Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Gdy do akcji wkracza konkurent - wycofanie działa?

23 posts / 0 new
Ostatni
michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5
Gdy do akcji wkracza konkurent - wycofanie działa?

Witam,

Miałem ostatnio sytuację, że target, po kilku miesiącach naszej znajomości zaczął kręcić na poważnie z innym delikwentem. Co prawda w "oficjalnym" związku nie byliśmy, ale nasza relacja była już, że tak powiem, bardzo bliska. W pewnym momencie wyczułem jej brak zaangażowania (to widać od razu) i podejrzewałem początek jakiegoś drugiego frontu z jej strony. Nie pomyliłem się. Przez te kilka miesięcy było bardzo ciekawie między nami (brak rutyny) i intuicja podpowiedziała mi - krok w tył, lusterko i obserwacja. Wygasiłem zaangażowanie i ta kobita jest już praktycznie z tym figurantem, ale od mojego już aktualnie braku odzywania się jako pierwszy i chłodnych rozmów zaczyna wariować i czuję, że ona dostrzega co traci.

Panna już może nawet jest w związku z tym typem, ale ewidentnie szuka intensywnego kontaktu ze mną, a ja nie mam zamiaru robić za frajera do pogaduszek, podczas gdy inny będzie ją dymał... Dlatego nie rozpoczynam nigdy kontaktu, a gdy ona zagaduje, to rozmawiam bez emocji i chłodno i ona się ciągle podkręca.

Pytanie: jak długo można to robić i co dalej?

Wnioskuję zatem, że nie zawsze walka daje efekt i czasami lepiej wygasnąć?

Może jakieś sugestie odnośnie dalszego działania?

KERMIT
Portret użytkownika KERMIT
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2009-11-10
Punkty pomocy: 389

"Panna już może nawet jest w związku z tym typem, ale ewidentnie szuka intensywnego kontaktu ze mną, a ja nie mam zamiaru robić za frajera do pogaduszek, podczas gdy inny będzie ją dymał..." -To się chwali, ale reszta wypowiedzi daje do zrozumienia, że więcej w tym strachu i gry z Twojej strony, a niżeli prawdy...

"Pytanie: jak długo można to robić i co dalej?"- Nic nie rób odnośnie tej dziewczyny, zapomnij o niej, skoro masz podejrzenia, że sypia z innym, to coś w tym może być...

"Wnioskuję zatem, że nie zawsze walka daje efekt i czasami lepiej wygasnąć?"- Tu się z Tobą zgodzę, zabieganiem i staraniem się w takich sytuacjach wiele się nie zyskuje...

"Może jakieś sugestie odnośnie dalszego działania?"- Inne też mają...

Ps. Takie jest moje zdanie... Pozdrawiam i Powodzenia życzę Wink

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

"Inne też mają.."

Zastanów się........

On chcę jedną dupę, a ty piszesz mu o innych. To tak jak zamawiasz schabowego w restauracji, bo chcesz zjeść schabowego, a dostajesz mielonego, bo to też mięso.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

KERMIT
Portret użytkownika KERMIT
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2009-11-10
Punkty pomocy: 389

Racja źle zrozumiałem pytanie...

matinez
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: peru

Dołączył: 2012-01-04
Punkty pomocy: 2

Uważam że nie powinienas się przejmować i robić swoje. Dziewczyna nie powinna mieć na ciebie wpływu

INNE TEŻ MAJĄ ___ I DADZĄ

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

Jesteś pewien, że po takim zagraniu jesteś w 100% na tronie? Zniknąłeś jak kamfora na jej jedno tylko zdanie. Choć w sumie, nie widzę lepszego zagrania no chyba, żeby jeszcze przelecieć następnego wieczoru jej dobrą koleżankę Tongue

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

A jeżeli nie sypia? To jej zostawia choć trochę otwartą furtkę czy też raczej "do piachu"?

Jeżeli się z nim przespała (choć ciężko to potwierdzić lub nie) to oczywiście ma u mnie dożywotniego bana. Ciężko będzie, ale dam radę (silna psycha - pracuję nad sobą).

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

Michał, co jest z tobą?

