmy się już sporo czasu i zobaczę czy sie coś zmieniło w oczywisty sposób i dań wam znać!
I dopiero teraz to piszesz...
Bez gum nie idź.
Chyba "orbit"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
''Orbit''? Chyba ''Mamba''.
Snoofie Stary wyjadacz miał po krótce trochę racji.Dziewczyne znam od ponad roku,probowalem przez ten czas wielu prób aby ją poderwać niestety nie skutecznie.Gdy zaprosiła mnie na spotkanie przed którym nie widzieliśmy się dłuższy czas miałem złudne nadzieje..A MOZE MU SIE JUZ ZNUDZIL? CHCE JEDNAK WYBRAC MNIE.To było takie nieświadome bo w rzeczywistości tak jak Snoofie mówi nic z tego nie bylo i nie będzie,zostane jej dobrym kolegą od pogaduszek.Czysty FRIENDZONE.
Nie mam wam co dużo opowiadać.Na spotkaniu masę śmiechu,dobrych emocji,eskalacji,podtekstow seksualnych etc które i tak nic nie zmienią bo ja już zostałem zamknięty na 4 spusty w szufladce GOOD FRIEND