Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Flustracja, brak efektów

5 posts / 0 new
Ostatni
Rozdział25
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2017-11-15
Punkty pomocy: 1
Flustracja, brak efektów

Cześć. Mam 17 lat. Moje życie towarzyskie w gimnazjum nie istniało, przez jedną nieudaną próbę nawiązania relacji z dziewczyną (cisnęła ze mnie bekę dla zabawy) i toksyczną znajomość z byłą koleżanką - na każdym kroku mnie wyzywała i próbowała mi udowodnić, że jestem gorszy, a ja jak idiota zamykałem się coraz bardziej w sobie.
W trzeciej gimnazjum natknąłem się na pierwsze środki dotyczące uwodzenia i postanowiłem to zmienić - to był dla mnie hardcore. Włączenie się do grupy, gdzie byli wszyscy moi kumple i jedna dziewczyna z równoległej klasy - katorga. Paliłem się ze wstydu i czułem strach przeszywający mnie od stóp do głowy.
W pierwszej liceum niby sytuacja się poprawiła, nawiązałem parę nie stałych kontaktów, zdobyłem jedną koleżankę i to było tyle.
W ostatnie wakacje nawiązałem kilka znajomości z kobietami i zacząłem przełamywać mój strach, rozmawiając z nimi przez kamerkę.
Po wakacjach nastąpiło dla mnie nagłe uniesienie do góry, jakbym wsiadł w najszybszą rakietę na świecie. Zapisałem się na kick-boxing, zacząłem na masową skalę zagadywać do dziewczyn w szkole, co było dla mnie szokiem. W miesiąc byłem na "siema" z większą ilością kobiet, niż przez całe gimnazjum i pierwszą klasę liceum. Uniesienie jak szybko przyszło, tak szybko poszło. Spaliłem większość potencjalnych relacji. Na moje oko stosowałem za bardzo klubowe podejścia w szkole. Stawiałem dziewczyny poniżej pięt. Traktowałem je chamsko i bez szacunku, przez co w krótką chwilę została przypięta mi łatka prostaka i "fake alvaro", który próbuje podbijać do wszystkich, ale z żadną mi nie wychodzi(z wyjątkiem paru, którym ja się podobam, ale nie one dla mnie).
To wszystko znowu mnie przerosło, i stałem się bardziej bierny. Na początku roku szkolnego nie miałem prawie żadnych oporów względem kobiet w mojej szkole, a teraz coraz bardziej się izoluje.
Dodam, że jeżeli nie rozmawiam z dziewczyną z mojej szkoły, to rozmowa idzie mi o wiele łatwiej i na luzie.
Jak mam naprawić swój status w szkole (z chłopakami jest git, zła opinia krąży tylko w okół dziewczyn)?
I jeszcze jedno... Po sytuacji z gimnazjum, gdzie ja się trochę zaangażowałem, a laska robiła ze mnie żarty, została dla mnie rysa na psychice, przez co nie mogę nawiązać głębszej więzi. Jak przychodzi co do czego, to z automatu mam w głowie myśl, że laska chce ze mnie zrobić tylko jaja i kończy się na tym, że ją zwyzywam i kontakt się urywa. To jest niekontrolowane, działa w mojej podświadomości. Jak mogę to zmienić?

Dzieki i dobrej nocy Wink

ChłopaczekzGrzywka
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2017-11-15
Punkty pomocy: 11

W trzeciej gimnazjum natknąłem się na pierwsze środki dotyczące uwodzenia i postanowiłem to zmienić - to był dla mnie hardcore. Włączenie się do grupy, gdzie byli wszyscy moi kumple i jedna dziewczyna z równoległej klasy - katorga.

Nie rozumiem co jedno z drugim ma wspólnego? Chcesz być atrakcyjny dla dziewczyn więc szukasz kolegów? Ja sam odkąd pamiętam byłem wyrzutkiem ale nigdy tych dwóch rzeczy nie łączyłem. Jak chcesz mieć dziewczynę z niskim statusem w grupie to proste - szukaj dziewczyny spoza swojego kręgu. Nic nie stoi na przeszkodzie.

Jak mam naprawić swój status w szkole (z chłopakami jest git, zła opinia krąży tylko w okół dziewczyn)?

Bardzo ciekawe. Trudno mi sobie wyobrazić takie połączenie. Zazwyczaj jest na odwrót, no wiesz, gej najlepszym przyjacielem kobiety ale mężczyzny już nie bardzo ;> Dobrze idzie ci z dziewczynami bo jesteś łagodny i przymilny ale z tych samych powodów źle z chłopakami. Ale żeby dziewczyny nie lubiły kick boksera cwaniaka z dowodem społecznym? Pierwsze słyszę. A może po prostu mało słyszałem.

A status poprawiaj jak ci zależy na klepaniu po pleckach przez fałszywców i lajeczkach na pejsie. Nie potrzebujesz tego do podrywu.

Rozdział25
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2017-11-15
Punkty pomocy: 1

Dla kobiet jestem po prostu chamski, przyciąga to rasowe suki, ale nie kobiety do związku. Kiedy próbuje być miły, to też wszystko się sypie.
Z chłopakami dogaduje się od zawsze, już mam to we krwi. Po prostu jestem sobą i mam wyjebane. W szkole jest może dwóch gości, z którymi mam na pieńku, ale też nie przykładam do tego wagi.
Jeszcze jedno pytanie... Dlaczego chłopak(obojętnie jaki) zawsze odpowie na "siema", a z kobiet, to odpowie jakieś 60-70%, mimo tego, że już kiedyś razem rozmawialiśmy?

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1084

Rozdział 25 Trochę Cię rozumiem. Byłem ostatnio na zawodach bokserskich w Wielkopolsce. Duża ilość bokserów - amatorów to półgłówki, którzy poza dilerką oraz maryśką nie mają innych zainteresowań. Mieli niektórzy śliczne kobiety, ale jak z paroma porozmawiałem bo byliśmy z jednej grupy to oo matko. Jak dziewczyna może krzyczeć "pizgaj go"
"jedziesz z nim kurwa' itd. Też ćwiczę kicka i mam na to sposób. Z jednej strony bad boy - kick ,cham "prostak" z drugiej strony chodzę na dodatkową naukę angielskiego oraz na prawdę się rozwijam nie tylko ćwiczę swoje ciało ale też czytam książki. Powiem Ci, że zacząłem się ubierać bardziej elegancki - taka praca, widzę same plusy bo mam IOI od dziewczyn "ogarniętych życiowo" a nie Dżesik w dresiku i palących szluga za szlugiem. Więc jeśli to połączysz to będziesz miał zainteresowanie nie tylko od rasowych suk bez ambicji. Nie zapominaj, że z kim się zadajesz takim się zdajesz więc mieszaj swoje grupy jedna to kumple od kicka a druga np kółko naukowe. Wtedy na tym kółku ludzie zauważają, że mogli CIE postrzegać mylnie przez twoje zainteresowanie. Mam nadziej, że pomogłem.

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|