Fajnie napisałaś temat, a ten post to z dupy. No przecież ma prawo sypiać z każdym, nawet z tym delikwentem. Wyluzuj, bo nie jest twoją dziewczyną, a może być tamtego. Wg mnie normalne, że w związku się dyma, nie uważasz?

Co możesz teraz zrobić:

grać dalej swoje, aż typowo pęknie od tamtego faceta. Ty to nie poważna dupa jest moim zdaniem. Zobacz jak wami wybiera na prawo i lewo.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

emel
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-25
Punkty pomocy: 374

"Co prawda w "oficjalnym" związku nie byliśmy, ale nasza relacja była już, że tak powiem, bardzo bliska."

co to wg. ciebie znaczy "bardzo bliska"?

bo jeśli przez kilka miesięcy tylko rozmawialiście tak jak pisałeś -"nie mam zamiaru robić za frajera do pogaduszek" to nie ma się jej co dziwić, że poszukała kogoś kto postawi na kontakt fizyczny

Szafir
Portret użytkownika Szafir
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 0

Widzę, że Emel zadał pytanie, na które czekałem czytając wszystkie posty - znajomość trwała kilka miesięcy - powiedz jak w waszych wspólnych relacjach wchodziło Kino, czy było KC i czy się z nią przespałeś - czytając wszystkie podstawowe poradniki Admina Gracjana, powinieneś wiedzieć, że jeżeli nie zaczniesz eskalować dotyku już na pierwszym spotkaniu to ona po jakimś czasie straci zainteresowanie robiąc z Ciebie "Koleżankę z fiutem" - kontakt fizyczny i seks mocno fundamentują relacje z kobietą.

Nic nie jest słodsze nad zwycięstwo...

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Moja życiówka... My to spieprzyliśmy, Tobie może się uda. Przemysl sobie na ile Ci zalezy na niej. Na ile to jest opcja "ta jedyna, niesamowita wiez", a na ile da się bez tego obyć ewentualnie zakumplować.
Jeśli Ci zależy bardzo, NIE WYCOFUJ SIĘ, NIE DYSTANSUJ. Prosto powiedz jej, że jesteś zazdrosny , że nie zamierzasz się dzielić nią, nie zajmujesz się recyklingiem rzeczy używanych. Niech wie.. Daj jej szansę i czas podjąć decyzję i zmierzyć się z jej uczuciami do Ciebie.
Moze też być tak, że nowy figurant ma w Tobie wywołać zazdrość,- chęć działania.

Albo nawinął się a ona nie chce być sama.. I ma dość randeczek, oczekiwała może więcej od Ciebie zdecydowania i wyznania uczuć..

Zakwalifikowała Cię, też może kumpla bez opcji na nic więcej? Unikała fizyczności z Tobą? Okazywała zainteresowanie Twoimi adoratorkami i uczuciami??

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

Z całym szacunkiem, ale takie wyznanie to słaba opcja. Nie zrobię czegoś takiego, bo ona nie jest ultra HB10 Królową Świata a ja uważam się za dobrą partię i nie mam zamiaru tak się odsłaniać i osłabiać. A ten recykling by ją tylko obraził - przedmiotowość w traktowaniu ludzi.

Ja jej daję szansę, odpowiadam jak się pierwsza odzywa, ale na dawne emocje a już nawet spotkanie ze mną to ONA teraz ma sobie zapracować i koniec kropka. Co to ma być, jakiś leszczu ją adoruje i do tego jeszcze ja ją mam łechtać? NI CHUJA!

Bardziej musi zrozumieć w tej główce, że ja jestem zajebisty i jeżeli ma tego typa, to jednocześnie może mieć całe 0% mojej zajebistości, pod której jeszcze niedawno była mocnym wrażeniem.

A jak nie zapracuje, to niech spierdala.

I chuj.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Po prostu tamten "delikwent" albo okazał się "lepszy" bo.
1. Był badziej zdecydowany nie cyckał się, nie robił podchodów do laski niczym ninja do ofiary.

albo

ewentualnie moze ona wzbudza w Tobie zazdrosc, ktora w jej mniemaniu sprowadza sie do tego abys ruszył dupe Smile

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

"Miałem ostatnio sytuację, że target, po kilku miesiącach naszej znajomości zaczął kręcić na poważnie z innym delikwentem. Co prawda w "oficjalnym" związku nie byliśmy, ale nasza relacja była już, że tak powiem, bardzo bliska."- Takie są konsekwencje ciągnięcia w nieskończoność relacji, która nie przyjmuje jako takiego konkretnego kształtu, tylko spotykasz się niby z laską, jest miło, ale tak właściwie, to ona nie wie, czego od niej chcesz, jak ją traktujesz i kim dla Ciebie jest. W rezultacie, zamiast podsycać płomień, który na początku jest, ale płonie takim subtelnym blaskiem, to Ty przyczyniasz się brakiem jakichś zdecydowanych działań i kroków do tego, żeby stopniowo wygasał, aż do czasu, gdy zgaśnie na amen = kobieta traci zainteresowanie Tobą, zwyczajnie przestajesz ją kręcić, przez swój brak zdecydowania i męskich, konkretnych działań. W wyniku czego, w momencie, w którym Twoje akcje stoją najwyżej, Ty czekasz na moment, kiedy ich wartość jeszcze wzrośnie, a okazuje się, że osiągnęły już apogeum, a od tej chwili będą tylko spadać. Zwyczajnie przespałeś moment, w którym powinieneś wejść do gry i efekty są takie, jakie są.

Oczywiście jest opcja, że tamten facet jest tylko figurantem, kolesiem od brudnej roboty, żeby wzbudzić w Tobie zazdrość. Wtedy natomiast również wszystko będzie wskazywało na to, że laska próbuje wymóc na Tobie poczynienia jakichś konkretnych kroków i zmotywować do działania.

"Wygasiłem zaangażowanie i ta kobita jest już praktycznie z tym figurantem, ale od mojego już aktualnie braku odzywania się jako pierwszy i chłodnych rozmów zaczyna wariować i czuję, że ona dostrzega co traci."- Nic nowego. P&P i właściwie od razu widać, jak skuteczne jest to narzędzie, oczywiście w przypadku, kiedy jest przynajmniej cień zainteresowania drugą osobą. Niezależnie od płci.

"Wnioskuję zatem, że nie zawsze walka daje efekt i czasami lepiej wygasnąć?"- Dobrze wnioskujesz.

"Pytanie: jak długo można to robić i co dalej?"- Do osiągnięcia zamierzonego skutku. Co dalej? Po odepchnięciu (push) powinno nastąpić za jakiś czas przyciągnięcie (pull), jak to w P&P.

Tak na koniec, to odnoszę wrażenie, że trochę siebie próbujesz oszukać. Zobacz, niby robisz to wszystko, ten chłód, pozorny brak emocji w stosunku do niej, ale robisz to tylko po to, aby nastawić się na efekty, które nota bene widać, bo ciągnie ją znowu do Ciebie, natomiast Ciebie w głębi duszy zapewne cała ta sytuacja nieźle rusza i frustruje. Na początku napisałeś, że skoro ona uprawia seks z tym kolesiem, to Ciebie już nie interesuje, natomiast za moment dodajesz, że jednak ten fakt ich spania ze sobą, to tak może wcale niekoniecznie, a co jeśli, a co gdyby, a może... Tak, ja napisał Fan, nawet, jeżeli coś tam się dzieje, to ona ma do tego prawo i to ich sprawa w takim razie, bo przecież nie jest z Tobą w związku, "oficjalnym" czy "nieoficjalnym", nie ważne, bo obecnie w żadnym. W każdym razie, jeszcze nie jest wszystko pogrzebane, ale działaj i musisz chyba przejść do zdecydowanej ofensywy, bo ten koleś z czasem może coraz bardziej wpływać na Twoją niekorzyść i wszystkie działania będą jak krew w piach.

"Don't trust the smile, trust the actions"

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

Wszystko idealnie opisałeś, wszystko się zgadza z moimi przemyśleniami. Dzięki!

Ale mam jedno pytanie - jak w tym przypadku ma wyglądać ofensywa, skoro ona już z nim teoretycznie/praktycznie jest? Co konkretnie robić?

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

Prawdę, czyli co? Jedyne, co można powiedzieć trzymając wciąż w miarę fason to fakt, iż nie interesuje mnie z nią relacja koleżeńska i wolę zerwać kontakt, niż w takiej tkwić. Nie mogę po prostu powiedzieć czegoś w stylu "jestem zazdrosny, niech ten typ spierdala, ja Cię chcę" - to zbije moją wartość, a jej podbije aż zanadto. Będzie się wówczas czuła jak księżniczka na ziarnku grochu, a to niedopuszczalne, bo ona nie jest wcale taka zajebista, choć momentami chemię do niej czuję. Wolałbym jakimś cwanym sposobem ją przyciągnąć do siebie i raczej szedłbym w kierunku zbijania jej pozycji, niż swojej (to ona zaczęła skręcać w bok, więc nie może mieć za fajnie).

Na razie, przez dobre kilka, jak nie kilkanaście tygodni dalej chłód, żeby ją trochę wytresować. Ja wytrzymam. Wiem, że to ryzykowne, bo można przeholować, ale przecież jak Pannie zależy, to w końcu pęknie (miałem tak nie raz - rozpaczliwe wyznania i błagania z jej strony, choć tu na pewno aż tak nie będzie), a jak po niej to spłynie, to i tak by z tego niewiele było...

Jeżeli to nie pomoże, to myślałem o poderwaniu jej dobrej, wolnej koleżanki, ale to ostateczność - nie lubię takich gierek. Zrobiłbym to już bardziej dla własnej satysfakcji, niż żeby ją pozyskać. Podejrzewam, że ona by wtedy wyszła z siebie i stanęła obok, a w jej oczach urósłbym do samego Jowisza...

Dodam, że kojarzę tego typa i jest to znacznie słabsza partia ode mnie praktycznie pod każdym względem - wykształcenie, elokwencja, inteligencja i ogólna zaradność. Choć całkiem możliwe, że dobrą bajerkę jej zapodał i wystarczyło, co w sumie stawia ją w słabym świetle. Ogólnie sam fakt, że ona odstawiła mnie na poczet tego typa również daje jej u mnie minusy (plus daje, że tak łatwo ogarnęła sobie alternatywę, ale minus, że taką słabą). Samo konkurowanie z nim jest dla mnie ujmą, dlatego właśnie nie chcę aktywnie napierać.

Czasami faktycznie zaczyna mi wyglądać na figuranta...

Jeżeli nim jest, a ja to łyknę - wg mnie przegrałem.
Jeżeli nim jest, a ja to oleję - wg mnie wygrałem.
Jeżeli jest prawdziwy, cóż - będzie ciężko.

Ostatnio spróbowałem na nią spojrzeć na trzeźwo, bez tej cholernej idealizacji pod wpływem związków chemicznych i stwierdziłem, że nie ma o co się zabijać i obiektywnie patrząc, to ona powinna mnie błagać, żebym z nią był a nie na odwrót, więc raczej ostrożnie będę dawkował energię do zużycia na jej przyciągnięcie do siebie.

Co by się nie stało, traktuję to przede wszystkim jako dobre doświadczenie do ciągłej pracy nad swoją psychiką, bo "tfardym cza być a nie mientkim", bez wyjątków! Więc mogę z tego wyjść bez Panny, ale ze wzmocnioną psychiką, a to dla mnie - szczerze mówiąc - nawet cenniejsze!

VanityFair
Portret użytkownika VanityFair
Nieobecny
Wiek: ?
Miejscowość: ?

Dołączył: 2012-07-14
Punkty pomocy: 555

Nie kazałam Ci powiedzieć jej o recyklingu, to moj skrót myślowy.

"Ja jej daję szansę, odpowiadam jak się pierwsza odzywa, ale na dawne emocje a już nawet spotkanie ze mną to ONA teraz ma sobie zapracować i koniec kropka. " A ona może myslec podobnie, że to Ty musisz jej pokazać jak bardzo Ci zależy bo inaczej nie odsłoni się ze swoimi uczuciami żeby nie wyjść na idiotkę np.

Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.

michal90
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Gliwice

Dołączył: 2012-03-27
Punkty pomocy: 5

No to trudno. Ja odsłaniając się kobiecie, która jest z innym zrobię z siebie większego idiotę. A nie zamierzam. Poboli trochę i przejdzie, nawinie się inna to już w ogóle o niej zapomnę.